James Jordan zabrał głos w sprawie małżeństwa z Olą. „Nie wiemy, co przyniesie przyszłość”
James Jordan zabrał głos po rozstaniu z Olą Jordan. Dzień po tym, jak media obiegły doniesienia o kryzysie w ich małżeństwie, tancerz opublikował obszerne oświadczenie napisane w imieniu obojga. Potwierdzono w nim, że małżonkowie spędzają obecnie czas osobno, a James już jakiś czas temu wyprowadził się z rodzinnego domu. W pewnym momencie tancerz przeszedł jednak do bardzo osobistego wyznania. Opowiedział o swoim zdrowiu psychicznym i przyznał, że od dłuższego czasu nie był w dobrym stanie.

Ola i James Jordan przez ponad dwie dekady małżeństwa dzielili nie tylko życie prywatne, ale również zawodową pasję. Wspólnie wychowują córkę Ellę, a ich relację od lat obserwowały tysiące fanów. Nic więc dziwnego, że doniesienia o poważnym kryzysie wywołały duże zainteresowanie. Początkowo sami zainteresowani nie odnosili się do sprawy. Teraz milczenie przerwał James, publikując komunikat napisany w imieniu swoim i żony.
Media obiegła wiadomość o rozstaniu Oli i Jamesa Jordan. Są razem od 26 lat
W sobotę, 8 sierpnia, media obiegły doniesienia o rozstaniu Oli i Jamesa Jordan. Informacja była zaskakująca przede wszystkim ze względu na imponujący staż ich związku. Tancerze są razem od 26 lat, a w 2003 roku zdecydowali się powiedzieć sobie „tak”. Przez lata tworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów związanych z brytyjskim „Strictly Come Dancing”. W 2020 roku ich rodzina się powiększyła. Na świat przyszła długo wyczekiwana córka Ella.
W medialnych doniesieniach pojawiła się informacja, że małżonkowie nie mieszkają już razem. Jednocześnie brakowało bezpośredniego komentarza ze strony samych zainteresowanych, dlatego wokół ich relacji szybko zaczęło pojawiać się coraz więcej pytań.
Nie trzeba było jednak długo czekać na reakcję. James Jordan zdecydował się przerwać milczenie i opublikował obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do ostatnich doniesień. Potwierdził, że małżonkowie rzeczywiście spędzają obecnie czas osobno. Nie przesądził jednak, co to oznacza dla przyszłości ich małżeństwa.
- ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Hyży ma dość komentarzy o swojej twarzy. Po tych słowach zareagował również jej mąż

James Jordan przerwał milczenie. Oświadczenie napisał w imieniu swoim i Oli
James Jordan rozpoczął komunikat od odniesienia się do medialnych doniesień i pytań, które pojawiły się wokół jego małżeństwa. Choć to właśnie on opublikował oświadczenie, jego zdecydowana część została sformułowana w liczbie mnogiej — w imieniu zarówno Jamesa, jak i Oli.
„Po 26 latach razem, to jest coś, czego nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, że będziemy przekazywać. W związku z niedawnymi doniesieniami prasowymi o naszej relacji oraz pytaniami, czy wszystko jest w porządku, czujemy, że ważne jest, aby wypowiedzieć się bezpośrednio, zamiast pozwolić spekulacjom czy plotkom opowiadać naszą historię. Zawsze staraliśmy się być otwarci i szczerzy z ludźmi, którzy wspierali nas przez te wszystkie lata i czujemy, że to właściwe, aby ta informacja pochodziła od nas”.
W dalszej części komunikatu małżonkowie potwierdzili, że obecnie żyją osobno. Nie zdecydowali się jednak zdradzać szczegółowych powodów kryzysu ani wskazywać, co dokładnie doprowadziło ich do obecnej sytuacji.
„W tej chwili spędzamy czas osobno, przechodząc przez trudne, osobiste wyzwania. James wyprowadził się z rodzinnego domu jakiś czas temu. To była dla nas obojga niezwykle bolesna i emocjonalna droga i z pewnością nie była to łatwa decyzja”.
Najbardziej osobisty fragment komunikatu dotyczy kondycji psychicznej Jamesa. W tym miejscu tancerz przestaje wypowiadać się w imieniu obojga i otwarcie opowiada o własnych trudnościach.
„Mówiąc osobiście, moje zdrowie psychiczne od dłuższego czasu nie było w dobrym stanie. Zmagałem się z tym bardziej, niż pozwalałem ludziom dostrzec. Potrzebuję czasu, aby skupić się na powrocie do zdrowia - zarówno dla siebie, jak i dla Elli”.
James nie zdradził, z czym dokładnie się zmaga, ani nie wskazał swoich problemów ze zdrowiem psychicznym jako przyczyny kryzysu w małżeństwie. Jasno przyznał natomiast, że potrzebuje czasu, by zadbać o siebie — także ze względu na córkę.
W oświadczeniu napisanym w imieniu obojga wyraźnie wybrzmiewa jeszcze jedna kwestia. Bez względu na to, przez co obecnie przechodzą, Ola i James Jordan za swój najważniejszy wspólny priorytet uznają córkę Ellę.
Małżonkowie nie ukrywają przy tym, że znaleźli się w wyjątkowo trudnym momencie. Jednocześnie proszą, by za medialnymi nagłówkami dotyczącymi ich małżeństwa dostrzec przede wszystkim ludzi mierzących się z bardzo osobistą sytuacją.
„Żadne z nas nie jest obecnie w dobrym miejscu. Oboje robimy, co w naszej mocy, by przejść przez jeden z najtrudniejszych rozdziałów naszego życia i prosimy, by pamiętać, że za każdym nagłówkiem, komentarzem i postem stoją prawdziwi ludzie i prawdziwe emocje. Nie wiemy dokładnie, co przyniesie przyszłość. Na razie bierzemy wszystko dzień po dniu, robiąc to, co oboje uważamy za najlepsze dla nas, naszej rodziny i przede wszystkim... Elli. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za miłość, życzliwość i troskę, jaką tak wielu z Was okazywało nam przez te lata. Byliście częścią naszej drogi przez długi czas i chcieliśmy uszanować to uczciwą informacją. Teraz, bardziej niż czegokolwiek innego, prosimy o życzliwość, empatię i odrobinę prywatności, gdy przechodzimy przez to jako rodzina. Dziękujemy za zrozumienie”.
Choć James potwierdził w opublikowanym oświadczeniu, że wyprowadził się z rodzinnego domu, komunikat nie przesądza definitywnie przyszłości ich małżeństwa. Ola i James sami przyznają, że na tym etapie nie wiedzą, co wydarzy się dalej.
- SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Jeszcze niedawno mówiło się o zgrzycie. Teraz Kayah i Viki Gabor zrobiły publiczności niespodziankę
