Duffy
Fot. Getty Images
O TYM SIĘ MÓWI

„Potrzebowałam czasu, ale przetrwałam”. Duffy ujawnia dramatyczne kulisy swojego zniknięcia

„Zostałam zgwałcona i odurzona narkotykami...”

Ksenia Krasko 26 lutego 2020 12:05
Duffy
Fot. Getty Images

Walijska piosenkarka Aimee Anne Duffy zasłynęła w 2008 roku, a jej hity Mercy i Rain On Your Parade śpiewał cały świat. Pierwszy singiel znalazł się na szczycie wszystkich brytyjskich list przebojów. Po wydaniu dwóch albumów muzycznych, Duffy postanowiła sprawdzić się w nowej roli i zaczęła grać w filmach. W 2017 roku zasugerowała swoim fanom, że znowu zamierza tworzyć muzykę i nagle zniknęła...

Oświadczenie Duffy na Instagramie

Teraz stało się jasne, co wydarzyło się w życiu piosenkarki w tym czasie. 35-letnia artystka opowiedziała o traumatycznych doświadczeniach na swoim Instagramie. „Zastanawialiście się, co się ze mną stało, gdzie zniknęłam i dlaczego. Skontaktował się ze mną jeden z dziennikarzy – znalazł sposób, aby mnie znaleźć, i opowiedziałam mu wszystko. Był bardzo miły i cudownie było w końcu o tym porozmawiać”.

„Proszę, uwierzcie, że teraz już jestem bezpieczna. Prawda jest taka, że zostałam zgwałcona, odurzona narkotykami i więziono mnie przez kilka dni. Jak widać przetrwałam, ale potrzebowałam na to czasu. Nie znam bardziej odpowiedniego sposobu, aby o tym opowiedzieć”, wyznała wokalistka.

„W ostatnich latach, przez tysiące dni, naprawdę chciałam, aby słońce ponownie zagościło w moim sercu. I to słońce w końcu dla mnie świeci”, dodała Duffy. Piosenkarka przestała komponować muzykę i koncertować ze względu na depresję, z którą zmagała się jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami w jej życiu. „Pewnie zastanawiacie się, dlaczego nie zdecydowałam się wyrazić całego bólu, którego doświadczyłam, za pomocą mojego głosu? Nie chciałam pokazywać światu smutku w moich oczach”.

„Zadałam sobie pytanie: jak mogę śpiewać z mojego serca, jeśli to serce jest złamane? I stopniowo, powoli, zostało wyleczone. W kolejnych tygodniach opublikuję ten wywiad. Jeśli macie pytania, spróbuję odpowiedzieć później, jeśli mi się uda. Zawsze doceniałam wasze wsparcie i życzliwość. Byliście dla mnie prawdziwymi przyjaciółmi i chcę wam za to podziękować”, zwróciła się do fanów.

Duffy postanowiła nie ujawniać pozostałych szczegółów. Poprosiła również obserwatorów o uszanowanie osobistej przestrzeni, zarówno jej, jak i jej bliskich. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

You can only imagine the amount of times I thought about writing this. The way I would write it, how I would feel thereafter. Well, not entirely sure why now is the right time, and what it is that feels exciting and liberating for me to talk. I cannot explain it. Many of you wonder what happened to me, where did I disappear to and why. A journalist contacted me, he found a way to reach me and I told him everything this past summer. He was kind and it felt so amazing to finally speak. The truth is, and please trust me I am ok and safe now, I was raped and drugged and held captive over some days. Of course I survived. The recovery took time. There’s no light way to say it. But I can tell you in the last decade, the thousands and thousands of days I committed to wanting to feel the sunshine in my heart again, the sun does now shine. You wonder why I did not choose to use my voice to express my pain? I did not want to show the world the sadness in my eyes. I asked myself, how can I sing from the heart if it is broken? And slowly it unbroke. In the following weeks I will be posting a spoken interview. If you have any questions I would like to answer them, in the spoken interview, if I can. I have a sacred love and sincere appreciation for your kindness over the years. You have been friends. I want to thank you for that x Duffy Please respect this is a gentle move for me to make, for myself, and I do not want any intrusion to my family. Please support me to make this a positive experience.

Post udostępniony przez @ duffy

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.