Wielkimi krokami zbliża się rozpoczęcie roku szkolnego 2020/21. Już 1 września we wtorek dzieci i młodzież rozpoczną lekcje. Sytuacja jest trudna, bo przed nami prawdopodobnie druga fala zachorowań na koronawirusa, a ilość zarażeń niestety utrzymuje się na wysokim poziomie. Jak rodzice mają przygotować się do nadchodzących miesięcy? Czy dzieci będą odbywały zajęcia w trybie zdalnym, stacjonarnym, a może mieszanym? Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało zalecenia dla uczniów.

WIDEO

player placeholder

10 zasad dla ucznia wg MEN, do których każdy powinien się stosować:

  1. Masz gorączkę, kaszel lub inne objawy choroby, zostań w domu
  2. Często myj ręce
  3. Nie dotykaj oczu, ust i nosa
  4. Zrezygnuj z podawania ręki na powitanie
  5. Uważnie słuchaj poleceń nauczyciela
  6. Używaj tylko własnych przyborów szkolnych
  7. Spożywaj swoje jedzenie i picie
  8. Unikaj kontaktu z większą grupą uczniów, np. podczas przerw
  9. Jeżeli czujesz się źle lub obserwujesz u siebie objawy chorobowe, natychmiast poinformuj o tym nauczyciela
  10. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa na lekcjach

A co jeżeli rodzice obawiają się, że ich dziecko może ulec zarażeniu w szkole i nie chcą posyłać go na zajęcia? Stanowisko MEN w tej sprawie jest jasne. Za nieuzasadnioną nieobecność w szkole grozi kara.

Nieobecność dziecka w szkole - konsekwencje

Jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych u dziecka czy innych członków rodziny, zatrzymanie go w domu od 1 września 2020 roku w obawie przed zarażeniem koronawirusem stanowi naruszenie obowiązku szkolnego. Za uchylenie się od obowiązku szkolnego grozi kara pieniężna. W razie nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej pół miesiąca rodzic może zostać ukarany grzywną do 10 tys. zł.

Zobacz także:

Rok szkolny 2020/21 - wątpliwości związane z pandemią koronawirusa

Czy uczniowie będą musieli podczas zajęć nosić maseczki? Nie będzie takiego obowiązku, nie przewiduje się też testów na koronawirusa dla nauczycieli. Wiele z wytycznych MEN jest jednak niejasnych dla rodziców. Nie wiadomo na przykład, jaka temperatura spowoduje odesłanie dziecka do domu. Wytyczne MEN krytykowane są także przed Związek Nauczycielstwa Polskiego.

img46s78R-4ab6f88
AdobeStock.com