Violetta Villas była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej estrady. Jej niezwykły głos, burza blond loków i efektowne kreacje na stałe zapisały się w pamięci publiczności. Przed dniem Wszystkich Świętych odwiedziliśmy warszawskie Stare Powązki, by zobaczyć, jak dziś wygląda grób legendarnej diwy. Uwagę zwraca nie tylko ilość kwiatów i zniczy.
WIDEO…
Grób Violetty Villas na Starych Powązkach. Kwiaty i znicze wypełniają niemal całą płytę
Violetta Villas odeszła niemal 15 lat temu - 5 grudnia 2011 r. w wieku 73 lat. Na warszawskich Starych Powązkach, wśród zabytkowych pomników i starych drzew, znajduje się grób jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek.
Nagrobek wykonano z kamienia o ciepłym, piaskowym odcieniu. Jego prostą formę uzupełniają dwa ciemne elementy: pionowa tablica z nazwiskiem artystki i zdjęciem oraz stojący tuż obok wysoki, czarny krzyż. Na tle jasnej płyty szczególnie wyraźnie widać kolorowe dekoracje, których jest naprawdę wiele. Przed dniem Wszystkich Świętych grób Violetty Villas wypełniały kwiatowe bukiety. Wśród nich ustawiono liczne znicze, zarówno niewielkie, tradycyjne lampki, jak i duże, ozdobne. Niektóre kwiaty znajdują się w wazonach, inne ułożono bezpośrednio na płycie nagrobnej.
Dekoracje zajmują niemal całą jej powierzchnię. Kolejne znicze i kwiaty ustawiono również na niższym stopniu pomnika, od strony cmentarnej alejki. Całość tworzy barwną kompozycję, w której dominują odcienie czerwieni, fioletu i bieli.
Czytaj też: Violetta Villas miała u stóp cały świat, ale jego nie potrafiła zatrzymać. Ta miłość była jej przekleństwem
Portret Violetty Villas przyciąga wzrok. Tak przedstawiono legendarną diwę
Najbardziej charakterystycznym elementem nagrobka jest jednak fotografia artystki. Na czarnej tablicy umieszczono owalny, kolorowy portret Violetty Villas. Piosenkarka została na nim przedstawiona w jasnej kreacji, z efektowną biżuterią i charakterystycznymi blond lokami.
To wizerunek doskonale znany wielbicielom jej talentu. Villas przez lata przywiązywała ogromną wagę do scenicznej prezencji. Jej bogato zdobione suknie, wyrazisty makijaż i imponujące fryzury stały się równie rozpoznawalne jak jej głos.
Pod fotografią widnieje napis „Ś. P. Violetta Villas” oraz daty „1938–2011”.
Violetta Villas zachwycała głosem i scenicznym wizerunkiem. Występowała także za granicą
Violetta Villas była zjawiskiem, które trudno zamknąć w jednej definicji. Zachwycała głosem, przyciągała spojrzenia i konsekwentnie kreowała własny, niepowtarzalny wizerunek. Zanim jednak stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej estrady, była Czesławą Marią Cieślak. Przyszła na świat 10 czerwca 1938 r. w belgijskim Heusy, a w 1946 r. wraz z rodziną zamieszkała w Polsce. Muzyka towarzyszyła jej od najmłodszych lat. Uczyła się śpiewu i gry na instrumentach, stopniowo odkrywając możliwości swojego niezwykłego głosu.
A te były imponujące. Dysponowała skalą zbliżoną do czterech oktaw, z łatwością odnajdując się zarówno w repertuarze rozrywkowym, jak i operowym. Jej talent przekraczał granice Polski. Występowała w Paryżu i Las Vegas, gdzie równie mocno jak głosem potrafiła oczarować publiczność sceniczną osobowością. Burza blond loków, spektakularne suknie, biżuteria i charakterystyczny sposób bycia tworzyły wizerunek diwy, która nie zamierzała pozostawać w cieniu.
Piosenki „Dla ciebie, miły”, „Do ciebie, mamo” czy „Nie ma miłości bez zazdrości” na trwałe zapisały się w jej repertuarze. Jednak za scenicznym rozmachem kryło się również życie dalekie od estradowego blichtru. Ostatnie lata Violetta Villas spędziła w Lewinie Kłodzkim, poświęcając wiele uwagi zwierzętom, którymi się opiekowała. To właśnie tam zmarła 5 grudnia 2011 r. Pozostały po niej nagrania, niezapomniany wizerunek i legenda artystki, która zawsze wymykała się schematom.
Czytaj też: Tak wygląda grób Stanisława Tyma przed Wszystkimi Świętymi. Jeden szczegół przyciąga wzrok