Reklama

Joanna Krupa rzadko pozwala sobie na tak osobiste wyznania. Tym razem zdecydowała się jednak otwarcie opowiedzieć o tym, jak dziś wyglądają jej relacje z byłym mężem Douglasem Nunesem. W rozmowach z mediami modelka nie ukrywała, że wspólne funkcjonowanie po rozstaniu jest dla niej dużym wyzwaniem. Przyznała również, że ich kontakt odbywa się obecnie za pośrednictwem prawników, a najważniejszym punktem odniesienia pozostaje dobro ich córki.

Joanna Krupa o byłym mężu. Tak dziś wygląda ich relacja

Historia Joanny Krupy i Douglasa Nunesa zaczęła się jak scenariusz romantycznego filmu. Los połączył ich w 2017 roku w Los Angeles – mieście, które od lat jest drugim domem modelki. Miłość rozwinęła się błyskawicznie. Po niespełna roku znajomości para była już pewna, że chce wspólnie budować przyszłość. W marcu 2018 roku Douglas Nunes oświadczył się Joannie Krupie, a zaręczyny stały się początkiem kolejnego, niezwykle ważnego rozdziału ich życia.

Na ślub nie trzeba było długo czekać. Najpierw zakochani powiedzieli sobie "tak" podczas ceremonii cywilnej w Stanach Zjednoczonych, a później swoją miłość przypieczętowali także w Polsce. Wszystko wskazywało na to, że odnaleźli szczęście, którego oboje szukali.

Prawdziwa rewolucja przyszła jednak jesienią 2019 roku. W listopadzie na świat przyszła Asha-Leigh – córka Joanny Krupy i Douglasa Nunesa. Dla modelki było to wydarzenie, które całkowicie odmieniło jej codzienność. Wielokrotnie podkreślała, że macierzyństwo było jednym z jej największych marzeń, a narodziny córki otworzyły zupełnie nowy etap życia, w którym to właśnie rodzina stała się najważniejszym punktem odniesienia.

CZytaj też: Tak Joanna Krupa wychowuje córkę. Podjęła ważną decyzję ws. jej edukacji. Wspomniała też o życiu w Polsce

Joanna Krupa, Viva! 18/2019
Zdjęcia Michal Kar

Z czasem okazało się jednak, że nawet wspólne marzenia i rodzicielstwo nie zawsze wystarczają, by uratować związek. Po kilku latach małżeństwa Joanna Krupa i Douglas Nunes podjęli decyzję o rozstaniu. W marcu 2023 roku poinformowali o separacji, a kilka miesięcy później, w październiku 2023 roku, ich rozwód został oficjalnie orzeczony przez sąd.

Choć ich wspólna droga jako małżonków dobiegła końca, nadal łączy ich najważniejsza osoba w ich życiu – córka Asha-Leigh. Oboje starają się utrzymywać relacje umożliwiające wspólne wykonywanie obowiązków rodzicielskich. Jak wynika z ostatnich wypowiedzi Joanny Krupy, nie jest to jednak łatwy proces. Za kulisami nie brakuje wyzwań, a codzienność po rozstaniu okazuje się znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. „Jak napiszę kiedyś książkę, to się wszystkiego dowiesz, ale moje życie na pewno nie jest kolorowe. Bardzo ciężko się dogadujemy, ale właśnie dlatego, że Asia jest taka ważna, to ja dużo swojego szczęścia odkładam na bok...”, mówiła Joanna Krupa w rozmowie z Faktem.

Modelka zdradziła, że jeszcze przed rozwodem oboje podpisali porozumienie regulujące najważniejsze kwestie. Jak wyjaśniła, zdecydowała się na takie rozwiązanie, ponieważ chciała uniknąć długotrwałych sporów sądowych oraz dodatkowego stresu dla siebie i córki. Mimo zawartej umowy, jak wynika z jej relacji, osiągnięcie porozumienia wciąż nie jest łatwe. Joanna Krupa przyznała, że w części spraw byli małżonkowie nadal nie potrafią dojść do wspólnego stanowiska, dlatego komunikacja odbywa się za pośrednictwem pełnomocników. „My już ponad trzy lata temu podpisaliśmy umowę między sobą, nawet zanim był rozwód. Tak naprawdę ja na dużo się zgodziłam, bo nie chciałam chodzić po sądach, nie chciałam dramy, nie chciałam tego stresu dokładać sobie i dziecku. Ale ciężko jest się dogadać, (...) i czasem musimy przez adwokatów coś załatwiać. To wszystko nie jest takie słoneczne ”, dodawała w Fakcie.

