Joaquin Phoenix należy do grona najbardziej cenionych aktorów swojego pokolenia. Choć zdobył Oscara i uznanie na całym świecie, jego droga do sukcesu nie była pozbawiona dramatycznych wydarzeń. Odejście brata, problemy z uzależnieniem od różnych substancji, a także głośna prowokacja, która zszokowała Hollywood. Życie gwiazdora obfitowało więc w trudne momenty. Aktor jednak konsekwentnie chroni swoją prywatność i pozostaje wierny własnym przekonaniom. Dziś artysta kończy 52 lata. 

WIDEO…

player placeholder

Joaquin Phoenix mierzył się z uzależnieniem. Wcześniej przeżył rodzinną tragedię

Przełomem w karierze Joaquina Phoenixa okazała się rola cesarza Kommodusa w „Gladiatorze”. Później aktor udowodnił swój talent w takich produkcjach jak „Spacer po linie” czy „Mistrz”, a kreacja tytułowego bohatera „Jokera” przyniosła mu Oscara. Za imponującymi osiągnięciami zawodowymi kryje się jednak historia pełna osobistych kryzysów.

W 2005 roku, po wcieleniu się w Johnny'ego Casha w filmie „Spacer po linie”, Phoenix zmagał się z uzależnieniem od napojów wysokoprocentowych i problemami z innymi substancjami. Sytuacja stała się na tyle poważna, że zdecydował się na odwyk. Aktor doskonale znał tragiczne konsekwencje uzależnień. W 1993 roku stracił starszego brata, Rivera Phoenixa, który zmarł w wyniku przedawkowania. Ta rodzinna tragedia na zawsze wpisała się w jego życiorys.

Zobacz także:

CZYTAJ TEŻ: Christina Applegate ujawniła, co dzieje się z jej ciałem. Nawet wstanie z łóżka to dziś wyzwanie

Joaquin Phoenix
Academy Museum of Motion Pictures

Ogłosił koniec kariery i chciał zostać raperem. Hollywood nie wiedziało, co się dzieje

Joaquin Phoenix nigdy nie należał do gwiazd, które za wszelką cenę zabiegają o sympatię filmowego środowiska. Otwarcie krytykował Hollywood, a Oscary, których komercyjny charakter budził jego sprzeciw, nazwał w jednym z wywiadów „bzdurą”.

Jeszcze większe poruszenie wywołał, kiedy niespodziewanie ogłosił, że rezygnuje z aktorstwa, aby rozpocząć karierę rapera. Zmienił również wygląd: zapuścił długie włosy i brodę, a podczas publicznych wystąpień sprawiał wrażenie osoby zupełnie niezainteresowanej swoim wizerunkiem. Szczególnie głośnym echem odbiła się jego wizyta w programie Davida Lettermana. Phoenix odpowiadał wymijająco, mamrotał pod nosem, a w pewnym momencie wyglądało na to, że zasnął. Zachowanie aktora zaskoczyło zarówno prowadzącego, jak i widzów.

Dopiero później wyszło na jaw, że była to starannie zaplanowana prowokacja. W 2010 roku premierę miał film „I'm Still Here”, w którym Phoenix wykorzystał własny wizerunek, aby zakpić z mechanizmów rządzących światem show-biznesu. Eksperyment odbił się jednak na jego karierze. Przez kilka kolejnych lat miał utrudniony dostęp do poważnych ról. Ostatecznie zdołał odzyskać pozycję w branży i ponownie zachwycić publiczność swoimi kreacjami.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Był gwiazdą „Teleexpressu”, a jego głos zna niemal cała Polska. Nie zgadniecie, kim jest jego syn

Joaquin Phoenix
John Paul Filo/CBS via Getty Images

Joaquin Phoenix stroni od sławy. Jest jednak sprawa, w której nie zamierza milczeć

Mimo międzynarodowego sukcesu Phoenix nie zmienił podejścia do popularności. Rzadko pojawia się na branżowych wydarzeniach, ogranicza obecność w mediach i niechętnie uczestniczy w życiu celebryckim. Na czerwonym dywanie można go zobaczyć przede wszystkim przy okazji premier filmowych i ceremonii wręczenia nagród.

Swoją rozpoznawalność chętnie wykorzystuje natomiast do promowania praw zwierząt i weganizmu. Od kilkudziesięciu lat stosuje dietę wegańską i konsekwentnie przestrzega związanych z nią zasad. Dotyczy to również pracy zawodowej, podczas realizacji filmów i reklam zwraca uwagę, aby w jego otoczeniu nie wykorzystywano przedmiotów wykonanych z naturalnej skóry.

Choć jego kariera niejednokrotnie przybierała zaskakujący obrót, jedno pozostało niezmienne: Joaquin Phoenix nie zamierza podporządkowywać swojego życia oczekiwaniom Hollywood. Dziś, mając 52 lata, woli trzymać się z dala od medialnego zgiełku i skupiać na tym, co naprawdę jest dla niego ważne.

CZYTAJ TEŻ: Jeszcze niedawno całował ją na oczach wszystkich. Teraz gruchnęły wieści o Macieju Musiale. To koniec

Joaquin Phoenix
Aldara Zarraoa/Getty Images