Natalia Bacławska wróciła do ostatniego wieczoru spędzonego z Łukaszem Litewką. Partnerka polityka opowiedziała w podcaście Żurnalisty o ich kolacji, rozmowie i wspólnie oglądanym filmie. Wspomniała również, że tego wieczoru Łukasz był „dość mocno nerwowy”. Następnego ranka nie było go już w domu.

WIDEO

player placeholder

Natalia Bacławska opowiedziała o ostatnim wieczorze Łukasza Litewki

Natalia Bacławska zdecydowała się opowiedzieć o ostatnich chwilach spędzonych z Łukaszem Litewką. Partnerka polityka pojawiła się w podcaście Żurnalisty, gdzie wróciła do wieczoru poprzedzającego tragiczne wydarzenia.

Łukasz Litewka pilnie strzegł swojej prywatności. O jego związku z Natalią Bacławską wiedziało jedynie zaufane grono znajomych. Para była razem od trzech lat, a połączyły ich wspólna miłość do zwierząt oraz chęć pomagania innym. Nie publikowali wspólnych zdjęć w sieci i unikali wspólnego pozowania na ściankach.

Zobacz także:

Po śmierci partnera Natalia Bacławska początkowo ograniczała się do apeli o nierozpowszechnianie plotek. Z czasem zdecydowała się powiedzieć więcej. Podczas rozmowy u Żurnalisty wróciła między innymi do ostatniego wieczoru, który spędzili razem.

Łukasz Litewka z partnerką.

Łukasz Litewka był tego wieczoru „dość mocno nerwowy”

Wspomnienia Natalii Bacławskiej dotyczą wieczoru przed 23 kwietnia. Para spędzała go we dwoje. Zjedli kolację i rozmawiali. Bacławska zauważyła jednak, że jej partner był zdenerwowany.

Jak wyjaśniła, powodem miała być zrzutka, która finalnie nie ujrzała światła dziennego. Poza tym nic nie wskazywało na tragedię, która miała wydarzyć się następnego dnia.

Bacławska dokładnie opisała przebieg tego wieczoru:

„Wieczór przed 23 kwietnia. Zjedliśmy normalnie kolację. Porozmawialiśmy ze sobą. Łukasz był dość mocno nerwowy tego wieczoru, bo zrobił zrzutkę, która finalnie nie ujrzała światła dziennego”.

To właśnie zdenerwowanie Łukasza Litewki było jednym ze szczegółów, które zapamiętała jego partnerka. Z jej relacji wynika jednak, że poza tym wspólnie spędzony czas przebiegał zwyczajnie.

Oglądali film przyrodniczy. Tak wyglądały ich ostatnie wspólne chwile

Po kolacji i rozmowie Natalia Bacławska oraz Łukasz Litewka położyli się do łóżka. Jak wspominała partnerka polityka, Litewka miał zwyczaj oglądania przed snem filmów przyrodniczych. Tak samo było tego wieczoru.

Bacławska opowiedziała:

„Po kolacji położyliśmy się do łóżka. Łukasz przed snem zawsze włączał filmy przyrodnicze. Oglądaliśmy sobie ten film, daliśmy sobie buziaczka”.

Były to ostatnie wspólne chwile pary opisane przez Natalię Bacławską. W źródle podkreślono, że choć poseł był tego wieczoru nieco niespokojny, nic nie zwiastowało zbliżającej się tragedii.

Rano Łukasza Litewki nie było już w domu

Następnego dnia sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. Kiedy Natalia Bacławska obudziła się rano, Łukasza Litewki nie było w domu. Zaledwie kilka godzin później doszło do tragicznego w skutkach wypadku.

Ostatni wspólny wieczór pary zapisał się więc jako ciąg zwyczajnych, codziennych chwil: wspólna kolacja, rozmowa, film przyrodniczy i buziak przed snem. To właśnie te wydarzenia Bacławska przywołała podczas rozmowy w podcaście Żurnalisty.

W wywiadzie partnerka Łukasza Litewki nawiązała również do postawy osoby, która spowodowała tragiczny wypadek. W przekazanym materiale szczegółowo opisano jednak przede wszystkim jej wspomnienia dotyczące ostatnich godzin spędzonych wspólnie z partnerem.

 

Tragiczny wypadek Łukasza Litewki w Dąbrowie Górniczej

Łukasz Litewka stracił życie 23 kwietnia na drogach Dąbrowy Górniczej. Z początkowych ustaleń przytoczonych w źródle wynikało, że mężczyzna jechał rowerem i został potrącony przez samochód.

Służby medyczne pojawiły się na miejscu błyskawicznie. Podjęto akcję reanimacyjną, która trwała godzinę. Mimo prowadzonych działań 36-latka nie udało się uratować.

Łukasz Litewka był aktywistą, społecznikiem i politykiem Lewicy z Sosnowca. Jednocześnie pilnie strzegł swojej prywatności. Jego związek z Natalią Bacławską pozostawał poza światłem reflektorów, choć para była razem od trzech lat.

Po śmierci partnera Bacławska początkowo nie opowiadała szerzej o ich wspólnym życiu. Później zdecydowała się wystąpić w podcaście Żurnalisty i wrócić do ostatniego wieczoru z Łukaszem Litewką. Jej relacja pokazuje dokładnie to, co wydarzyło się wtedy między nimi: kolację, rozmowę, zdenerwowanie związane ze zrzutką, wspólnie oglądany film przyrodniczy oraz buziaka przed snem. Następnego ranka Łukasza Litewki nie było już w domu.

Źródło: Żurnalista