Odejście Joanny Kołaczkowskiej pozostawiło ogromną pustkę w sercach jej bliskich, przyjaciół i wielbicieli talentu artystki. Gwiazda kabaretu Hrabi zmarła po walce z chorobą nowotworową. Teraz, przy okazji premiery książki poświęconej jej życiu, wracają wspomnienia o tym, jaka była poza sceną.
WIDEO…
Syn Joanny Kołaczkowskiej szczerze o relacji z mamą
W podcaście Magdy Mołek „W moim stylu” pojawili się syn artystki, Adam Kołaczkowski, oraz jej sceniczny partner i szwagier, Dariusz Kamys. Rozmowa o książce stała się również okazją do osobistych wyznań.
W pewnym momencie prowadząca zapytała Adama, przy jakiej życiowej decyzji najbardziej pomogła mu mama i za co jest jej szczególnie wdzięczny. Syn artystki początkowo zauważył, że „jest to pytanie z tezą”, po czym zdecydował się opowiedzieć o trudnym doświadczeniu ze swojego życia prywatnego.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Czekolady po 50 zł to dopiero początek. W fundacji Łukasza Litewki odkryto znacznie więcej. Sprawa trafiła do prokuratury
Joanna Kołaczkowska wspierała syna podczas bolesnego rozstania
Adam Kołaczkowski przyznał, że mama odegrała niezwykle ważną rolę w momencie, gdy podejmował decyzję o zakończeniu jednej z relacji. Nie zdradził, o kogo chodziło, ale nie ukrywał, jak wiele kosztowało go rozstanie. „Moja mama bardzo długo mnie wspierała w decyzji o rozstaniu z pewną osobą. Wiem, że gdyby moja mama nie była przy mnie, to by mi się to nie udało. Za to jestem dozgonnie wdzięczny. To było najtrudniejsze, co w życiu zrobiłem, i ona była przy mnie. Wiedziałem, że dopóki ona jest, to grunt mi się nie zawali pod nogami”, wyznał Adam.
Jego słowa pokazują, jak ważna była dla niego obecność Joanny Kołaczkowskiej. To właśnie świadomość, że może na nią liczyć, dawała mu poczucie bezpieczeństwa w wyjątkowo trudnym okresie.
Dwa tygodnie po rozstaniu Joanna Kołaczkowska usłyszała diagnozę
Niestety, zaledwie dwa tygodnie po zakończeniu wspomnianej relacji Adam musiał zmierzyć się z kolejnym bolesnym doświadczeniem. Jego mama otrzymała diagnozę choroby nowotworowej. „Już jej nie ma i grunt się na jakiś czas zawalił. Rozstałem się z tą osobą i dwa tygodnie później mama otrzymała diagnozę. Tak się złożyło, że zaczął mi się niefortunnie sypać ten grunt, ale już staję na nogi”, powiedział syn artystki.
To szczególnie przejmujący fragment rozmowy. Osoba, która była dla Adama największym oparciem podczas osobistego kryzysu, wkrótce sama stanęła w obliczu ciężkiej choroby. Choć strata mamy zachwiała jego poczuciem stabilności, dziś Adam przyznaje, że powoli odzyskuje równowagę. W jego wspomnieniach wybrzmiewa przede wszystkim wdzięczność za wsparcie, jakie otrzymał od Joanny Kołaczkowskiej, kiedy najbardziej go potrzebował.
CZYTAJ TEŻ: Patrick Stewart nie żyje. Ostatnie chwile 86-letniego gwiazdora „Star Treka” i „X-Menów” chwytają za serce