O TYM JEST GŁOŚNO

Uciekła z domu, została porwana przez mafię... Zniknięcie Emanueli Orlandi wciąż pozostaje tajemnicą

Czy kiedykolwiek dowiemy się co spotkało piętnastolatkę?

Rafał Kowalski 28 grudnia 2020 13:44

Kiedy Stolica Apostolska potwierdziła, że w jednej z watykańskich piwnic odnaleziono szczątki ciała ludzkiego, media i miejscowa policja od razu powiązały sprawę z tajemniczym zniknięciem piętnastolatki, do którego doszło w 1983 roku. Mowa o Emanueli Orlandi, która 36 lat temu, 22 czerwca, nie wróciła po zajęciach muzycznych do domu. Do dziś nie wiadomo, co stało się z dziewczynką. Do tej pory podejrzewano, że ktoś ją porwał. Kto? Tropów było minimum pięć…

Kim była Emanuela Orlandi?

15-latka była córką jednego z urzędników kurii rzymskiej. Po lekcjach Orlandi uczęszczała do szkoły muzycznej, gdzie szkoliła się w grze na flecie. W dniu, w którym zaginęła, około godziny 19 po zakończonych zajęciach muzycznych, poszła z przyjaciółką na autobus. Nie wsiadła jednak do niego, ponieważ musiałaby tłoczyć się z innymi pasażerami. Emanuela zadzwoniła do siostry, by ją o tym poinformować, a także przekazać wiadomość o atrakcyjnej ofercie pracy. Wcześniej dziewczyna miała zostać zaczepiona przez kierowcę BMW, który wręczył jej próbki perfum znanej marki i zaproponował, że za wysoką pensję Orlandi może je sprzedawać. Siostrze 15-latki cała historia wydała się podejrzana, dlatego udała się ona po Emanuelę na przystanek. Tam jej już jednak nie było.

Według jednych świadków nastolatka sprzedawała w okolicy otrzymane perfumy, według innych chwilę po odjechaniu autobusu wsiadła do BMW, które znów pojawiło się w okolicy… Podobno w aucie znaleziono rzeczy należące do Orlandi. Co stało się dalej? Zebraliśmy najpopularniejsze teorie na ten temat.

Jak zginęła Emanuela Orlandi?

Pierwsza z nich głosi, że za porwaniem dziewczynki stała siatka księży, która w latach 80-tych więziła młode kobiety a potem wykorzystywała je seksualnie. Teorię tę umocniło zatrzymanie księdza Pietro Vergariego, byłego rektora bazyliki św. Apolinarego - jedynego duchownego podejrzanego o udział w porwaniu Emanueli Orlandi. Siedem lat temu egzorcysta Gabriele Amorth również potwierdził tę tezę i dodał, że za uprowadzenie nastolatki odpowiada Żandarmeria Watykańska, której członkowie też brali udział w grupowych aktach seksualnych i organizowanych w tym celu u duchownych przyjęciach...

Watykański kler miał jednak dla zmylenia tropu przenieść podejrzenia na Ali Agcę – człowieka, który próbował zastrzelić Jana Pawła II. Anonimowa osoba miała zadzwonić do Watykanu i obiecać, że w zamian za uwolnienie Agcy, 15-latka zostanie żywa zwrócona rodzinie. Niedoszłego zabójcy papieża jednak nie zabrano z więzienia, a sam zainteresowany wyznał później, że nie ma pojęcia, kim była osoba proponująca Watykanowi wspomniany układ. Ali Agca przysiągł, że nie ma z tajemniczym telefonem nic wspólnego.

