Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak oficjalnie zostali mężami. 5 września powiedzieli sobie „tak” w Portugalii, choć droga do ceremonii była pełna organizacyjnych przeszkód. Para zdradziła, dlaczego zrezygnowała z Włoch i Hiszpanii, co zdecydowało o wyborze Portugalii i kto niespodziewanie pojawił się na ich kameralnym ślubie.
WIDEO…
Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wzięli ślub. Oliwer przyjął nazwisko Jacka
Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak poznali się w 2021 roku podczas pierwszej polskiej edycji programu „Prince Charming”. Jacek był głównym bohaterem randkowego show, a Oliwer jednym z uczestników zabiegających o jego względy. Relacja, która zaczęła się przed kamerami, przetrwała jednak znacznie dłużej niż sam program.
Później para pojawiła się wspólnie w „Azja Express”. Wcześniej Jacek wystąpił w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie stworzył pierwszą jednopłciową parę taneczną w historii polskiej edycji programu. Po zaręczynach w 2024 roku przyszedł czas na kolejny etap ich związku.
5 września Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wzięli ślub w Portugalii. Jedną z ważnych decyzji związanych z małżeństwem było przyjęcie przez Oliwera nazwiska Jacka. „Dla mnie bardzo istotne było to, że zdecydowałem się przyjąć nazwisko Jacka”, zdradza Oliwer Kubiak w rozmowie z magazynem Glamour. „To była niespodzianka, nie?”, śmieje się Jacek.
Oliwer wyjaśnił, że sprawa miała również nieoczekiwany przebieg. „Tak, to była niespodzianka, bo zostały złożone dwa zestawy dokumentów, żeby przyspieszyć proces i nie wiedzieliśmy, który finalnie przejdzie. Ostatecznie przyszedł zestaw, gdzie była prośba o zmianę nazwiska. Także to też taka mała śmieszna historia związana z tym ślubem”.
Dla pary ceremonia miała nie tylko prywatne znaczenie. Jacek zaznaczył także jej wymiar związany z równością. „Nasz ślub będzie kolejnym krokiem do pokazania równości i tego, ile jest par takich jak my, które chcą wziąć ślub w swoim rodzinnym kraju, ale nie mogą”, podkreśla Jacek.

Dlaczego Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak wybrali Portugalię?
Portugalia nie była pierwszym krajem, który para brała pod uwagę. Początkowo rozważali Włochy, jednak zależało im na zawarciu małżeństwa, a nie związku partnerskiego. „Na początku braliśmy pod uwagę Włochy, natomiast we Włoszech obowiązuje tylko związek partnerski, a nam zależało na małżeństwie i transkrypcji aktu ślubu w Polsce, który umożliwił przełomowy wyrok TSUE z listopada 2025, nakazujący Polsce uznawanie małżeństw zawarty w innych krajach UE”, tłumaczy Jacek w rozmowie z magazynem Glamour.
Po rezygnacji z Włoch rozpoczęły się poszukiwania innego miejsca. „No i niestety musieliśmy szukać miejsca, które jest ciepłe i bliskie naszemu sercu”, dodaje Oliwier. Pod uwagę brana była także Hiszpania. Nie był to przypadkowy kierunek, ponieważ właśnie tam Jacek i Oliwer się poznali. Na przeszkodzie stanęły jednak wymagania formalne. „Podróż to Portugalii nie miała być naszą pierwszą długą wyprawą, trzy lata temu wyjechaliśmy na kilka miesięcy do Hiszpanii, też z Fluff, gdzie przezimowaliśmy najchłodniejsze miesiące. Braliśmy pod uwagę również Hiszpanię, jako miejsce na naszą ceremonię, bo to tam się poznaliśmy!, jednak by zawrzeć związek małżeński, jeden z nasz musiałby uzyskać status rezydenta i spędzić w Hiszpanii minimum trzy miesiące przed zawarciem małżeństwa”, mówi Oliwer.
Ostatecznie wybór padł na Portugalię. „Finalnie padło na Portugalię, z racji jej otwartości do małżeństw jednopłciowych. Organizacja samego ślubu wcale nie była łatwa, na całe szczęście mieliśmy osoby z organizacji Merry More, które pomogły nam sprawnie przejść przesz sam proces”, dodają.
CZYTAJ TEŻ: Córka Ryszarda Riedla wybrała życie z dala od show-biznesu. Jedną rzecz po ojcu trzyma przy łóżku do dziś


