O TYM JEST GŁOŚNO

„Dostawałam tylko proszki. Dzięki temu wiedzieli, że nie zadźgam nikogo nożem”, mocne słowa Diany o chorobie...

Gabriela Czernecka 24 sierpnia 2017 20:00
Księżna Diana o bulimii i próby samobójcze
Fot. East News

Wyemitowany niedawno film „Diana: In her own words” wstrząsnął światem. Takiego oblicza Diany nie znaliśmy. Taśmy odtwarzane w filmie pokazują, jaka naprawdę była księżna Walii. Po raz pierwszy padają szczere słowa dotyczące bulimii. Już wiadomo, co doprowadziło do choroby Diany.

Polecamy: „Robili jej zdjęcia, gdy ta jeszcze żyła!” Osobiste i wzruszające wyznania Williama i Harry'ego o śmierci księżej Diany

Księżna Diana szczerze o bulimii

Diana zachorowała na bulimię zaledwie tydzień po zaręczynach z Karolem. Zaledwie dziewiętnastoletnia dziewczyna nie była w stanie poradzić sobie z zainteresowaniem mediów i próbą zrobienia z niej księżnej. Niedługo miała w końcu zostać żoną przyszłego króla. Jak sama mówi: „Za dużo ról dla jednej osoby”. Ogromne poczucie obowiązku nie dawało jej spokoju. Słowa, jakie usłyszała od przyszłego męża również nie dodały jej otuchy. „Karol objął mnie w tali i rzucił, że mi się przytyło. Wtedy to się zaczęło”, słyszymy na nagraniach. Niejednokrotnie mówiło się, że Karol nie wspierał żony i nie pomagał jej w odnalezieniu się w świecie arystokracji. Diana sięgała więc po inne środki, które miały jej pomóc. 

Podobno cztery razy podejmowała się próby samobójczej. 'Lekarstwem' na samotność stała się bulimia. Gdy pierwszy raz wywołałam wymioty poczułam wielką ulgę. To był mój sposób na rozładowanie napięcia”, mówi w filmie. Okazuje się, że Diana w pełni zdawała sobie sprawę ze swojej choroby. Wówczas nie potrafiła jeszcze jej nazwać, ale wiedziała, że coś jej dolega. „Podczas pierwszych pomiarów ślubnych miałam w talii 73 cm w dniu ślubu mierzyłam już 59 cm. Znikałam w oczach”, dodaje. W filmie „Diana: In her own words” mamy okazję poznać jej nowe oblicze - nie tylko jako księżnej, ale przede wszystkim jako młodej dziewczyny, która musiała z dnia na dzień nauczyć się postępować w zgodzie z królewskim protokołem i nieustannie wieść życie pod ostrzałem mediów. „To jak zachowywałam się publicznie nie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Ludzie chcieli księżniczki z bajki, która swoim dotykiem pozbawi ich wszystkich zmartwień. Nie mieli pojęcia jak bardzo sama cierpię. Czułam, że nie jestem dość dobra. Dlaczego wybrali właśnie mnie?”, mówi ze łzami w oczach.  

Diana nie była gotowa ani do małżeństwa ani do życia w świetle reflektorów. Karol początkowo próbował okazywać przyszłej żonie wsparcie: „Dzień przed ślubem Karol przysłał mi sygnet z herbem księcia Walii i liścik. Napisał: jestem z Ciebie dumny. Jutro będę czekał przed ołtarzem. Spójrz im w oczy i pokaż im”, niestety te słowa okazały się niewystarczające. „Tego wieczoru dostałam okropnego ataku bulimii. Jadłam wszystko co znalazłam. Nikt nie rozumiał co się ze mną dzieje. W nocy okropnie cierpiałam. To był przedsmak tego co miało się wydarzyć. Wstałam o 5 rano. Byłam śmiertelnie spokojna. Czułam się jak zwierzę prowadzone na rzeź. Ataki bulimii przybrały na sile. Wymiotowałam 4 razy dziennie. Jadłam wszystko co wpadło mi w ręce a chwilę potem biegłam do łazienki. Ale przetrwaliśmy to”.

Polecamy: Księżna Diana planowała małżeństwo z Dodim Al-Fayedem tuż przed tragiczną śmiercią! Czy powodem była domniemana ciąża?

