forum-0424316713, Barbra Zielińska, Warszawa, 10.09.2010. Teatr Kamienica. Benefis Wlodzimierza Matuszaka
Fot. Krzysztof Jarosz / Forum
NIEZWYKŁE HISTORIE

Serca widzów podbiła rolą Grzybowej w serialu Plebania. Co dziś robi Barbara Zielińska?

Po ukończeniu studiów pracowała w szwalni, a jej klientką była sama księżna Yorku

Olga Figaszewska 30 kwietnia 2023 10:44
forum-0424316713, Barbra Zielińska, Warszawa, 10.09.2010. Teatr Kamienica. Benefis Wlodzimierza Matuszaka
Fot. Krzysztof Jarosz / Forum

Widzowie pokochali ją za rolę Zofii Grzybowej w serialu Plebania, jednak nie każdy wie, że ta fantastyczna aktorka ma jeszcze jeden wyjątkowy talent. Oprócz występowania na scenie Barbara Zielińska zajmowała się również szyciem. Okazuje się, że projekty wykonywała dla niecodziennych klientek... Były wśród nich między innymi sama księżna Yorku oraz bogate Arabki. Jak dziś wygląda życie aktorki?

Barbara Zielińska - jak rozpoczęła się jej przygoda z aktorstwem?

Barbara Zielińska nie myślała o aktorstwie. Już jako mała dziewczynka interesowała się światem zwierząt i marzyła o tym, by zostać weterynarzem. Z czasem swoją miłością do tych istot zaraziła rodzinę. Ukradkiem przynosiła do domu futrzaki, które potrzebowały pomocy.  „Przynosiłam do domu wszystkie małe kotki z okolicy i prosiłam mamę, żeby parzyła rumianek i przemywała im oczy. I tak w domu pojawiały się patyczaki, żółwie, świnki morskie, chomiki. Była nawet małpa, koczkodan zielony. Tata odebrał ją jakiemuś człowiekowi, bo nie najlepiej się nim opiekował”, opowiadała w Super Expressie.

Dziecięce marzenie w pewnym  momencie się rozmyło, a na jego miejscu pojawiła się myśl o szkole artystycznej. Tak naprawdę na zmianę życiowego kierunku aktorkę namówił w pewnym sensie aktor Teatru Ludowego. Widział jej występ podczas kabaretu artystycznego, który zorganizowała wspólnie z kolegami ze szczepu harcerskiego Huragan w Krakowie.

Nie miałam czasu, żeby się dobrze nauczyć tekstu, więc w tych nerwach improwizowałam. Po spektaklu kolega, który ze mną grał, miał do mnie pretensje. Dla mnie to był jednak chyba dobry występ, bo po przedstawieniu przyszedł aktor z Teatru Ludowego i zapytał, czy nie spróbowałabym zdawać do szkoły teatralnej. Pomyślałam, że gada głupoty, ale zasiał we mnie ziarenko, które zaczęło kiełkować”, opowiadała w Super Expressie.  

Czytaj też: Płomienne uczucie Małgorzaty Kożuchowskiej i Marka Straszewskiego rozkwitło na sesji zdjęciowej. Jednak szczęście nie było im pisane

Barbra Zielińska, Dzień Otwarty w TVP, Warszawa, 14.11.2004,
Fot. Radoslaw Nawrocki / Forum

Barbra Zielińska, Dzień Otwarty w TVP, Warszawa, 14.11.2004

Po ukończeniu studiów aktorskich pracowała w szwalni. Barbara Zielińska szyła dla księżnej Yorku

Po ukończeniu liceum Barbara Zielińska zdawała egzaminy do PWST w Krakowie. Tam rozwijała swój talent i zdobywała wiedzę na temat artystycznego świata. Akademia przyniosła jej coś jeszcze – miłość. Aktorka zakochała się bez pamięci w Edwardzie Dargiewiczu. On był na czwartym roku studiów,  ona na pierwszym, ale wtedy nie mieli się ku sobie. Uczucie przyszło z czasem, a dokładnie w 1982 roku, kiedy zakochani rozpoczęli pracę w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku.

„Edward był moim starszym kolegą ze szkoły. Ale bliższą znajomość zawarliśmy, gdy po szkole wyjechaliśmy większą grupą do pracy w teatrze w Białymstoku. […] Edward jest aktorem, ale nie pracuje w zawodzie. Zajmuje się impresariatem teatralnym. Sprowadza ze Szkocji angielskojęzyczne przedstawienia dla młodzieży”, opowiadała o ukochanym w Echu Dnia.

W 1984 roku już jako małżonkowie przenieśli się do Rzeszowa, gdzie występowali na deskach Teatru im. Wandy Siemaszkowskiej. Jednak po czasie podjęli decyzję o wyjeździe za granicę. Chcieli kupić mieszkanie, ale nie mieli wystarczającego zaplecza finansowego. Za swój cel obrali Londyn. Tam Barbara Zielińska zatrudniła się w jednej z renomowanych pracowni krawieckich, w której swoje projekty realizowała elita. Jedną z klientek była żona księcia Andrzeja, księżna Yorku – Sarah Ferguson, a także zamożne Arabki. Aktorka szyć umiała już wcześniej. Okazuje się, że nie było jej straszne skomplikowane ściegi czy robienie na drutach.

