Słuchacze nagrodzili je owacjami na stojąco

Konrad Szczęsny 21 stycznia 2019 11:01

To dla niej wyjątkowo trudny czas. W sobotę 19 stycznia odbył się pogrzeb Pawła Adamowicza, w którym wzięły udział tysiące Polaków, w tym politycy, bliscy i przyjaciele zmarłego prezydenta. Dzień później w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbył się „Wieczór dla Przyjaciela”, poświęcony nieżyjącemu politykowi. W jego trakcie Towarzystwo imienia Jana Karskiego przyznało pośmiertnie nagrodę Orła Jana Karskiego Pawłowi Adamowiczowi. Odznaczenie odebrały żona i córka prezydenta. Przy okazji Magdalena Adamowicz zdobyła się na szczere wyznanie na temat małżeństwa z politykiem...

Magdalena Adamowicz o zmarłym mężu: Zawsze mogłam na niego liczyć

Gdy żona zamordowanego prezydenta odbierała to szczególne wyróżnienie, trudno było jej ukryć wzruszenie.

„Był oczywiście moim mężem, ale różnie bywa w małżeństwach, a nas oprócz tego łączyła prawdziwa przyjaźń. Zawsze mogłam na niego liczyć, on także w tych bardzo trudnych dniach mógł liczyć na mnie”, podkreśliła.

Dodała jednak, że oboje byli wobec siebie wymagający i nie bali się wzajemnej krytyki.

„To nie było tak, że on zawsze wszystko chwalił i słodził; on potrafił upomnieć, kiedy trzeba, on potrafił ściągnąć na ziemię, ale ja nie byłam mu dłużna i też byłam tą osobą, która go na ziemię często ściągała”, zwierzyła się Magdalena Adamowicz.

Słowa Magdaleny Adamowicz na spotkaniu w Europejskim Centrum Solidarności nagrodzone owacjami na stojąco

Jednocześnie żona Pawła Adamowicza zaznaczyła, że mimo jego śmierci i niewyobrażalnego bólu z tym związanego, widząc, ilu ludzi poruszyło jego odejście wie, że dziedzictwo męża będzie pielęgnowane, zaś obecność tylu ludzi w trakcie przyznania tego szczególnego wyróżnienia jest na to najlepszym dowodem.

„Paweł ma przyjaciół, miał przyjaciół i ta przyjaźń do niego pozostanie w sercach”, zaznaczyła, za co otrzymała gromkie owacje na stojąco.

W trakcie wydarzenia zmarłego prezydenta wspominali też m.in. prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

„Autorytet? Tak, muszę tak powiedzieć, choć nigdy nie myślałam o nim w ten sposób: Paweł Adamowicz był, jest i pozostanie dla mnie autorytetem”, podkreśliła.

Zdjęcia z „Wieczoru dla Przyjaciela” możesz zobaczyć w galerii  

1/5
Magdalena Adamowicz i Antonina Adamowicz w Europejskim Centrum Solidarności. Tak uczciły prezydenta Adamowicza
Copyright @WOJCIECH STROZYK/REPORTER
1/5

Magdalena Adamowicz wraz z córką, 15-letnią Antoniną, odebrała 20 stycznia z rąk Towarzystwa imienia Jana Karskiego pośmiertną nagrodę Orła Jana Karskiego, przyznaną Pawłowi Adamowiczowi.

2/5
Magdalena Adamowicz i Antonina Adamowicz w Europejskim Centrum Solidarności. Tak uczciły prezydenta Adamowicza
Copyright @WOJCIECH STROZYK/REPORTER
2/5

Przy okazji Magdalena Adamowicz zdobyła się na szczere wyznanie o małżeństwie z Pawłem Adamowiczem.

3/5
Magdalena Adamowicz i Antonina Adamowicz w Europejskim Centrum Solidarności. Tak uczciły prezydenta Adamowicza
Copyright @WOJCIECH STROZYK/REPORTER
3/5

Magdalena Adamowicz podkreśliła, że z Pawłem Adamowiczem byli dla siebie przede wszystkim partnerami i przyjaciółmi.

4/5
Magdalena Adamowicz i Antonina Adamowicz w Europejskim Centrum Solidarności. Tak uczciły prezydenta Adamowicza
Copyright @WOJCIECH STROZYK/REPORTER
4/5

Magdalena Adamowicz była niezwykle wzruszona w trakcie odbierania pośmiertnej nagrody dla Pawła Adamowicza. Towarzyszyła jej starsza córka, 15-letnia Antonina.

5/5
Magdalena Adamowicz i Antonina Adamowicz w Europejskim Centrum Solidarności. Tak uczciły prezydenta Adamowicza
Copyright @WOJCIECH STROZYK/REPORTER
5/5

Uroczystość odbyła się 20 stycznia 2019 roku w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w ramach „Wieczoru dla Przyjaciela”, poświęconego nieżyjącemu politykowi. W jego trakcie Towarzystwo imienia Jana Karskiego przyznało pośmiertnie nagrodę Orła Jana Karskiego Pawłowi Adamowiczowi.

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.