Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, wręczenie nagrody im. Zbyszka Cybulskiego; nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, 2007 rok
Fot. Niemiec/AKPA
Z życia gwiazd

W dzieciństwie ojciec był wobec niej wymagający, dziś Magdalena Schejbal ma w nim partnera

Jak wyglądają ich relacje?

Marta Nawacka 20 września 2023 20:54
Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, wręczenie nagrody im. Zbyszka Cybulskiego; nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, 2007 rok
Fot. Niemiec/AKPA

Magdalena Schejbal przyznaje, że była wychowywana „twardą ręką”. Kiedyś nie znosiła teatru, bo zabierał jej rodziców, a z tatą nie zawsze się rozumiała, co przejawiało się nawet jej buntem. Jerzy Schejbal nie spodziewał się również, że kiedyś jego starsza córka... zostanie gwiazdą. Jak pójście aktorki w ślady ojca zmieniło ich stosunki?

Magdalena Schejbal wspomina dzieciństwo: nie znosiła teatru, bo zabierał jej rodziców

Niejednokrotnie pojawiła się na szklanym ekranie u boku swojego sławnego taty. Jerzy Schejbal jest jednym z najbardziej znanych aktorów i, choć jej to odradzał, to córka poszła w jego ślady. Okazuje się jednak, że nie zawsze to planowała... W czasach przedszkolnych aktorka złościła się na swoich rodziców i nie znosiła teatru za to, że jej ich zabierał. „Rodzice moich koleżanek wracali z pracy o 16.00, a nasi rodzice właśnie zaczynali próby. Nie znosiłam teatru, bo mi ich kradł”, wyznała w Dobrym Tygodniu. Magdalena Schejbal wspominała, że kiedy jej tata wychodził z żoną na spektakl, ona trzymała się jego nóg i nie chciała go puścić. „Byłam zła, bo chciałam spędzać czas na podwórku, a nie mogłam, bo musiałam zajmować się Kasią”, wyjaśniła w Gali.

Rodzice Magdaleny Schejbal, Grażyna Krukówna i Jerzy Schejbal, byli utalentowanymi aktorami. Odradzali jednak tę drogę zawodową swojej córce, mimo to z czasem zdecydowała się pójść w jej ślady. Mama była dla niej przyjaciółką, to aktorka znana między innymi ze „Szpilek na Giewoncie” wspomina, że tata był tym surowym rodzicem, z którym nie zawsze potrafiła się dogadać „Miałam w dzieciństwie dużo obowiązków i byłam z nich rozliczana, a jak coś przeskrobałam, to była kara, ale dzięki temu jestem dziś tym, kim jestem i patrzę na świat w określony sposób”, mówiła Magdalena Schejbal.

„Mimo że miałam szczęśliwe dzieciństwo, zawsze byłam w domu czarną owcą. Tato bał się, że mój proces dojrzewania może mieć nie najlepszy finał”, wyznała Magdalena Schejbal w wywiadzie dla Gali. „Bałem się, jak każdy rodzic”, odpowiedział jej tata. „Może nie jak każdy, bo mama aż tak we mnie nie wątpiła. Tato zawsze był tym groźnym z rodziców. Do tego jako starsza siostra byłam traktowana surowiej (…) Był okres, że nie mogliśmy się dogadać. Na zasadzie – ja swoje, tato - swoje”, dodała aktorka w tej samej rozmowie.

Czytaj też: Z pierwszą żoną doczekał się dwójki dzieci, przy drugiej partnerce trwa do dzisiaj. Życie Michała Probierza jest niezwykle barwne

Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, wręczenie nagrody im. Zbyszka Cybulskiego; nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, 2007 rok
Fot. Niemiec/AKPA

Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, wręczenie nagrody im. Zbyszka Cybulskiego; nagroda im. Zbyszka Cybulskiego, 2007 rok

Magdalena Schejbal i Jerzy Schejbal: co mówili o swojej relacji?

Wiele w relacji ojca i córki zaczęło zmieniać się, gdy ta dorosła, a także... zaczęła zajmować się aktorstwem. Jerzy Schejbal nie krył dumy, kiedy Magdalena Schejbal dostała rolę zamiast niego. „Było to szalenie wzruszające. Pamiętam, jak potem wiozłem Magdę na plan, gdzieś pod Wrocław. Spojrzałem na nią i pomyślałem: „To niebywałe! Własne dziecko wiozę na plan filmowy”. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, co to może oznaczać”, mówił Jerzy Schejbal w wywiadzie dla Gali.

