Tylko na viva.pl

Kasia Cichopek i Marcin Hakiel zdradzili nam tajemnice dotyczące ślubu i sesji zdjęciowej

Dlaczego ślub brali na Krzeptówkach, choć nie są góralami?

Katarzyna Piątkowska 17 maja 2020 16:01

W ubiegłym tygodniu na naszym live na viva_magazyn na Instagramie gościliśmy Katarzynę Cichopek i Marcina Hakiela, którzy w tym roku będą świętować wyjątkową rocznicę. Aktorka i tancerz poznali się piętnaście lat temu. Tańczyli razem w drugiej edycji "Tańca z gwiazdami". Wygrali ją.

Ślub w Zakopanem

Para, która na łamach VIVY! gościła wielokrotnie tym razem zdradziłam nam szczegóły ze swojego ślubu i ze ślubnej sesji zdjęciowej do VIVY!
Większość z Was o tym nie wiedziała, że do ślubu nakłonili ich górale, że oboje byli zaskoczeni tempem w jakim zorganizowano wesele, do kogo podobny był ksiądz, który udzielał im ślubu i przed kim chowali się za kosodrzewiną w Dolinie Pięciu Stawów.

Wywiad z Kasią Cichopek i Marcinem Hakielem

Jedna z ulubionych polskich par w ubiegłym roku znów stanęła przed obiektywem VIVY! Udzielili wtedy też szczerego wywiadu Katarzynie Sielickiej.
Co mówili o swojej relacji, która zrodziła się podczas pierwszej próby do drugiego sezonu programu „Taniec z gwiazdami”?

Marcin, powiedziałeś, że przez te lata nic się nie zmieniło. Wciąż jesteście romantyczną zakochaną parą? Marcin przynosi kwiaty?

Katarzyna: Tak, on zawsze dba o takie rzeczy i uczy ich Adasia. Nad romantyzmem musimy pracować bo czasem łapiemy się na tym, że funkcjonujemy jak domowe roboty. Zwłaszcza, kiedy zaczyna się rok szkolny. Teraz mieliśmy taki boski tydzień bez dzieci. Mieliśmy takie “love”, że o rany! Byliśmy w kinie na nowym Tarantino. Trzy godziny i nie miałam ciśnienia, że trzeba iść do dzieci!.
Marcin: Niedużo się zmieniło, mimo, że dużo przeżyliśmy razem. Były momenty chwały i glorii, były trochę inne momenty, trudniejsze. Ale wciąż mam przed oczami Kasię, jak weszła pierwszy raz na salę prób do programu w którym tańczyliśmy razem w takich dwóch kucykach…
Katarzyna: Miałam takie?
Marcin: Nie byłem pewien czy to ona, nie było wtedy Doktora Google w telefonie, nie wszystko można było sprawdzić

Ale Kasia była wielką gwiazdą!

Marcin: Nie oglądałem telewizji. Gwiazdy kojarzyły mi się się z kimś na obcasach, spodziewałem się tapiru na włosach, tabunu osób towarzyszących. A tu weszła taka skromna dziewczynka. Pamiętam to. Dla mnie ta relacja, którą zbudowaliśmy w programie trwa do dzisiaj.

Rodziła się na oczach całej Polski. Pokazywano jak karmisz Marcina domowymi obiadkami na sali prób.

Katarzyna: Bo Marcin jest z Gdyni i w Warszawie był sam, a ja mam mamusię zaraz za rogiem. I mamusia gotowała obiady i pakowała w pudełeczka dla Marcina żeby nie był głodny. Normalnie obiadki od mamusi!

Dość szybko zostaliście parą nie tylko na parkiecie. Od kiedy to się zrobiło na serio?

Katarzyna: Trudno powiedzieć, nie było jednej daty. Nasz związek zaczął się od przyjaźni, a ja wreszcie znalazłam w Marcinie taką
ostoję, opokę, kogoś przy kim się czułam bezpiecznie
Marcin: Budda normalnie. Nie, wolę Cezar.
Katarzyna: Będę ci mówiła “ave” codziennie rano (śmiech). Pamiętam, że przed finałem podeszła do mnie Małgosia Foremniak, dała mi taką małą kuleczkę i powiedziała “Kasia, mam nadzieję, że wygrasz. Bo ja już to co chciałam z tego programu wyjęłam. Teraz czas na Ciebie”. Otworzyła się tak, jak kobieta do kobiety. Dało mi to wiele do myślenia.  

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel, ślub, sesja VIVA!
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF Photo
Ka

Wideo

Poznaj wyjątkowe nowości Avon na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ADAMOWICZ, EGURROLA, FIGURA, GOLCOWIE, KUSZYŃSKA, SOYKA, NIEDENTHAL… w osobistych wspomnieniach o bliskich ich sercu miejscach. Według DOMINIKI KULCZYK świat zmieni tylko „czuła rewolucja”? Ważny głos w sprawie wykluczenia kobiet. „Wciąż mnie zaskakuje” – profesor JERZY BRALCZYK o języku polskim. W sentymentalną PODRÓŻ do nadbałtyckich kurortów zabierają nas m.in. CIERNIAK-MORGENSTERN, RODOWICZ, IWASZKIEWICZ.