Kabula, adoptowana córka Martyny Wojciechowskiej, przeszła przez piekło...

Konrad Szczęsny 22 października 2021 17:56

Martyna Wojciechowska - dziennikarka, silna kobieta i dumna mama 13-letniej Marysi i 23-letniej Kabuli. Gdy cztery lata temu podróżniczka adoptowała z Tanzanii dziewczynkę, z pewnością nie przypuszczała, że jej życie potoczy się w ten sposób. Dziś Kabula jest szczęśliwa, bezpieczna i spełnia marzenia. Ale przeszła przez piekło. Doświadczyła przemocy z rąk handlarzy ludźmi. Jak udało się ją ocalić i co prowadząca Kobietę na krańcu świata musiała zrobić, by sprawować nad nią prawną opiekę? Przypominamy historię Kabuli.

Jak Martyna Wojciechowska poznała Kabulę?

Martyna Wojciechowska od lat prowadzi program „Kobieta na krańcu świata”. I to właśnie on sprawił, że drogi podróżniczki i Kabuli przecięły się. Dziennikarka pojechała z ekipą do Tanzanii, gdzie podjęła temat polowania na ludzi w XXI wieku. „Chorzy na albinizm wciąż uważani są tam za osoby obdarzone szczególną mocą. Dlatego z części ich ciał produkuje się magiczne eliksiry i amulety. I to się dzieje naprawdę – ręce czy nogi można kupić od handlarzy i szamanów. Ofiarami ataków padają głównie dzieci i kobiety”, opowiadała Martyna Wojciechowska w 2018 roku Romanowi Praszyńskiemu dla magazynu VIVA!.

Zobacz: Cztery lata temu Martyna Wojciechowska adoptowała Kabulę z Tanzanii. Co u niej słychać? 

Kim jest Kabula?

Kabula jest właśnie jedną z takich ofiar. „Napastnicy nie chcieli jej zabić, bo za zabójstwo grozi kara śmierci. Byli więc tak wyrafinowani, że położyli jej rękę na desce i trzema machnięciami maczety odrąbali tę rękę na wysokości ramienia. Zadbali nawet, żeby się nie wykrwawiła. Kazali matce pobiec po naftę, żeby polać nią ranę i doprowadzić do zamknięcia naczyń krwionośnych. Poznałam w Tanzanii więcej ludzi, którzy tego doświadczyli”, ujawniła dziennikarka. 

Z kolei w wywiadzie dla Wysokich Obcasów mówiła wprost: „Każdego dnia mogą zostać ofiarami polowania na ludzi. Pracowaliśmy nad tym tematem przez prawie pięć lat. Oglądałam zdjęcia rozczłonkowanych ciał niemowlaków, ekshumacji ciał, rąk i nóg odrąbanych na amulety”. Najgorsze wydarzenie w życiu Kabuli miało miejsce, gdy dziewczynka miała 12 lat. To wtedy dwóch mężczyzn wtargnęło nocą do jej domu i odrąbało jej rękę wierząc, że będzie to dla nich amulet. „Choć trudno w to uwierzyć, w Tanzanii, w tak turystycznym kraju, w XXI w. wciąż niektórzy wierzą w to, że części ciała osób dotkniętych albinizmem mają magiczną moc. Przyrządzane są z nich eliksiry i amulety...”, pisała w przeszłości Martyna Wojciechowska w sieci.

Zobacz: Córka Martyny Wojciechowskiej zostanie poddana operacji!

Przyznała, że ten program miał za cel przekazanie innym najintymniejszych historii, by w ten sposób odmienić podejście ludzi do innych. I w przypadku Kabuli też tak się stało: „Wiele osób chciało jej pomóc. Zaczęli przelewać pieniądze na konto utworzone przez zaprzyjaźnioną fundację. Bez żadnej akcji reklamowej zebraliśmy 100 tysięcy złotych i dzięki temu Kabula może kształcić się, żeby zostać prawnikiem i bronić ludzi takich jak ona – słabszych i wykluczonych. Oświadczyłam oficjalnie przed rządem Tanzanii, że Kabula przechodzi pod moją opiekę i że będę finansować jej życie oraz edukację”, opowiada Martyna Wojciechowska magazynowi VIVA!.