Podróż poślubna Diany i Karola, czyli powrót bulimii

Pod koniec sierpnia 1981 roku Diana i Karol byli już po ślubie. Właśnie wybrali się do szkockiej rezydencji, Balmoral, gdzie Diana miała okazję poznać Camillę Parker-Bowles, kochankę Karola. „Wróciłam do smutnej rzeczywistości. Miałam koszmary, co noc śniła mi się Kamila. Chudłam coraz bardziej. Ludzie oczekiwali że z dnia na dzień zmienię się w księżną Walii”, mówi i dodaje: „Kamila stała się moją obsesja. Wydzwaniał do niej i pytał jak się zachowywać. Tymczasem goście w Balmoral obchodzili się ze mną jak z jajkiem. (...) Pod koniec byłam w złym stanie. Wciąż padał deszcz. Wróciłam wcześniej, bo potrzebowałam pomocy lekarza. Czułam się okropnie. Nie mogłam spać ani jeść. Cały mój świat legł w gruzach. Psychiatrzy nie mogli mnie rozgryźć, więc zapisywali mi końskie dawki Walium. Mówiłam im czego potrzebuje, ale dostawałam od nich tylko proszki. Dzięki czemu wiedzieli że księżna Walii nie zadźga nikogo nożem. Ale Diana wciąż we mnie żyła wiedziałam, że jeszcze jest czas. Całe szczęście został poczęty William. On był moim ratunkiem”.

Jak mówi Diana, w Walii wraz z Karolem spędziła trzy dni. Nie wiedziała wówczas, że spodziewa się dziecka. „Byłam marudna. Płakałam w samochodzie. Nie chciało mi się wychodzić do ludzi. Karol mówił 'po prostu wyjdź i to zrób'. Wiedział, jak mnie przekonać. Potem wszystko szło z górki i mogłam odegrać swoją rolę, ale kosztowało mnie to mnóstwo energii, której nie miałam przez bulimię”. W końcu Diana mówi na głos słowa, które podsumowują jej małżeństwo z Karolem: „Nie mogłam liczyć na wsparcie męża. Chciałam, żeby po prostu był ze mnie dumny”. 

Książę Karol i księżna Diana
Fot. East News

Polecamy: Książę Karol wymykał się do toalety, by dzwonić do kochanki. „Taśmy Diany” wstrząsnęły Brytyjczykami!

Brak wsparcia ze strony męża stawia Dianę na granicy życia i śmierci

Diana otwarcie mówi, że była pierwszą kobietą w rodzinie królewskiej, która miała „ludzkie odruchy”.  Wspomina, że przez to, że dręczyły ją mdłości „rodzina uznała, że jestem problematyczna. Byłam czarna owcą”.  Karol w tej sytuacji nie potrafił się odnaleźć - trzymać stronę królowej czy wspierać nieporadną małżonkę? W filmie Diana przywołuje sytuację, która miała miejsce podczas wystawy w Kalifornii w 1986 roku. „Chodziliśmy przez 4 godziny, a ja od kilku dni zwracałam wszystko, co jadłam. W pewnej chwili zrobiło mi się słabo. Złapałam męża za ramię i osunęłam się na ziemię. Karol później stwierdził, że powinnam wybrać bardziej ustronne miejsce”.

Słowa Diany po raz kolejny pokazują mroczną stronę księcia Karola. Choć Diana postanowiła nauczyć się, jak sterować zainteresowaniem mediów: „Zajmowałam ważne stanowisko, wiedziałam, że dam radę, ale trzeba było zmienić nastawienie”, to niestety takiego pytania się nie spodziewała. „Reporterzy wypytywali o nasze rozstanie. Wsiadając do samolotu wybuchłam płaczem. Powiedziałam do Karola, że dziennikarze mnie dręczyli. »Gdybyś była tam gdzie Twoje miejsce, nic by Ci się nie stało«, odpowiedział”.

Księżna Diana sekrety, książę Karol
Fot. East News

Zobacz także: Sensacyjne doniesienia zagranicznych mediów! Grób księżnej Diany jest pusty…?

„Diana in her own words”, czyli Diana jakiej nie znacie

Film „Diana in her own words” ujrzał światło dzienne na początku sierpnia, ale jego zawartość wciąż wzbudza kontrowersje. Diana była wymarzoną gwiazdą, jeszcze zanim narodził się kult celebrytów. Jej słabości i problemy stały się jej przepustką do zdobycia sympatii milionów. Nie bez powodu nazwano ją „królową ludzkich serc”. W obliczu dwudziestej rocznicy śmierci Diany brytyjskie media co rusz publikują wyznania Lady Di. W niedzielę stacja BBC opublikuje dokument „Diana 7 dni”, który ma odsłonić kulisy tragicznych wydarzeń - od momentu, gdy wiadomość o śmierci Diany dotarła do brytyjskiej rodziny królewskiej do jej pogrzebu, który odbył się 6 września. Czego tym razem dowiemy się o Dianie? 

Zobacz także: Zanim książę Karol poznał Dianę, miał romans... z jej siostrą! Zdradzamy kulisy tego burzliwego związku

Wideo

Test redakcji Viva! Czy terapia śluzem ślimaka naprawdę działa?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magda Gessler z synem Tadeuszem po raz pierwszy tak szczerze o swojej relacji!