Colin Farrell przez lata chronił prywatność swojej rodziny. Teraz zrobił wyjątek. W dokumencie HBO Original „Najlżejszy dotyk” aktor pokazuje swoje życie z synem Jamesem, który cierpi na zespół Angelmana. Przed kamerami pojawia się także jego młodszy syn, Henry Tadeusz, ze związku z Alicją Bachledą-Curuś. Powód, dla którego gwiazdor zdecydował się na tak osobisty krok, jest jednak szczególny.

WIDEO…

player placeholder

Colin Farrell po raz pierwszy wpuścił kamery do swojego domu

Colin Farrell przez lata był jednym z najbardziej niepokornych gwiazdorów Hollywood. O jego romansach i burzliwym życiu uczuciowym rozpisywały się media na całym świecie. Duże zainteresowanie wzbudzał również jego związek z polską aktorką Alicją Bachledą-Curuś. Z czasem Farrell odsunął się jednak od medialnego zgiełku, a sprawy rodzinne zaczął konsekwentnie chronić przed zainteresowaniem opinii publicznej.

Tym większym zaskoczeniem jest jego udział w dokumencie HBO Original „Najlżejszy dotyk” („The Slightest Touch”), którego zwiastun właśnie trafił do sieci. Aktor po raz pierwszy zdecydował się tak szeroko pokazać swoją prywatność, wpuszczając ekipę filmową do domu.

Zobacz także:

Za tą decyzją stoi Emma Fogarty, z którą Farrella łączy szczególna więź. Kobieta od urodzenia choruje na pęcherzowe oddzielanie się naskórka (EB). To rzadka choroba, która sprawia, że skóra jest niezwykle delikatna i podatna na uszkodzenia. Nawet najlżejszy dotyk może prowadzić do powstawania ran. Sam aktor nie ukrywa, że to właśnie dla Emmy zgodził się przekroczyć granicę, której dotąd tak pilnie strzegł. „Nigdy wcześniej nie pozwoliłem ekipie z kamerami zbliżyć się do mojego domu. Zrobiłem to z tego samego powodu, dla którego wy tu jesteście: dla Emmy. Tylko te trzy słowa: to dla Emmy”, powiedział Colin Farrell.

CZYTAJ TEŻ: Gwiazdor „Gliniarzy” otwarcie mówi o Bogu. Jedna rzecz szczególnie go boli: "Nigdy nie lubiłem skrajności

Colin Farrell i jego syn James
Phillip Massey/FilmMagic

Colin Farrell pokazał syna Jamesa. Chłopak cierpi na zespół Angelmana

Dokument pozwala również przyjrzeć się rodzinnej codzienności aktora. Szczególne miejsce zajmuje w nim James, starszy syn Farrella ze związku z modelką Kim Bordenave.

21-letni James od urodzenia zmaga się z zespołem Angelmana. To rzadkie zaburzenie genetyczne, które wpływa na rozwój intelektualny i ruchowy oraz uniemożliwia komunikację werbalną. Kamery pokazują relację ojca z synem, odsłaniając część życia gwiazdora, do której dotąd nie mieli dostępu jego fani. To jeden z najbardziej osobistych wątków produkcji.

Colin Farrell i jego syn Henry Tadeusz Farrell
Amy Sussman/Getty Images

W dokumencie pojawia się także syn Alicji Bachledy-Curuś

W „Najlżejszym dotyku” widzowie zobaczą również Henry'ego Tadeusza, młodszego syna Colina Farrella. Jego matką jest Alicja Bachleda-Curuś, z którą hollywoodzki aktor był przed laty związany. Obecność obu synów nadaje dokumentowi wyjątkowo prywatny charakter. Farrell, kojarzony niegdyś przede wszystkim z burzliwym życiem uczuciowym i wizerunkiem hollywoodzkiego buntownika, tym razem pozwala widzom poznać się w zupełnie innej roli: ojca.

CZYTAJ RÓWINEŻ: Tak wyglądało dzieciństwo Macieja Musiała, aktor ujawnił prawdę. Mało kto wie, co działo się w domu jego rodziców

Colin Farrell
Matt Winkelmeyer/WireImage