Nie wszystkie dzieci kochała tak samo. Jaką matką była Bona Sforza? 
Fot. East News/Fine Art Images
KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Królowa Bona Sforza została otruta i oszukana. Na łożu śmierci wszystko zrozumiała i chciała zapobiec nieszczęściu

Zbrodnia doskonała? Nie do końca

Karol Sowa 11 sierpnia 2022 19:12
Nie wszystkie dzieci kochała tak samo. Jaką matką była Bona Sforza? 
Fot. East News/Fine Art Images

Zbrodnia, która poruszyła cały dwór. Dlaczego? Agent Habsburgów, czyli Jan Wawrzyniec Pappacoda powoli realizował swoje cele. Na początku wkradł się w łaski królowej Bony Sforzy, później nakłonił ją, żeby wyjechała do Italii. Z czasem udało mu się przejąć kontrolę nad dworem, a na samym końcu ją otruł i dopuścił się fałszerstwa testamentu. Wszystko szło zgodnie z planem, tylko jedna rzecz zaskoczyła mężczyznę. 63-letnia królowa nie poddała się tak szybko jak myślał. Na łożu śmierci wszystko zrozumiała i chciała zapobiec nieszczęściu.

Królowa Bona - otruta i oszukana

W październiku 1557 roku Bona Sforza była w swojej rodzinnej Italii. W tamtym czasie zachorowała na tajemniczą chorobę, która szybko doprowadziła ją do stanu agonalnego. Kto za tym stał? Otóż Jan Wawrzyniec Pappacoda. W jej imieniu ułożył testament, z którego wynikało, że cały majątek zostanie oddany Habsburgom oraz jemu. Z tego powodu przyszły król Polski, czyli Zygmunt August oraz córki zmarłej królowej mieli zostać wydziedziczeni.  

Jak doszło do tragedii? Podczas uroczystości, królowa Bona została otruta aż dwa razy przez swojego sprzymierzeńca. Już następnego dnia zrozumiała, co tak naprawdę wokół niej się dzieje. Półprzytomna Bona wiedziała, że popełniła błąd i musi jak najszybciej zmienić swój testament. Organizm pozwolił jej na podjęcie pewnych kroków, które mogły odwrócić tę sytuację.

W knowaniach Janowi Wawrzyńcowi pomogła ulubiona pokojówka władczyni, Marina d’Arcamone. W jaki sposób? Podczas spisywania ważnego dokumentu niepostrzeżenie wsunęła rękę pod poduszkę umierającej Bony, po to, aby poruszać jej głową na znak aprobaty. Wtedy wszyscy świadkowie myśleli, że królowa zgadza się na wszystkie zapisy w testamencie. Królowa wiedziała, że Marina jej nie pomoże. Wezwała do siebie dwórkę o imieniu Liwia. Wierna dziewczyna zebrała niezbędne osoby, które mogły pomóc konającej Bonie.

CZYTAJ TEŻ: Car Piotr I Wielki nie miał litości nawet dla swojego pierworodnego syna. Zemścił się na nim w przerażający sposób

Nie wszystkie dzieci kochała tak samo. Jaką matką była Bona Sforza? 
Fot. Krzysztof Chojnacki/East News

Nowy testament królowej Bony?

Najważniejsze było to, żeby ludzie Pappacoda nie dowiedzieli się o jej działaniach. Otruta kobieta nakazała lokatorom baryjskiego zamku, żeby udali się do bazyliki św. Mikołaja i odprawili modlitwy za jej zdrowie. W tym czasie podyktowała testament. Catapani posiadał uprawnienia notariusza papieskiego, przez co sporządzony dokument był nie do podważenia. Wszystko zostało zorganizowane w idealny sposób. Pojawili się nawet świadkowie, którzy z uwagą obserwowali spisywanie testamentu. Królowa odwołała wszystkie zapisy na rzecz Filipa Habsburga. Głównym spadkobiercą miał być Zygmunt August. Postanowiła również rozdysponować swoją ulubioną karocę, nieruchomości oraz najładniejszą perłą w jej kolekcji. W dokumencie kazała dopisać, że trzynaście tysięcy dukatów zostanie przekazanych Janowu Wawrzyńcowi Pappacodzie, który był jej oprawcą. Miała nadzieję, że w ten sposób zabezpieczy się przed reakcją habsburskiego agenta. Cały majątek został przepisany, a królowej pozostało czekanie na śmierć. Jednak nie było to takie proste jak się mogło wydawać.  

Bona umierała w samotności. Na domiar złego była otoczona wrogami i fałszywymi osobami. Miała tylko nadzieję, że jej ostatnia wola zostanie zrealizowana. Niestety tak się nie stało, ponieważ nie przewidziała, że osoby, które jej pomogły zostaną zamordowane. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ochroniarz księżnej Diany zabrał głos w sprawie konfliktu między księciem Williamem i księciem Harrym

Nie wszystkie dzieci kochała tak samo. Jaką matką była Bona Sforza? 
Fot. East News/Fine Art Images

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…