Karolina Korwin-Piotrowska niespodziewanie znalazła się w centrum zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wszystko przez zbieżność nazwisk z jedną z sędzi. Dziennikarka zaczęła otrzymywać obraźliwe wiadomości i groźby od internautów, którzy pomylili obie kobiety. Postanowiła pokazać część z nich na Instagramie i odnieść się do całej sytuacji. Nie kryła przy tym swojego oburzenia.

WIDEO…

player placeholder

Karolina Korwin-Piotrowska otrzymuje groźby. Powód zaskakuje

Karolina Korwin-Piotrowska niejednokrotnie zabierała głos w sprawach, które budziły emocje. Tym razem jednak dziennikarka znalazła się w samym środku wydarzeń, z którymi nie miała bezpośredniego związku. A wszystko za sprawą nazwiska, które w ostatnich godzinach pojawia się w doniesieniach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego.

Na instagramowy profil felietonistki zaczęły napływać wiadomości od osób przekonanych, że zwracają się do sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Nie ograniczały się one do krytycznych komentarzy czy wyrażania niezadowolenia. Wśród przesłanych treści znalazły się wyzwiska, groźby oraz wyjątkowo niepokojące życzenia kierowane pod adresem dziennikarki.  

Zobacz także:

Czytaj też: Sebastian Fabijański nie wytrzymał po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym: „Komuś chyba się poprzewracało”

Karolina Korwin-Piotrowska
Dawid Wolski/East News / Karolina Korwin-Piotrowska

Anna Korwin-Piotrowska
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER / Anna Korwin-Piotrowska

Pokazała, co piszą do niej internauci. Trudno przejść obok tych wiadomości obojętnie

Na Instagramie Karoliny Korwin-Piotrowskiej pojawiły się relacje dokumentujące otrzymywane wiadomości. Ich treść była daleka od zwyczajnej wymiany opinii. Autorzy posługiwali się obraźliwymi określeniami, formułowali groźby i przypisywali dziennikarce działania, których dotyczyły doniesienia o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

Karolina Korwin-Piotrowska odniosła się do tego z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością. Pod jednym z udostępnionych zrzutów ekranu zamieściła dosadny komentarz: „Jeżeli chciałabym mieć dowód na to, że jako naród mamy mózgi meduzy, czyli wcale, no to mam”.

Karolina Korwin-Piotrowska odniosła się do otrzymywanych wiadomości w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Zwróciła uwagę, że różnice poglądów politycznych nie powinny prowadzić do obrażania ani kierowania gróźb pod adresem innych osób. Zaapelowała również do internautów, by przed wysłaniem wiadomości upewniali się, do kogo piszą. Cała sytuacja pokazuje, jak nieporozumienie związane z nazwiskiem może prowadzić do przykrych konsekwencji.

„Drodzy obywatele, rozumiem emocje, ale może warto, zanim się kogoś zacznie wyzywać, życzyć śmierci i grozić, sprawdzić, czy to aby ta osoba, o którą wam chodzi. Grożenie śmiercią, pobiciem, ujawnieniem adresu i "dojechaniem" jest złe, haniebne, bez względu na poglądy polityczne, nie jest też objawem siły, a jedynie chamstwa, słabości i braku elementarnego wychowania oraz czytania ze zrozumieniem w tym wypadku... Idiokracja dzieje się na naszych oczach”, przekazała.

Karolina Korwin-Piotrowska
AKPA / Karolina Korwin-Piotrowska