Choć wie, że nie da rady uratować całego świata, to mówi wprost: „przecież zmienić życie choćby jednego człowieka to zmienić świat! Dostrzeganie potencjału w ludziach i dawanie im szansy, którą ja szczęśliwie miałam w życiu, jest największym możliwym przywilejem. Skąd to się wzięło? Może z tego, że wielokrotnie ocierałam się o śmierć. Po śmierci mojego przyjaciela Rafała, kiedy mieliśmy wypadek samochodowy na Islandii, postanowiłam, że przeżyję dwa życia – za Rafała i za siebie. Zrobię dwa razy tyle, ile mogłabym zrobić, gdyby nie to wydarzenie i gdyby nie jego śmierć”.

Zobacz także: Adoptowana córka Martyny Wojciechowskiej przeszła przez piekło. Teraz spełnia marzenia 

Martyna Wojciechowska nie ukrywa także, że jej biologiczna córka Marysia cieszy się, że ma siostrę... i to nie jedną! „Ma ich więcej. Wspieram wykształcenie kilku dziewczynek w różnych zakątkach Ziemi, bo przecież edukacja to najważniejsza rzecz na świecie. Zmiany odgórne, prawne są ważne, ale przede wszystkim trzeba edukować ludzi. Jeżeli nie przekonamy kobiet w Afryce do tego, że okaleczanie narządów płciowych dziewczynek nie jest dobre, to policja nie pomoże. Muszą wiedzieć, po co mają rezygnować z tradycji. Że jest inna droga”, opowiada. 

Co dziś robi Kabula?

Dziś 23-letnia Kabula jest szczęśliwa. Czuje się bezpieczna, kochana i akceptowana. Może rozwijać swoje talenty i umiejętności. Marzy, by zostać prawniczką i pomagać osobom, które znalazły się w podobnej sytuacji do niej. Jakiś czas temu założyła również kanał na Youtube, gdzie publikuje nagrania, na których mamy okazję podziwiać jej talent, jakim jest śpiew. „Jestem z Niej taka dumna! Kiedy patrzę na ten uśmiech i błyszczące oczy to widzę, jak wielkie szczęście daje jej śpiewanie. Nie ma piękniejszego widoku, niż człowiek, który podąża za swoimi marzeniami i je realizuje. Krok po kroku”, napisała w sieci Martyna Wojciechowska. Mocno trzymamy kciuki za Kabulę!  

1/5
Martyna Wojciechowska drży o zdrowie córki
Copyright @Facebook @Martyna Wojciechowska
1/5

 Córka Martyny Wojciechowskiej, Marysia, jest osobą niezwykle empatyczną i sama ma ogromną potrzebę pomagania innym.

2/5
Martyna Wojciechowska z mamą i córką
Copyright @Instagram @martyna.world
2/5

Martyna Wojciechowska uważa również, że wzorem siły i kobiecości jest dla niej mama. Dziennikarka przedstawia ją jako osobę niezwykle ciepłą, dobrą i wspierającą.

3/5
Martyna Wojciechowska cztery razy cudem uniknęła śmierci
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
3/5

Martyna Wojciechowska to osoba podziwiana przez miliony Polek. To dziennikarka i podróżniczka, która każdą wolną chwilę poświęca wychowywaniu córeczki Marysi.

4/5
Martyna Wojciechowska, VIVA! 21/2020
Copyright @Marlena Bielinska/MOVE
4/5

Dziś Martyna Wojciechowska jest szczęśliwą mamą 13-letniej Marysi i 23-letniej Kabuli.

5/5
Martyna Wojciechowska, VIVA! 21/2020
Copyright @Marlena Bielinska/MOVE
5/5

Martyna Wojciechowska w sesji dla magazynu VIVA! w 2020 roku.

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.