Kuba Badach znalazł się w gronie artystów, którzy pojawili się na scenie podczas trzeciego dnia festiwalu w Sopocie. Występ muzyka nie ograniczył się jednak wyłącznie do kolejnych piosenek. W pewnym momencie, w przerwie pomiędzy utworami, artysta zaczął mówić o swojej żonie, Aleksandrze Kwaśniewskiej.

WIDEO

player placeholder

Kuba Badach wystąpił w Sopocie. W pewnym momencie wspomniał o żonie

Temat pojawił się przy okazji zapowiedzi materiału z najnowszego albumu zatytułowanego „Radio Edit”. Kuba Badach wyjaśnił publiczności, że nad płytą pracował razem z żoną. Jak podkreślił, Aleksandra Kwaśniewska odpowiadała za teksty piosenek, a on sam zajmował się komponowaniem.

Wokalista opowiedział o tym w charakterystycznym dla siebie, żartobliwym tonie. Stwierdził, że odkrył, iż jego żona „świetnie pisze teksty do piosenek”, po czym dodał, że on sam „nadal jeszcze nieźle komponuje”. Chwilę później zażartował również ze swojej skromności.

Zobacz także:

Przypomnijmy, że Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach tworzą duet nie tylko prywatnie. Małżonkowie połączyli siły również zawodowo przy pracy nad najnowszym albumem artysty. Podczas koncertu Kuba Badach wyraźnie zaznaczył, jaki był udział jego żony w powstawaniu płyty. Powiedział, że Aleksandra Kwaśniewska napisała wszystkie słowa do utworów znajdujących się na „Radio Edit”.

CZYTAJ TEŻ: „Zawsze będę chciała, żeby była ze mnie dumna”. Miley Cyrus żegna Dolly Parton. Aż trudno powstrzymać łzy

Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach, ślub, sesja VIVA!
Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek

Aleksandra Kwaśniewska napisała teksty na płytę „Radio Edit”

Artysta nie krył zadowolenia z efektów tej współpracy. Mówiąc o tekstach napisanych przez żonę, określił je jako „wybitne”. Swoją pochwałę natychmiast jednak obrócił w żart, zwracając uwagę na początek jednej z piosenek. Badach wskazał, że utwór zaczyna się od prostego „la, la, la, la, la, la”, po czym skomentował, że właśnie ten fragment szczególnie wpadł mu w ucho. W ten sposób po raz kolejny rozbawił publiczność i płynnie przeszedł do kolejnej części występu.

Wypowiedź Kuby Badacha o współpracy z Aleksandrą Kwaśniewską była pełna dystansu i humoru. Kiedy mówił o swoich umiejętnościach kompozytorskich, dodał, że jest skromny. Po chwili skomentował również swój wiek. „Ale po pięćdziesiątce już mogę, prawda?”, powiedział ze sceny.

Następnie zapowiedział jeden z pierwszych singli z albumu „Radio Edit”. To właśnie przy tej okazji ponownie zaznaczył, że za słowa odpowiadała jego żona. Cała wypowiedź nie miała charakteru długiej przemowy. Była krótkim wprowadzeniem do utworu, ale jednocześnie pokazała, że współpraca małżonków przy płycie odegrała istotną rolę w powstaniu materiału, który Kuba Badach prezentował w Sopocie.

Po opowieści o „Radio Edit” i Aleksandrze Kwaśniewskiej Kuba Badach zwrócił się bezpośrednio do zgromadzonych pod sceną. Zachęcił publiczność do wspólnego śpiewania i zaznaczył, że nie ma znaczenia, jeśli komuś przyjdzie do głowy inna melodia. Najważniejsza miała być wspólna zabawa podczas koncertu. „Po prostu śpiewajmy, bawmy się na drodze do wspomnień”, podsumował artysta.

Występ Kuby Badacha w Sopocie stał się więc nie tylko okazją do zaprezentowania piosenek z najnowszej płyty, ale także do krótkiego wspomnienia o zawodowej współpracy z Aleksandrą Kwaśniewską. Muzyk jasno powiedział, że to właśnie jego żona napisała wszystkie teksty na album „Radio Edit”, a całą historię przedstawił publiczności z dużą dawką humoru.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO W VIVIE! Anita Lipnicka wspomina słowa córki z dzieciństwa. „Dało mi to do myślenia”

Kuba Badach
Piotr Matusewicz/East News

Kuba Badach
Piotr Matusewicz/East News