Doda przeżywa wyjątkowo trudne chwile. Artystka pożegnała ukochanego Foxy'ego, który odszedł zaledwie dzień po swoich trzecich urodzinach. Przez ostatnie dni piosenkarka z ogromną troską śledziła stan zdrowia pupila, szukając dla niego najlepszej możliwej pomocy. Choć pojawiła się nadzieja na poprawę, historia zakończyła się inaczej, niż pragnęła. W poruszającym wpisie Doda podzieliła się emocjami, które towarzyszą jej po stracie czworonożnego przyjaciela.

WIDEO…

player placeholder

Doda pożegnała Foxy'ego. Ukochany pies odszedł dzień po urodzinach

W życiu Dody nadszedł wyjątkowo trudny moment. Artystka poinformowała swoich obserwatorów o odejściu Foxy'ego, jednego z ukochanych czworonożnych przyjaciół, który zajmował szczególne miejsce w jej codzienności. Wiadomość przekazała za pośrednictwem Instagrama, dzieląc się bardzo osobistymi słowami.

Foxy miał za sobą zaledwie trzy lata życia. Odszedł dzień po swoich trzecich urodzinach, a jego ostatnie dni upłynęły pod opieką lekarzy weterynarii.

Zobacz także:

„Mój ukochany pies przyjaciel dzień po swoich trzecich urodzinach zmarł. Serce nie wytrzymało, mimo że już poprawiał się oddech. Zabrakło kilku dni… Dziś umarliśmy razem, a tylko tobie przestało bić serce”, wyznała poruszająco.

Jeszcze niedawno Doda dzieliła się z obserwatorami informacjami o zdrowiu Foxy'ego. Mówiła o swoich obawach, podejmowanych próbach leczenia i oczekiwaniu na wiadomości z kliniki. Niczego nie ukrywała. Pokazała, jak ważna była dla niej każda szansa na poprawę stanu ukochanego pupila.

 

Doda, VIVA! listopad 2016
Marlena Bielinska/MOVE

Choroba Foxy'ego pojawiła się niespodziewanie. Doda szukała pomocy dla przyjaciela

Wszystko zaczęło się od objawów, które zaniepokoiły artystkę. Foxy źle się poczuł, pojawiły się również wymioty. Wkrótce jego stan zaczął się pogarszać, dlatego konieczna była specjalistyczna pomoc. Badania wykazały ciężkie zapalenie płuc. Pies potrzebował stałej opieki weterynaryjnej.

26 października Doda podzieliła się z obserwatorami nagraniem, w którym opowiedziała o stanie zdrowia Foxy'ego. Od tego momentu regularnie przekazywała informacje o przebiegu leczenia, nie ukrywając, jak wiele emocji towarzyszy jej w tych trudnych dniach. Każda wiadomość od lekarzy miała dla niej ogromne znaczenie, choć wciąż nie było wiadomo, czy stan ukochanego pupila się poprawi. Niepewność coraz mocniej odbijała się na codziennym życiu piosenkarki. Doda przyznawała, że trudno jej zasnąć, zebrać myśli i skupić się na obowiązkach. Najbardziej pragnęła być blisko Foxy'ego, jednak nawet odwiedziny w klinice wymagały ostrożności. Obawiała się, że jej obecność mogłaby zbyt mocno go pobudzić i dodatkowo nadwyrężyć jego siły.

Pozostawały rozmowy z lekarzami, uważne śledzenie każdej zmiany i nadzieja, że Foxy odzyska zdrowie. Artystka z ogromną troską przyjmowała kolejne informacje, czekając na moment, w którym będzie mogła ponownie mieć swojego przyjaciela przy sobie.

Doda
Instagram/@dodaqueen InstaStories Screen / Doda

Pojawiły się oznaki poprawy. Niestety, Foxy nie wrócił do domu

W kolejnych dniach pojawił się promyk nadziei. Oddech Foxy'ego zaczął się poprawiać, co po wcześniejszych problemach zdrowotnych było szczególnie ważną wiadomością. Doda wciąż liczyła, że ukochany pupil odzyska siły i wróci do domu. Niestety, mimo zauważalnej poprawy nie udało się go uratować.

Pożegnalny wpis artystki pokazał, jak wyjątkowe miejsce Foxy zajmował w jej życiu. Był nie tylko ukochanym psem, ale przede wszystkim wiernym towarzyszem i przyjacielem. W ostatnich dniach Doda z ogromnym zaangażowaniem śledziła przebieg jego leczenia, dzieląc się z obserwatorami zarówno trudnymi chwilami, jak i wiadomościami dającymi nadzieję.

Nie wszystkie historie mają zakończenie, na jakie czekamy. Są jednak takie więzi, których znaczenia nie mierzy się liczbą wspólnie przeżytych lat, lecz bliskością, jaka rodzi się każdego dnia. I właśnie o takiej relacji opowiedziała Doda, żegnając swojego ukochanego Foxy'ego.

Doda z pieskami, Foxy i Wolfie
PIOTR KAMIONKA/REPORTER / Doda z pieskami, Foxy i Wolfie