Joanna Krupa, VIVA! kwiecień 2018
Marcin Kempski/I LIKE PHOTO

Joanna Krupa o relacji z drugim mężem

Jeszcze więcej emocji wzbudził wywiad udzielony Kozaczkowi. Modelka zdecydowała się wrócić wspomnieniami do początków związku z Douglasem Nunesem i przyznała, że obraz ich relacji znacząco różnił się od tego, który przez lata oglądali fani. Jak opowiadała, pierwsze miesiące znajomości dawały nadzieję na szczęśliwą przyszłość. Z czasem jednak miała dostrzegać sygnały, które budziły jej niepokój. Mimo to wierzyła, że sytuacja może się zmienić i że wspólnie uda im się zbudować trwały związek.

„Na początku może tak kilka miesięcy było fajnie, wiesz wspaniale. Ale jak już czas mijał, poznajesz człowieka i widziałam te elementy, które mnie trochę przestraszyły, ale do końca myślałam, może będzie lepiej, może się zmieni, może to raz na jakiś czas takie wybuchy są czy takie traktowanie człowieka (…). No i wiesz, to tak naprawdę od początku, od dnia, gdy się zaręczyliśmy, już wiedziałam, że pewnie nie jesteśmy dla siebie stworzeni”, wyznała Wiktorowi Słojkowskiemu.

W dalszej części wywiadu Joanna Krupa wyznała, że już na wczesnym etapie związku z drugim mężem zaczęła dostrzegać zachowania, które wzbudzały jej niepokój i z czasem utwierdzały ją w przekonaniu, że ich relacja może nie mieć szczęśliwego zakończenia.

Czytaj też: Ta niezwykła historia miłosna naprawdę wydarzyła się w Polsce. Poruszający film z rewelacyjną rolą Marii Dębskiej ma szansę na statuetkę w Gdyni!

Joanna Krupa, VIVA! czerwiec 2017
Marlena Bielinska/MOVE

A jednak zdecydowała się kontynuować związek. Para stanęła na ślubnym kobiercu, a wkrótce potem na świecie pojawiła się ich córka. „Wiele kobiet powie, no dobra, no skoro red flagi były od samego początku, no to sama jesteś sobie winna, że w to brnęłaś[…] Wcześniej nigdy w życiu nie pozwoliłam, żeby ktoś mnie poniżył. Nigdy w życiu nie pozwoliłam, żeby ktoś mnie źle traktował. Nie wiem, o co chodzi akurat z tą osobą”, dodawała Wiktorowi Słojkowskiemu.

Choć od rozwodu minęło już trochę czasu, Joanna Krupa przyznaje, że zbudowanie spokojnej relacji po rozstaniu wciąż pozostaje dużym wyzwaniem. Jak podkreśla, priorytetem jest dla niej stworzenie córce poczucia bezpieczeństwa i możliwie najlepszych warunków do dorastania. „Nasza relacja teraz nie jest tak naprawdę zdrowa, ja robię wszystko z mojej strony, żeby próbować być jego przyjacielem, próbować robić wszystko po to, żeby Asha miała jak najlepiej, żeby ona czuła, że nie ma tak naprawdę nienawiści. Ale ona ma 6,5 roku i ona to widzi, ona słyszy, ona czuje no i ciężko nam”, dodawała. I zaznaczała w Kozaczku: „On robi moje życie ciężkie, bo mamy dziecko razem. Wszystko jest problemem, ciężko coś załatwić z nim. Nawet jak teraz jechałam do Polski, musiałam bardzo dużo pieniędzy wydać na adwokata, żeby dostać pozwolenie, żeby mnie puścił z nią na te sześć tygodni. Dla mnie to był szok, bo odkąd się urodziła ze mną jeździ. To jest moja praca i robi wszystko, żeby utrudnić moje życie […] Nie jest łatwo. Naprawdę nikt nie powinien mi zazdrościć”.

Sprawdź też: Siostra Joanny Krupy wróciła do Polski i uczy się... polskiego! Tak dziś wygląda życie Marty Krupy. Nie zgadniecie, czym się zajmuje

Joanna Krupa, Viva! 14/2025
Joanna Krupa, Viva! 14/2025 Mateusz Stankiewicz /feed me lab
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...