Fluff musiała być z nimi. Dlatego do Portugalii pojechali drogą lądową
Przy wyborze miejsca ceremonii znaczenie miał jeszcze jeden ważny dla pary szczegół. Jacek i Oliwer chcieli, aby w tym dniu była z nimi ich suczka Fluff, która jest częścią ich życia od 4,5 roku. Z tego powodu zdecydowali się na podróż do Portugalii drogą lądową. „Trasę musieliśmy pokonać drogą lądową, ponieważ chcieliśmy zabrać naszą Fluff, która jest z nami od 4,5 roku i nie wyobrażaliśmy sobie, że nie będzie jej z nami”, wyznaje Jacek. Nie była to pierwsza tak długa podróż pary z Fluff. Trzy lata temu spędzili kilka miesięcy w Hiszpanii, gdzie przeczekali najchłodniejsze miesiące.
Plany ślubu w Lizbonie się nie udały. Ostatecznie odpowiedziało Porto
Pierwotny plan zakładał ceremonię w Lizbonie. Para miała jednak problem z uzyskaniem odpowiedzi z tamtejszego urzędu. Dokumenty trafiły więc do kilkunastu mniejszych i większych urzędów w Portugalii. Ostatecznie termin potwierdził urząd w Porto. „Początkowo chcieliśmy wziąć ślub w Lizbonie, jednak mieliśmy ogromny problem z uzyskaniem od tamtejszego urzędu jakiejkolwiek odpowiedzi - nasze dokumenty zostały złożone w kilkunastu mniejszych i większych urzędach w Portugalii - finalnie dostaliśmy potwierdzenie daty od urzędu w Porto, tego samego który odpowiadał za ślub Christiano Ronaldo i Georginy Rodriguez. Początkowo chcieliśmy wyprawić duże wesele, jednak ze względu na to, że termin poznaliśmy bardzo późno, zdecydowaliśmy, że nasza ceremonia będzie bardzo kameralna, tylko dla nas, a z bliskimi spotkamy się na celebrację w Warszawie”.
Początkowo Jacek i Oliwer chcieli więc zorganizować duże wesele. Ponieważ termin poznali bardzo późno, postawili na kameralną ceremonię, a spotkanie z bliskimi zaplanowali w Warszawie.

Ślub na plaży i niespodzianka od przyjaciół. „To było bardzo wzruszające”
Choć ceremonia miała być bardzo kameralna i odbyć się tylko w obecności Jacka i Oliwera, na miejscu czekała na nich niespodzianka. Do Portugalii przylecieli ich bliscy przyjaciele: Jagna Niedzielska z mężem Tomaszem Zarembą oraz Iza Krzan. Dla pary ich obecność okazała się szczególnie emocjonalnym momentem. „Na miejscu czekały na nas jednak niespodzianki, ponieważ kilku naszych najbliższych przyjaciół (Jagna Niedzielska z mężem Tomaszem Zarembą i Iza Krzan) zdecydowało się nas zaskoczyć i przylecieć, co było bardzo wzruszające. Ceremonia odbyła się na plaży - co ma dla nas szczególny wymiar, bo to właśnie na plaży miała miejsce nasza pierwsza randka w programie Prince Charming”, wyjaśnia Oliwer.
Zakochanym życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze.
Źródło: Glamour.pl.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: W wieku 51 lat przeżyła nawrócenie, w książkach opisywała swoje rozmowy z Jezusem. Kim jest Alicja Lenczewska, bohaterka filmu „Mistyczka”?




























