Na chwilę przed wyjściem na parkiet Krzysztof Kwiatkowski opowiedział o tym, co przez lata działo się przede wszystkim w jego wnętrzu. Aktor mówił o introwertyzmie, trzymaniu emocji na wodzy i rozwodzie rodziców. Rumba miała stać się dla niego okazją, by otworzyć się bardziej niż dotąd i dotknąć tematów, których wcześniej nie poruszał.

WIDEO

player placeholder

Krzysztof Kwiatkowski w Tańcu z Gwiazdami otworzył się na temat swoich emocji

Zanim Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka rozpoczęli swój występ w „Tańcu z gwiazdami”, aktor opowiedział przed kamerami o czymś znacznie bardziej osobistym. Mówił o sobie, swoim sposobie przeżywania emocji i o tym, dlaczego właśnie rumba stała się dla niego szczególnym wyzwaniem.

Przyznał, że aby dobrze zatańczyć ten taniec, musi dotrzeć do tego, co znajduje się głęboko w nim samym. Przy okazji ulubieniec widzów podkreślał, że na co dzień jest odbierany jako osoba skryta.  „By rumbę dobrze zatańczyć, trzeba rzeczywiście dotknąć we mnie tego, co siedzi głęboko. Czuję, że jestem odbierany na co dzień, jako osoba troszeczkę skryta. Mój typ osobowości to taki introwertyk, który wszystko przeżywa w środku, a nic nie pokazuje na zewnątrz. Miałem coś takiego, że walczyłem z moim wewnętrznym introwertykiem. To znaczy, zawsze było mi z nim niewygodnie. Jak patrzyłem na ekstrawertyków, to trochę im zazdrościłem… że ta spontaniczność, że to jest takie super”, mówił w Tańcu z Gwiazdami.

Zobacz także:

Czytaj też:  Gwiazdor „M jak miłość” powalczy o Kryształową Kulę. Mało kto wie, że pochodzi z artystycznej rodziny. Jego siostra też robi karierę przed kamerą

Krzysztof Kwiatkowski, Sara Janicka w TzG
Piętka Mieszko/AKPA

W pewnym momencie opowieść Krzysztofa Kwiatkowskiego nabrała znacznie bardziej osobistego tonu. Aktor wrócił pamięcią do dzieciństwa — czasu, który, jak sam przyznał, miał wpływ na to, w jaki sposób przez lata radził sobie z emocjami. Przypomnijmy, że Krzysztof Kwiatkowski od najmłodszych lat dorastał w świecie, w którym sztuka była czymś znacznie więcej niż tylko zawodem. Wychowywał się w artystycznej rodzinie, otoczony ludźmi związanymi ze sceną, teatrem i światem kreacji. Jego ojciec, Leszek Kwiatkowski, jest producentem muzycznym i teatralnym, a mama Małgorzata pracuje jako kostiumografka. Co ciekawe, w swoich mediach społecznościowych aktor zwraca się do niej „Mama Agata”. Artystyczna wrażliwość okazała się zresztą rodzinnym dziedzictwem. Siostra Krzysztofa, Alicja Kwiatkowska, również wybrała aktorstwo. Widzowie mogą kojarzyć ją między innymi z roli w „Pierwszej miłości”.

Za obrazem dzieciństwa pełnego sztuki i bliskości świata sceny krył się jednak także znacznie trudniejszy rozdział. To właśnie do niego Kwiatkowski wrócił przed swoim występem, odsłaniając przed widzami część historii, o której na co dzień nie mówi wiele.

Krzysztof Kwiatkowski w poruszającym wyznaniu. Rozstanie rodziców bardzo na niego wpłynęło 

Gdy był mały, jego rodzice się rozwiedli. To właśnie wtedy nauczył się trzymać uczucia na wodzy, chować je głęboko i nie pokazywać światu wszystkiego, co działo się w jego wnętrzu. Z czasem ten sposób przeżywania stał się dla niego czymś naturalnym — tarczą, która pomagała mu przechodzić przez kolejne dni.

„Wydaje mi się też, że ten mój introwertyzm i trzymanie emocji na wodzy wynika z mojego dzieciństwa. Niestety, gdy byłem malutki moi rodzice się rozwiedli. Wtedy nauczyłem się, że takie trzymanie się, trzymanie emocji na wodzy pozwala przeżyć każdy dzień. W pewnym momencie stwierdziłem, że może właśnie chodzi o to, żeby się zrozumieć. Że może ten introwertyk się otworzy. Chciałbym, żeby nasza rumba była bliska. Chciałbym dotknąć rzeczy, których jeszcze nigdy w życiu nie dotknąłem”, mówił poruszony Krzysztof Kwiatkowski w materiale wyemitowanym przed tańcem.

Czytaj też: To oni pożegnali się z "Tańcem z Gwiazdami"! Ogromne emocje nie opuszczały uczestników przez cały odcinek

Krzysztof Ibisz, Krzysztof Kwiatkowski, Sara Janicka
Piętka Mieszko/AKPA /

 

Krzysztof Ibisz, Krzysztof Kwiatkowski, Sara Janicka

W duecie z Sarą Janicką zatańczył do przeboju „Wielka woda” Maryli Rodowicz. Nie dało się ukryć, że widzowie byli oczarowani! Zresztą sami jurorzy ocenili ich występ na 35 punktów.

Krzysztof Kwiatkowski zwrócił się do córki. Gaja czekała na występ taty

Emocjonalny charakter tego wieczoru nie zakończył się wraz z ostatnim krokiem rumby. Po usłyszeniu ocen Krzysztof Kwiatkowski wykorzystał moment przed kamerami Tańca z Gwiazdami, aby zwrócić się bezpośrednio do swojej córki.

„Chciałbym skorzystać z okazji i pozdrowić moją córeczkę, która specjalnie nie poszła spać, żeby jeszcze obejrzeć tatę. Tak że Gaja — całuję cię i pozdrawiam. Tata cię pozdrawia”, dodawał.

I właśnie te kilka słów do jego pociechy stało się wyjątkową puentą wieczoru, który dla Krzysztofa Kwiatkowskiego od początku miał bardzo osobisty wymiar

Krzysztof Kwiatkowski, Sara Janicka w TzG
ADAM JANKOWSKI/REPORTER /

Krzysztof Kwiatkowski, Sara Janicka w TzG