„Ale prawdziwą mistrzynią byłam w prasowaniu. Kiedyś jedna z klientek przyniosła sukienkę z żorżety. Wyprała ją w pralce i kreacja skurczyła się do rozmiaru dziecięcego. Właścicielka szwalni stwierdziła, że tylko ja będę umiała rozprasować ją tak, żeby znowu miała rozmiar 38. I rzeczywiście się udało”, zwierzała się w rozmowie z Echem Dnia Świętokrzyskim. Na emigracji Barbara Zielińska i Edward Dargiewicz doczekali się córki, Martyny. Nie poszła w ślady rodziców. Kończyła szkołę średnią w USA, potem studiowała projektowanie mody w Szkocji.

Sprawdź też: Agnieszka Holland i Laco Adamik: wyszła za niego, mając 18 lat. Po rozwodzie z nikim się już nie związała

Barbara Zielińska, Marcin Janos Krawczyk, Wacław Szklarski, serial Plebania, 2009

Barbara Zielińska, Marcin Janos Krawczyk, Wacław Szklarski, serial Plebania, 2009
Fot. Niemiec/AKPA

Barbara Zielińska, Maciej Damięcki, serial Plebania, lipiec 2007

Barbara Zielińska, Maciej Damięcki, serial Plebania, lipiec 2007
Fot. Gałązka/AKPA

Co robi dziś Barbara Zielińska? Tak wygląda jej życie

Kiedy rodzina zebrała pieniądze na swoje wymarzone mieszkanie w Warszawie, wrócili do ojczyzny. Aktorka zaczęła pojawiać się na szklanym ekranie i na scenie Teatru Narodowego, Teatru Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza czy Teatru na Woli. Widzowie podziwiali ją w m.in. w „W labiryncie”, „Żywocie człowieka rozbrojonego”, „Pannie z mokrą głową”, „Ekstradycji”, „Awanturze o Basię”, „Bożej podszewce”, „Samym życiu”,„Klanie”, „Lokatorzy”, „Na Wspólnej”, „Oficer”, „Moje córki krowy”.

Największą popularność przyniosła jej rola Zofii Grzyb, członkini rady parafialnej w Tulczynie w serialu „Plebania”, który był emitowany w latach 2000-2012 w Telewizji Polskiej. Jej kultowe powiedzenie „No tak czy nie?” wciąż jest cytowane przez fanów produkcji. Postać, w którą wcielała się Barbara Zielińska budziła wiele emocji. Dlaczego? Tak aktorka mówiła o swojej bohaterce i nie ukrywała, że mocno zżyła się z tą postacią.:  „To osoba z temperamentem, kłótliwa, ma jakieś przedziwne pomysły, które życie szczęśliwie weryfikuje. Jak przyjrzałam się jej poczynaniom przez te wszystkie lata, to wychodzi na to, że Grzybowa na szczęście nie zrobiła nikomu niczego złego. Wszystko, co wymyśla, obraca się przeciwko niej. Cieszę się, że to nie jest potwór”. Jednak kiedy dowiedziała się, że ma wcielić się w taką rolę, była lekko wystraszona. Ludzie odbierali ją z humorem. Czasami słyszała: „"Oj, pani Zosiu, ale pani narozrabiała!" Raz tylko jeden pan powiedział, że jakby miał taką żonę, to by ją wyrzucił z domu. Najczęściej jednak traktują mnie jak osobę z sąsiedztwa”, zwierzała się w Echo Dnia Świętokrzyskie w 2008 roku. Po zakończeniu pracy nad produkcją powiedziała: „Uświadomiłam sobie, że mam jedną przyjaciółkę mniej”.

Warto podkreślić, że Barbara Zielińska to także wspaniała aktorka dubbingowa. To jej głosem mówią Pani Bulwa w Toy Story czy Marge Simpson w Simpsonach. Ulubienica widzów nie zwalnia tempa i działa artystycznie. Występuje także w słuchowisku Polskiego radia Matysiakowie, gdzie gra Reginę Malinowską. Widzowie mogą oglądać ją w „Komisarz mama”, „Zupa nic”, „Zabawa zabawa” „Gabinet numer 5 ”, „Koniec świata, czyli Kogel Mogel 4”.

Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze 

Źródło: Wp.pl, Echo Dnia, Super Express

Barbara Zielińska, wielkanocne spotkanie z aktorami serialu Plebania, 2010 rok

Barbara Zielińska, wielkanocne spotkanie z aktorami serialu Plebania, 2010
Fot. Krzysztof Kuczyk / Forum

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Czy łatwo było jej znów zaufać mężczyźnie i co z tym ślubem? „Raz bardziej chce Michał, raz ja", mówi Ewa Kasprzyk

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA I MAŁGORZATA SOCHA: przyjaciółki w rozmowie pełnej czułości, kobiecej energii i śmiechu. O TYM SIĘ MÓWI: była najbardziej znienawidzoną kobietą na świecie, dzisiaj jest kochana i podziwiana. Czy KRÓLOWA CAMILLA aż tak się zmieniła, czy Brytyjczycy zmienili front? ELIZA RYCEMBEL: jedna z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia nie pogardziłaby epizodami, ale… reżyserzy widzą ją w głównych rolach. MARIA ROTKIEL: uznana psycholog apeluje: „Dziewczyny, musimy być dla siebie ważne!”.