To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, a są razem od 50 lat. Barbara Bursztynowicz dopiero teraz zdradziła, jak wszystko się zaczęło
Prawie 50 lat razem, a dopiero teraz zdecydowali się opowiedzieć o tym, jak naprawdę narodziło się ich uczucie. Barbara i Jacek Bursztynowiczowie wrócili wspomnieniami do pierwszych spotkań, ujawniając, że ich miłość nie przyszła od razu, lecz dojrzewała z każdym kolejnym dniem.

Są historie miłosne, które wybuchają jak fajerwerki, i takie, które dojrzewają powoli, zaskakując swoją siłą dopiero po latach. Do tej drugiej kategorii należy opowieść Barbary i Jacka Bursztynowiczów. Dziś są symbolem trwałego związku, ale nie połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia. Po niemal 50 latach wspólnego życia po raz pierwszy z taką szczerością wrócili do chwil, od których wszystko się zaczęło. Padły wyznania, które zmieniają spojrzenie na ich miłosną historię – od długiego oczekiwania na pierwszą randkę, przez wątpliwości, aż po moment, w którym oboje zrozumieli, że właśnie odnaleźli człowieka na całe życie.
To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Historia Barbary i Jacka Bursztynowiczów
Patrząc na Barbarę i Jacka Bursztynowiczów, trudno uwierzyć, że ich wspólna historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Dziś są jedną z tych par, które od lat budzą sympatię spokojem, wzajemnym szacunkiem i dyskretną bliskością. Niemal pół wieku wspólnego życia sprawiło, że stali się dla wielu symbolem trwałego uczucia. Tym bardziej zaskakuje fakt, że ich relacja nie zaczęła się od romantycznego olśnienia.
Los zetknął ich w murach szkoły teatralnej. Barbara Bursztynowicz stawiała wtedy pierwsze kroki jako studentka, podczas gdy Jacek był już na trzecim roku. Mijali się na uczelnianych korytarzach, poznawali w artystycznym środowisku i stopniowo oswajali swoją obecność. Zanim jednak między nimi pojawiło się prawdziwe uczucie, ich znajomość potrzebowała czasu, by dojrzeć.
Dziś wspominają tamte chwile z ciepłem i rozbawieniem. W rozmowie w programie halo tu polsat Jacek Bursztynowicz wrócił pamięcią do pierwszej randki, która od początku nie zapowiadała romantycznego scenariusza. Zamiast szybkiego spotkania była długa próba cierpliwości. „Ja czekałem na Basię dwie godziny w kawiarni. Do tej pory zastanawiamy się, jak to się stało, że ja czekałem i wierzyłem, że ona przyjdzie, a ona przyszła po dwóch godzinach i liczyła na to, że ja będę”, wspominał.

Barbara Bursztynowicz: „Nie bardzo chciałam się z nim spotykać”
Największym zaskoczeniem okazało się jednak wyznanie Barbary Bursztynowicz. Aktorka przyznała, że początkowo zwlekała z rozwijaniem tej znajomości. Zdradziła, że pierwsze zauroczenie dotyczyło nie samego Jacka, lecz jego muzycznego talentu. Długo nie była przekonana, czy w ogóle powinna dać Jackowi szansę. Jak sama przyznała, początkowo nie paliła się do kolejnych spotkań.
„Tak naprawdę to zakochałam się nie w Jacku. To zauroczenie nastąpiło dużo później jako w człowieku. Natomiast zakochałam się w jego grze na fortepianie. […] Nie bardzo chciałam się z nim spotykać”, opowiadała. Po chwili wyjaśniła, z czego wynikały jej wątpliwości. „Przyznam, że miałam spore powodzenie. Przepraszam, że o tym mówię, miałam spore powodzenie i trudno mi było dokonać wyboru. Ale kiedy poznałam Jacka bliżej, to już byłam pewna, że to jest ten ktoś, z kim chcę być”, dodawała Barbara Bursztynowicz.
Czytaj też: Barbara Bursztynowicz nie miała wątpliwości. Tak podsumowała Andrzeja Rosiewicza przed „Tańcem z Gwiazdami”

On od początku był pewien swojego wyboru
O ile Barbara potrzebowała czasu, by odkryć swoje uczucia, o tyle Jacek Bursztynowicz od pierwszych chwil nie miał żadnych wątpliwości: „Ja od razu wiedziałem, że to jest ta dziewczyna”.
Dziś, po niemal 50 latach wspólnego życia, trudno o bardziej wymowne potwierdzenie, że intuicja aktora okazała się trafna.
Ich wspomnienia pokazują dwie zupełnie różne perspektywy tej samej historii. Z jednej strony ostrożność i potrzeba czasu, z drugiej – pewność od pierwszego spotkania. To właśnie te różnice stworzyły fundament relacji, która przetrwała próbę czasu.

Razem w życiu i na scenie
Choć Barbara i Jacek Bursztynowiczowie od niemal 50 lat tworzą małżeństwo, los dopiero teraz napisał dla nich wyjątkowy zawodowy scenariusz. Po raz pierwszy stanęli razem na teatralnej scenie, by zagrać... małżonków. Życie i sztuka spotkały się w plenerowej inscenizacji „Komedii omyłek”, dając aktorom doświadczenie, którego wcześniej – mimo wieloletniej kariery – nigdy nie mieli okazji przeżyć.
„Jeśli chodzi o spektakl teatralny, to rzeczywiście pierwszy raz razem występujemy. I gramy parę małżeńską”, relacjonowała Barbara Bursztynowicz.
Jak się okazuje, przez lata wspólna praca zawodowa nie należała do najłatwiejszych. Choć w życiu prywatnym stworzyli trwały związek, na scenie ich współpraca wielokrotnie okazywała się znacznie większym wyzwaniem. „Próbowaliśmy grać ze sobą, ale to się nie udawało. Zawsze kończyło się rozstaniem. Mówię w sensie zawodowym. Jesteśmy tak różnymi osobowościami i indywidualnościami, że trudno nam się było dogadać”, opowiadała aktorka.

Sekret związku Bursztynowiczów. Rozmowa, która trwa od pół wieku
Na koniec rozmowy nie mogło zabraknąć pytania, które od lat powraca przy okazji wywiadów z parami o tak imponującym stażu. Co sprawia, że ich małżeństwo trwa już niemal pół wieku? Czy istnieje przepis na związek, który z powodzeniem opiera się upływowi czasu?
Jacek Bursztynowicz odpowiedział bez chwili wahania. Jego zdaniem fundamentem ich relacji od zawsze była rozmowa – nie tylko wtedy, gdy wszystko układa się pomyślnie, ale również w momentach różnicy zdań i codziennych wyzwań.
„W naszym wypadku to jest rozmowa. Ja jestem zwolennikiem takiej filozofii pewnego francuskiego filozofa który powiedział że – „rozmowa jest sensem życia” i w naszym wypadku to się idealnie sprawdza. My cały czas gadamy ze sobą, ale też się kłócimy, rozmawiamy. Także to trwa i to jest nie tylko na jakieś poważne tematy ale na każde”, opowiadał Jacek Busztynowicz w halo tu polsat.
Sprawdź też: To córka postawiła ją pod ścianą. Dzięki niej Barbara Bursztynowicz zrobiła coś, na co nie miała odwagi przez 27 lat

Źródło: halo tu Polsat