Ciekawy trop pojawił się także w 2005 roku, kiedy jedna z telewizji wyemitowała reportaż przypominający historię Emanueli. Po zakończeniu programu ktoś zadzwonił do redakcji i zasugerował, że wie, kto jest winien zamordowania 15-latki. Podobno rozwiązanie zagadki miało znajdować się w grobowcu rzymskiej bazyliki St. Apollinare. „Należy sprawdzić, kto naprawdę jest tam pochowany i ustalić, jak wielką przysługę Renatino oddał czcigodnemu kardynałowi Poletti”, mówił mężczyzna. Dla tego wątku ważne jest wyjaśnienie, że Renatino był włoskim mafiozem, który zginął od strzału z pistoletu w 1990 roku. Co ciekawe, jego ciało spoczęło w miejscu zarezerwowanym dla ludzi wybitnych. Dlaczego? To sprawka wspomnianego kardynała Ugo Polettiego, który dzięki swojej wysokiej funkcji w Stolicy Apostolskiej doprowadził do takiego przebiegu zdarzeń. Istnieje podejrzenie, że kardynał był zamieszany w porachunki z ludźmi półświatka i być może w ten sposób chciał się im za coś odwdzięczyć. Dla sprawy Orlandi najważniejsze jest, że anonimowy informator zasugerował, że w grobie mafioza ukryte będzie też ciało 15-latki. Grobowiec odkryto, ale nie znaleziono w nim żadnego śladu po Emanueli...

W sprawie zaginięcia Orlandi sprawdzono jeszcze wiele innych tropów, w tym ten o udziale porwaniu włoskiego gangu czy szemranego finansisty o imieniu Roberto i nazwisku Calvi… Ekspertyzie poddano też flet, który rzekomo miał należeć do Emanueli, ale i te badania nie przyniosły żadnych wyników, które mogłyby dać odpowiedź na pytanie, co stało się z dziewczynką.

„Emanuela nie żyje, ale sprawa jej porwania jest bliska rozwiązania”, brzmiało oświadczenie rzymskiego prokuratora w 2013 roku. Brat zaginionej nie ustaje w próbach rozwiązania tajemnicy zniknięcia Emanueli Orlandi. Jak wyznał w 2011 roku: „Jeżeli po 28 latach nie można jeszcze ujawnić tajemnicy zniknięcia Emanueli Orlandi, oznacza to, że prawda przeszkadza komuś wewnątrz lub na zewnątrz Watykanu”.  Pietro Orlandi wciąż walczy o to, by dowiedzieć się co stało się z jego siostrą.

Zaginięcie Emanueli Orlando to jedna z najbardziej tajemniczych spraw Watykanu, która co jakiś czas ponownie ląduje na łamach prasy. Tak było też w ubiegłym roku, kiedy to pełnomocnik rodziny zaginionej otrzymała tajemniczy list wysłany z Watykanu. Na zdjęciu, załączonym do krótkiej adnotacji, był nagrobek mieszczący się na Cmentarzu Tautońskim, wyróżniającym się tym, że na jego brzegu umieszczony został kamienny anioł. W liście napisano, by szukać tam, gdzie dłonią wskazuje anioł, sugerując, że to właśnie tam pochowana została zaginiona piętnastolatka. Jak podaje serwis The Daily Beast cmentarz jest dostępny tylko dla wąskiego grona ludzi, ale zawsze na tym grobie widnieje zapalony znicz i świeże kwiaty. Rodzina zmarłej zwróciła się do papieża z prośbą o otwarcie grobu i ich prośba została zaakceptowana, ale jak na razie nie ujawniono wyników śledztwa.

W przypadku takich historii zawsze pojawia się pytanie: Czy kiedykolwiek dowiemy się co spotkało Emanuelę Orlandi? Jej śmierć wciąż pozostaje zagadką...   ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Trendy na wiosnę 2021. Najmodniejsze makijaże na wiosnę 2021.

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

URSZULA DUDZIAK i MIKA URBANIAK osobista rozmowa dwóch niezwykłych artystek – matki i córki. ANNA PUŚLECKA mówi, że jej życie to nie tylko walka z rakiem. Polskie olimpijki: WALASIEWICZÓWNA, KONOPACKA, SZEWIŃSKA, KŁOBUKOWSKA… walczyły z rywalkami i z uprzedzeniami! Córka Ewy Błaszczyk MARIANNA JANCZARSKA: „Ola na zawsze jest częścią mojego życia”. EDYTA i MARCIN SAPETOWIE tworzą rodzinę dla dzieci z bagażem trudnych doświadczeń i chorób. Tumai – raj dla zawiedzionych kenijskich kobiet. Konkurs VIVA! PHOTO AWARDS rozstrzygnięty!