TYLKO NA VIVA.PL

Andrzej Piaseczny zdradził sekrety Tańca z gwiazdami. Czy ktoś mu podpowiada do ucha?

Juror wytłumaczył przed kamerą, po co mu słuchawka...

Rafał Kowalski 14 października 2021 19:51

Dwunasta edycja Tańca z gwiazdami w Polsacie przyniosła ze sobą kilka zmian. Jedną z nich jest nowy juror show Andrzej Piaseczny. Piosenkarz szybko odnalazł swój sposób na ocenianie zawodników, ale żeby praca na wizji wyszła perfekcyjnie, potrzebne są żmudne przygotowania. Jak wyglądają one w przypadku muzyka? I czy na pewno nikt mu nie podpowiada w trakcie programu?

Piasek o kulisach pracy w Tańcu z gwiazdami

Ćwierćfinałowy odcinek show Polsatu był pełny emocji. Zaskakująco zrobiło się między innymi podczas jednego z występów Piotra Mroza, który od Iwony Pavlović, Michała Malitowskiego i Andrzeja Grabowskiego dostał po 10 punktów, a zaczynający prezentować noty Andrzej Piaseczny podniósł tabliczkę z dziewiątką… Jak to wytłumaczył? Zobacz nasze wideo i dowiedz się!

W rozmowie z VIVĄ.pl wokalista przybliżył nam też kulisy tanecznej produkcji. Jej emisja w Polsacie trwa 2 godziny, ale ekipa przygotowuje show znacznie dłużej. „Nie wiecie Państwo, ale praca nad tym programem trwa od rana do późnego wieczora. Jesteśmy ledwie po zejściu a anteny, a mija już jakaś 12. godzina, jak pracujemy w studio. Więc nie jest to takie bezwysiłkowe, jak to wygląda. Ale na tym polega praca w programach rozrywkowych, że widzowie mają widzieć na naszych twarzach tylko uśmiech”, powiedział Rafałowi Kowalskiemu Andrzej Piaseczny.

CZYTAJ TEŻ: Andrzej Piaseczny: „Zawsze sam stawiałem granice mojej otwartości i... sam je przesuwałem”. Wokalista szczerze o partnerze i ślubie

Nasz reporter zapytał też o słuchawkę, którą co odcinek widać w uchu muzyka.  „Pytasz, czy te wszystkie teksty, które wypowiadam, są podpowiadane na ucho?”, wtrącił z uśmiechem Piasek i wyjaśnił, jaka jest prawda. „Jest nas czworo. Dwoje jurorów ma słuchawki w uszach po to, by wiedzieć, czy możemy mówić dalej, czy może mamy coś skracać. Mamy około 1 godzinę 50 minut programu i czasem scenariusz zakłada, że wypowiemy się wszyscy, a potem nagle czasu nie starcza. Bywa też odwrotnie i wtedy słyszę w uchu od reżyserki: „gadaj, gadaj, gadaj!”. To są tego rodzaju wskazówki, a nie to ile mam dać punktów, czy co mówić”, wyznał VIVIE.pl juror Tańca z gwiazdami.

Andrzej Piaseczny o Tańcu z gwiazdami kulisy słuchawka w uchu
Fot. TRICOLORS/East News

Andrzej Piaseczny wywiad o Tańcu z gwiazdami
Fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER

Andrzej Piaseczny o stresie w Tańcu z gwiazdami

A co z emocjami? Wszyscy jurorzy wydają się podczas odcinków na żywo mocno wyluzowani. Prawda jest jednak zupełnie inna. Przynajmniej w przypadku Andrzeja Piasecznego. „Przestałem się stresować dopiero z dwa odcinki temu, a jesteśmy w trzecim od końca. To jest stres, żeby nie dać jakiejś gafy, nie pomylić rodzaju tańca czy ładnie spuentować. Kiedy propozycja zostania jurorem do mnie dotarła, nie wahałem się nawet 10 sekund, ale im było bliżej do pierwszego programu, to pytałem sam siebie – chłopie, co ty sobie zrobiłeś?!”, mówił VIVIE.pl ulubieniec widzów.

Dodał też, że jego receptą pomagającą się opanować i skupić jest dobre przygotowanie się. „Koniecznym jest przygotować się wcześniej. Jestem obserwatorem prób, podpatruję to, co dzieje się na Instagramie. Takie małe rzeczy, do których potem mogę się odnieść”, zakończył myśl Andrzej Piaseczny.

OBEJRZYJ TEŻ: Oliwia Bieniuk o nowej partnerce taty: „W końcu po tylu latach widać, że jest bardzo zakochany”

Co jeszcze nam zdradził? Zobacz każde z trzech wideo, które udało się nam nagrać. 

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.