Adam Kołaczkowski zdobył się na osobiste wyznanie. W rozmowie z Dorotą Wellman w „Dzień Dobry TVN” opowiedział o swojej transpłciowości i reakcji mamy na korektę płci. Zdradził też, jaka Joanna Kołaczkowska była z dala od sceny. Jego wspomnienia pokazują zupełnie inne, prywatne oblicze uwielbianej artystki kabaretowej.
WIDEO…
Syn Joanny Kołaczkowskiej szczerze o korekcie płci. „Mama mnie wspierała”
Adam Kołaczkowski był gościem „Dzień Dobry TVN”, gdzie w rozmowie z Dorotą Wellman poruszył bardzo osobisty temat. Syn zmarłej artystki kabaretowej otwarcie powiedział o swojej transpłciowości i korekcie płci. Przyznał, że mówienie o tym publicznie wciąż nie przychodzi mu łatwo. „Ciężko jest mówić na głos, że przeszedłem korektę płci, że jestem transpłciowy, bo to kompletnie nic dla mnie nie znaczy. Mama mnie wspierała. Wiadomo, że to było też niełatwe”, wyznał.
Joanna Kołaczkowska towarzyszyła synowi w procesie tranzycji. Choć, jak zaznaczył Adam, nie był to łatwy temat, mógł liczyć na jej akceptację i wsparcie.
CZYTAJ TEŻ: Niespodziewany zwrot akcji w „Tańcu z gwiazdami”! Jolanta Kwaśniewska poprosiła o jedno. Widzowie podzieleni
Jaka Joanna Kołaczkowska była prywatnie? Jej syn zdradził zaskakujące szczegóły
Publiczność zapamiętała Joannę Kołaczkowską jako żywiołową, pełną temperamentu artystkę, która potrafiła rozbawić widzów do łez. W domu była jednak zupełnie inną osobą. Adam przyznał, że jego mama w rzeczywistości była nieśmiała i znacznie mniej odważna, niż sugerował jej sceniczny wizerunek. „Wchodząc na scenę, wchodziła już w taką meta-rolę kobiety na scenie, która nie była do końca zgodna z nią, bo ona, jak już wiadomo, była bardzo nieśmiała, niezbyt odważna. Ludzi to bardzo zaskakuje i dziwi”, opowiadał.
Nie zabrakło również wspomnień o zwyczajnej rodzinnej codzienności. Adam nie idealizował ich relacji. Przyznał, że zdarzały im się nieporozumienia, ale zawsze wiedział, że może zwrócić się do mamy po radę. Zdradził też, że artystka nie miała szczególnego zamiłowania do gotowania. „Nie lubiła gotować. Zazwyczaj, jak gotowała, to jednogarnkowe potrawki. Była super mamą. Wiadomo, że wkurzaliśmy się na siebie, bo były codzienne problemy, ale koniec końców była super mamą. Dbała o mnie najbardziej na świecie i zawsze mogłem się jej poradzić”, wspominał.
Adam Kołaczkowski o najtrudniejszym okresie w życiu. Wtedy przyszła diagnoza mamy
O szczególnie bolesnych doświadczeniach Adam mówił również w podcaście Magdy Mołek „W moim stylu”. Wrócił tam do osobistych zmian związanych z tranzycją oraz trudnego rozstania z pewną osobą, które określił jako jeden z najcięższych kroków w swoim życiu.
W podjęciu tej decyzji ogromną rolę odegrała Joanna Kołaczkowska. Syn artystki podkreślił, że to właśnie jej obecność i konsekwentne wsparcie pomogły mu przejść przez ten okres. Niedługo później rodzina musiała zmierzyć się z kolejnym dramatycznym doświadczeniem. Zaledwie dwa tygodnie po wspomnianym rozstaniu Joanna Kołaczkowska usłyszała diagnozę.
Artystka zmarła 17 lipca 2025 r. Adam nie ukrywał, że jej odejście zachwiało jego poczuciem bezpieczeństwa. W rozmowie z Magdą Mołek przyznał, że na pewien czas grunt osunął mu się spod nóg. Dziś stopniowo próbuje odzyskać równowagę. W jego wspomnieniach Joanna Kołaczkowska pozostaje nie tylko wybitną artystką, ale przede wszystkim mamą, z którą mógł rozmawiać nawet o najtrudniejszych sprawach.