Aktorka nigdy nie bała się przełamywania tabu

Konrad Szczęsny 20 września 2021 17:45

Mimo że dziś odnosi sukcesy nie tylko w Polsce, lecz także na świecie, jej życie dalekie jest od sielanki. W  wywiadzie z lutego 2019 roku, Agata Buzek przyznała, że zmagała się z samotnością i miewała myśli samobójcze. W dzieciństwie zaś zdiagnozowano u niej nowotwór, z którym walka trwała kilka lat...

Agata Buzek o samotności i myślach samobójczych

„Mam opór, żeby siebie publicznie analizować. Tym bardziej, że ostatnio sama staram się tego nie robić, tylko brać to, co przychodzi. Brać, a niekoniecznie rozumieć. […] Kiedyś najbardziej bałam się samotności, przebywania samej. Bezpieczeństwo dawało mi tylko poczucie, że mam wokół siebie mnóstwo ludzi. Zaczęło się to zmieniać kilka lat temu”, zwierzyła się 45-latka w wywiadzie dla Wysokich Obcasów w 2019 roku.

Aktorka wyznała wtedy, że jeszcze niedawno życie porządnie dało jej w kość. To dla Agaty Buzek była z pewnością kolejna bolesna lekcja w życiu... „Było wiele różnych powodów, które w momencie kompletnego załamania, doła, zwątpienia i myśli samobójczych spowodowały, że wyszłam z tego jakaś inna”, wyznała Agata Buzek.

Przyznała jednak, że teraz jej stan psychiczny jest stabilny i udało jej się osiągnąć duchową równowagę. „Myślę, że do pogody ducha udało mi się wrócić. I nagle nie przeszkadza mi spędzanie czasu samej. A nawet bardzo potrzebuję być sama. Pójść sama na spacer z psem. Robić na szydełku… […] Wszystko robię z recyklingu, z odzysku, od ludzi, z second-handów, z rzeczy kupionych na szmatach za 3 złote. Piórniki, torebki, portmonetki, opakowania na tytoń, obroże dla psów, pojemniki na okulary”, mówiła w wywiadzie dla Wysokich Obcasów Extra.

Czytaj także: Agata Buzek o walce z nowotworem: „W chorobie doświadczałam momentów załamania”

Agata Buzek walczyła z nowotworem. Aktorka o raku

Druzgocącą diagnozę usłyszała, gdy była jeszcze dzieckiem. Miała zaledwie osiem lat. Lekarze wykryli u niej ziarnicę złośliwą, która jest jednym z rodzajów chłoniaka, czyli nowotworu układu limfatycznego. Przyszła aktorka często zapadała na infekcje, a kuracja antybiotykowa nie przynosiła rezultatów. Reakcja była natychmiastowa: skierowanie 8-latki na specjalistyczne leczenie w Niemczech. Tam przeszła m.in. chemioterapię. 

„Młodzi ludzie czują się nieśmiertelni – czas się nie kończy, siły się nie kończą, noce się nie kończą, imprezy się nie kończą. Ja takiego momentu nie miałam nigdy. Zawsze wiedziałam, że jestem śmiertelna i że moje siły są policzone”, wspominała ten okres w wywiadzie dla Urody Życia w marcu 2016 roku.

Dodała, że udało jej się przetrwać dzięki niesamowitemu wsparciu rodziców, którzy nigdy nie zwątpili, że córka wróci do zdrowia. Jednak dopiero po kilku latach Agata Buzek usłyszała od lekarzy, że nowotwór udało się spacyfikować.

„Leczenie trwało prawie trzy lata. Rodzice sprawili, że się nie poddałam, wierzyłam w wyzdrowienie. (...) Nie odcinam się od tego okresu, ale nie lubię o tym mówić, to dla mnie zbyt intymne. Podziwiam jednak ludzi, którzy są w stanie opowiadać o ciężkiej chorobie, o tym, jak z nią walczyli. Myślę, że dla innych chorych, którzy usłyszą, że ktoś pokonał raka, to wielka pomoc. Mnie się udało, a raczej nam, bo to praca zbiorowa i dziś myślę o swojej chorobie w kontekście tego, ile zawdzięczam ludziom”, zwierzyła się w wywiadzie dla Twojego Stylu w marcu 2014 roku.

„Dziś myślę o swojej chorobie w kontekście tego, ile zawdzięczam ludziom. Rodzicom, lekarzom, ale też obcym”, podkreśliła w jednym z wywiadów. I dodała, że ten niewyobrażalny trudny czas bardzo zbliżył ją z rodzicami.

„Nie rozbieram tego na czynniki pierwsze, ale mam jeden bardzo konkretny wniosek, który dziś mogę wyciągnąć z tamtego czasu, a minęło przecież trzydzieści lat. Sprowadza się on do nieskończonej ilości nadziei, wiary i miłości ze strony rodziców", wyznała.  

Oni byli dla niej opoką i dawali siłę. ,,W chorobie doświadczałam momentów załamania, a mimo tego widzę tam jasność. Mama i tata nie karmili mnie lękiem, karmili mnie nadzieją. Nigdy nie doświadczyłam nakazów, zakazów, kar. Pewnie dlatego jest mi dziś łatwiej przekabacać się na tę stronę ufną i marzeniową, niż tkwić w ciemnościach, które przecież też dobrze znam”, mówi aktorka. 

Mimo tego, że życie nie szczędziło jej ciosów, obecnie jest przede wszystkim wziętą aktorką, o którą zabiegają międzynarodowi producenci. I, jak sama podkreśla, „jest pogodzona z życiem i na bezrobocie nie narzeka”.  

Czytaj także: Agata Buzek zdobyła się na osobiste wyznanie: „Kilka lat temu miałam myśli samobójcze...”

1/5
Agata Buzek
Copyright @Sebran D'Argent
1/5

Agata Buzek wyznała w najnowszym wywiadzie, że jakiś czas temu zmagała się z myślami samobójczymi.

2/5
Agata Buzek
Copyright @Jacek Poremba/TALENTS
2/5

Obecnie jednak stan psychiczny 42-letniej Agaty Buzek jest stabilny, udało jej się osiągnąć psychiczną równowagę.

3/5
Agata Buzek
Copyright @Sebran D'Argent
3/5

Życie nie szczędziło jednak ciosów Agacie Buzek. W wieku 8 lat u przyszłej aktorki zdiagnozowano ziarnicę złośliwą, która jest jednym z rodzajów chłoniaka, czyli nowotworu układu limfatycznego.

4/5
Agata Buzek
Copyright @Sebran D'Argent
4/5

Leczenie Agaty Buzek w niemieckiej klinice przyniosło jednak pożądane rezultaty. Po trzech latach nowotwór udało się pokonać.

5/5
Agata Buzek
Copyright @Sebran D'Argent
5/5

Koszmar powrócił kilka lat temu, jednak Agata Buzek także wówczas wyjechała zagranicę i odbyła leczenie, które sprawiło, że raka udało się spacyfikować.

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.