Magda Umer
Fot. East News
O TYM SIĘ MÓWI

Magda Umer: „Co dzień i co noc cała moja rodzina mierzyła się z jego chorobą i cierpieniem

„Miał 14 lat, kiedy zmarł”. Artystka poruszająco o stracie ukochanego brata

Olga Figaszewska 29 stycznia 2021 16:58
Magda Umer
Fot. East News

Magda Umer kilka miesięcy temu udzieliła poruszającego wywiadu dla magazynu Uroda Życia. Artystka wróciła do trudnych wydarzeń z życia jej rodziny. W szczerej rozmowie opowiedziała o chorobie i stracie brata. „Uważam, że moje zmaganie z depresją ma źródło właśnie w obserwowaniu jego tragedii”, mówiła. Magda Umer odniosła się także do sytuacji kobiet w Polsce. 

Magda Umer poruszająco o śmierci brata

Artystka w rozmowie z Magdaleną Żakowską dla Urody Życia podkreślała, że jest zachwycona postawą kobiet, które walczą o swoje prawa. „Nareszcie kobiety powiedziały „nie” mężczyznom, którzy chcą o nas decydować, chociaż sami nie zachodzą w ciążę, nie rodzą dzieci, nie wiedzą, co to znaczy. Oczywiście, że jestem z nimi”, mówiła w październiku 2020 roku. Nie ukrywała wówczas swoich obaw w związku z rozwojem pandemii, policyjnych prowokacji czy aresztowań.

„Dlatego ja, czyli kobieta po 70-tce, boję się o nich, młodych. O pandemię i o to, co stanie się z tą rewolucją”, dodawała artystka.

W dalszej części rozmowy wyznała, że jej brat chorował na nieuleczaną, śmiertelną chorobę, jaką jest zanik mięśni [SMA].

„Mój brat miał 14 lat, kiedy zmarł. Przez te lata, co dzień i co noc cała moja rodzina mierzyła się z jego chorobą i cierpieniem. Z własnym cierpieniem też, bo nie ma nic bardziej rozdzierającego niż choroba dziecka. Ciężko pojąć komuś, kto tego nie doświadczył, ogrom takiej tragedii. Ale też ciężko wytłumaczyć, jakie to szczęście, że mogłam poznać mojego brata, że mogłam z nim być, że dzięki niemu nasza rodzina była jednym organizmem. Jego choroba łączyła nawet zwaśnionych rodziców”, zwierzyła się Magda Umer na łamach Urody Życia.

Wokalistka pamięta doskonale, gdy dzień po śmierci brata poszła do szkoły opłacić komitet rodzicielski.  „I pani w sekretariacie powiedziała mi: „Ale to w sumie szczęście, ulga, przestaniecie się już tak męczyć”. Myślałam, że ją zabiję”, dodawała.

Brat Mady Umer urodził się sprawny, ale choroba postępowała z czasem i odbierała mu siły, nie mógł się poruszać. Do dziś artystka słyszy, jak brat prosi w nocy o przełożenie go na drugi bok. Cała rodzina starała się być stale przy nim, „rozjaśnić mu życie”.

„Pod koniec życia mówił „Zabijcie mnie, bo nie mogę już patrzeć, jak się ze mną męczycie. Kiedy pytasz mnie o jego cierpienie, masz pewnie na myśli to, czy jego życie warte było życia? (…) Dla nas, jego rodziny, odpowiedź brzmi: tak. Bo dla nas jego obecność wiązała się przede wszystkim z miłością”, mówiła.

Magda Umer do dziś nie podźwignęła się po stracie brata. „Uważam, że moje zmaganie z depresją ma źródło właśnie w obserwowaniu jego tragedii”, wyjaśniła. Kontynuując swoją wypowiedź, zaznaczyła, że nie potrafiłaby odpowiedzieć innej kobiecie na pytanie, czy ma urodzić śmiertelnie chore dziecko. „I żadnej kobiecie bym złego słowa nie powiedziała niezależnie od tego, jaką decyzję by w takiej sytuacji podjęła. To są tak intymne decyzje, tak trudne sprawy, że oburza mnie, że jacyś mężczyźni śmią o tym decydować”, mówiła Magdalenie Żakowskiej.

Magda Umer dodała, że za prawem kobiet do wyboru. 

Magda Umer, 2015
Fot. Wojciech OLSZANKA/East News

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.