Tata i córka przyznali, że ich kontakty zaczęły się zdecydowanie polepszać. „Myślę, że rozumiemy się teraz dużo lepiej. Chociaż mam wrażenie, że nasze kontakty mają ostatnio przeważnie charakter zawodowy. Rozmawiamy o pracy, o warsztacie. Oczywiście mam wciąż odruchy ojca i pedagoga, ale staram się ograniczać”, wyjaśnił Jerzy Schejbal w tej samej rozmowie. „Lubię te rozmowy, ale są momenty, kiedy staram się nie słuchać tych smrodków dydaktycznych”, dodała Magdalena Schejbal.

Aktorka wyznała, że z czasem udało jej się wypracować partnerskie i dużo bliższe relacje z tatą. „Byłam cichym dzieckiem. Nie krzyczałam, nie awanturowałam się, ale miałam własne zdanie (…) Ale myślę, że tato zobaczył już we mnie partnera. Wiem, że mogę być jego koleżanką, kumpelą. Uwierzył we mnie”, opowiadała Magdalena Schejbal w wywiadzie dla Gali. „Zawsze wierzyłem”, dodał Jerzy Schejbal.

Zobacz także: Aleksandra Jędruszczak traktowała Waldemara Dzikiego jak ojca. Rozstanie rodziców było dla niej bolesne

Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, Wiosenna Ramówka TVP, 2010 rok
Fot. Baranowski/AKPA

Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, Wiosenna Ramówka TVP, 2010 rok

Magdalena Schejbal docenia wartości wyniesione z domu. Tata jest dla niej wsparciem

Magdalena Schejbal po latach przyznaje, że wartości wyniesione z domu i rady udzielane przez tatę wiele jej dały. „Nawet jeśli świat mnie codziennie zaskakuje i nierzadko dostaję od niego strasznie po nosie, mam wartości, na których mogę się oprzeć”, wyjaśniła w Gali i dodała: „Umiem odróżnić ludzi dobrych od złych. Wiem, jak radzić sobie z depresją, nie jestem typem samobójcy. Nauczyłam się pokonywać własne problemy, choć zdarza się, że płaczę rodzicom przez telefon”.

A jaki stosunek do córki ma jej tata? Czy ingeruje w jej sprawy prywatne i stara się doradzać? „Staram się doradzać jej, żeby w życiu częściej myślała o sobie, a nie o wszystkich wokół. Widzę, że Magda jest otwarta na świat, na ludzi. I cieszy mnie to. Martwi natomiast, że ludzie cyniczni , pozbawieni pewnej wrażliwości, takich ludzi jak ona wykorzystują”, mówił w Gali Jerzy Schejbal.

Aktorka wyznała, że kiedyś wstydziła zwrócić się do taty z niektórymi problemami. Dziś przychodzi jej to znacznie łatwiej, a ukochany ojciec jest dla niej wsparciem w wielu kwestiach. Także jeśli chodzi o życie uczuciowe. „Myślę, że mówię tacie o wszystkim. Kiedyś była wprawdzie sfera pod tytułem „mężczyźni”, o której mu nie mówiłam, ale to jedynie ze wstydu. Teraz nawet to się zmieniło. Jako że tato częściej bywa w Warszawie, intensywniej uczestniczy w moim życiu, także uczuciowym. Siłą rzeczy jest świadkiem różnych sytuacji. Choć nie ukrywam, że jest to dla mnie krępujące, kiedy tato musi ratować mnie z opresji damsko-męskich, oglądać moje łzy. Kiedy musi mnie przytulić, gdy jest mi źle. Ale też bardzo się cieszę, bo wcześniej nie mieliśmy aż takiej więzi”.  

Czytaj również: Agata Buzek poznała swojego pierwszego męża w Ukrainie. Ich małżeństwo przetrwało 12 lat

Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, premiera spektaklu
Fot. Gałązka/AKPA

Magdalena Schejbal, Jerzy Schejbal, premiera spektaklu "Kandyd, czyli optymizm", 2017 rok

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Czy łatwo było jej znów zaufać mężczyźnie i co z tym ślubem? „Raz bardziej chce Michał, raz ja", mówi Ewa Kasprzyk

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA KASPRZYK i MICHAŁ KOZERSKI: „potraktujmy ten wywiad jak mecz piłkarski”, proponuje aktorka. Kto w nim zwycięży? ŁUKASZ SIMLAT: dlaczego nie ma aktorskich marzeń i dlaczego... nie wyłącza telefonu. MAJA BOHOSIEWICZ założyła rodzinę, zbudowała własny biznes i została influencerką. Czy nie żałuje swoich wyborów? MICHAŁ WITKOWSKI: ceniony pisarz odsłania swój intymny świat i… zmienia image. NIEPOKONANA, czyli niezwykła historia Céline Dion.