Przez lata łączyła je bliska przyjaźń, wspólne wakacje i poczucie humoru, którym chętnie dzieliły się z internautami. Dziś Joanna Koroniewska i Dorota Szelągowska nie utrzymują już kontaktu. Aktorka w rozmowie z Plejadą odniosła się do zakończenia tej relacji. Nie zamierza jednak zdradzać szczegółów ani uczestniczyć w medialnych sporach.
WIDEO…
Joanna Koroniewska i Dorota Szelągowska nie są już przyjaciółkami
Joanna Koroniewska i Dorota Szelągowska przez lata tworzyły jeden z najbardziej rozpoznawalnych przyjacielskich duetów w polskim show-biznesie. Chętnie pokazywały się razem w mediach społecznościowych, nagrywały zabawne filmiki i dzieliły się z obserwatorami fragmentami codzienności.
Łączyła je również Hiszpania, gdzie obie mają domy. Spędzały tam wspólne wakacje, a ich dzieci także nawiązały bliską przyjaźń. Szelągowska żartowała nawet w wywiadach, że stworzyły na Półwyspie Iberyjskim własną „Małą Rzeczpospolitą”. Wspólne śniadania potrafiły przeciągać się aż do późnych godzin nocnych.
Z czasem internauci zaczęli jednak dostrzegać zmiany. W mediach społecznościowych zabrakło nowych wspólnych nagrań, a Koroniewska przestała obserwować profil projektantki na Instagramie. Na początku września pojawiły się doniesienia, że kobiety od kilku miesięcy nie utrzymują kontaktu. Sama aktorka potwierdziła to później, odpowiadając na pytanie jednego z internautów.
CZYTAJ TEŻ: Ogromne zaskoczenie w Tańcu z Gwiazdami. Edyta Górniak w nowej roli. Ale na tym nie koniec niespodzianek
Joanna Koroniewska komentuje koniec przyjaźni. „Nie będę mówiła o żadnych dramatach”
Teraz Koroniewska ponownie zabrała głos. W rozmowie z Plejadą została zapytana o relację z dawną przyjaciółką. Choć potwierdziła, że ich znajomość dobiegła końca, nie chciała ujawniać, co doprowadziło do rozstania.
„Myślę, że są takie sytuacje w życiu, w których coś się zaczyna, coś się kończy. Nie będę mówiła o żadnych dramatach, bo też zawsze byliśmy osobami, które szanują swoją prywatność”, powiedziała.
Aktorka nie wskazała powodów zakończenia przyjaźni ani nie odniosła się do ewentualnych nieporozumień. Zamiast tego podkreśliła, że nie chce dokładać kolejnych negatywnych emocji do medialnej dyskusji.
Joanna Koroniewska o plotkach i aferach. Wspomniała też o Macieju Dowborze
W dalszej części rozmowy Koroniewska zwróciła uwagę na atmosferę panującą w mediach. Przyznała, że w obliczu niepokojących informacji z kraju i ze świata szczególnie zależy jej na pozytywnym przekazie. Właśnie dlatego razem z mężem, Maciejem Dowborem, stara się przede wszystkim rozśmieszać odbiorców, często żartując również z samych siebie.
„Jest w tej chwili tyle zła, tyle skandali – to, co my pokazujemy i co staramy się z Maćkiem robić, to śmiać się z samych siebie i pokazywać, że jak nie będziemy mieli dystansu do życia, to naprawdę będzie z nami źle. Nie mogę powiedzieć nic więcej poza tym, żebyśmy pamiętali o tym, że nie karmmy się ciągle tym złem, bo zło jest wokół nas, dotyczy plotek, dram, afer, tego wszystkiego”, wyjaśniła.
Koroniewska zaznaczyła również, że nie chce budować zainteresowania swoją osobą poprzez konflikty czy uszczypliwości pod adresem innych. Jej zdaniem znacznie ważniejsze jest zachowanie dystansu i unikanie przekazu opartego na strachu.
„Chciałabym tego uniknąć też właśnie dlatego, że nie chcę już lęku, nie chcę już tego strachu, który na co dzień w tych mediach najfajniej się klika, więc ja będę orędowniczką i będę pokazywała, że można inaczej i tak staramy się robić. Żeby nie było, na początku mówimy i bijemy się sami z Maćkiem w pierś i śmiejemy się z siebie. To nie jest też tak, że zależy nam na tym, żeby wbijać komuś szpilę i na tym zaistnieć. Mam takie przesłanie do wszystkich: bądźmy pozytywni i tyle”, podsumowała.
Choć przyjaźń Joanny Koroniewskiej i Doroty Szelągowskiej należy już do przeszłości, przyczyny zakończenia ich relacji pozostają nieznane. Aktorka wyraźnie dała jednak do zrozumienia, że nie zamierza opowiadać publicznie o kulisach tej sprawy.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Maja Ostaszewska olśniła w Londynie u boku partnera i jego byłej żony. Takie sceny na czerwonym dywanie to rzadkość