Po miesiącu wojny w Ukrainie do Polski przyleciał prezydent Stanów Zjednoczonych. Wizyta Joe Bidena budzi wielkie emocje na całym świecie, bo jej znaczenie jest jeszcze większe, niż zazwyczaj. Dziś oczy całego politycznego świata są w dużej części skierowane na Warszawę. Niestety wśród relacjonujących tę ważną podróż zabrakło Katarzyny Kolendy Zaleskiej.
WIDEO…
Katarzyna Kolenda-Zaleska o rozczarowaniu koronawirusem
Wczoraj na Instagramie dziennikarki TVN pojawił się wpis, który zasmucił samą autorkę. Niestety, ale przez pozytywny wynik testu na koronawirusa, reporterka nie mogła podjąć się wymarzonego zawodowego wyzwania i relacjonować dla widzów przebiegu wizyty Joe Bidena w Polsce.
„Po dwóch latach pandemii, dzień przed przylotem prezydenta USA do Polski zachorować na covid to jakiś nieśmieszny żart. Albo kara. A ponoć pandemia się skończyła, maseczki nie obowiązują. Wizyta Joe Bidena w Polsce to będzie jedno z najważniejszych wydarzeń współczesnej historii. Z perspektywy kanapy zamiast na miejscu”, napisała zmartwiona dziennikarka i zapewniła, że będzie oglądać efekty prac kolegów z TVN24 i Faktów TVN.
Chwilę przed 12:00 z Hotelu Marriott w Warszawie Joe Biden wyruszył na rozmowę z Andrzej Dudą. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch mówił dziennikarzom, że rozmowy te finalizują kilkumiesięczny okres konsultacji na temat Ukrainy.
Chwilę później wraz z Mateuszem Morawieckim i Rafałem Trzaskowskim prezydent Ameryki odwiedził Stadion Narodowy, gdzie patrzył, jak organizowana jest pomoc dla imigrantów z Ukrainy.
O siedemnastej Joe Biden wygłosił w Warszawie przemówienie na dziedzińcu Zamku Królewskiego. Jego treść będzie prezentowana dziś w wieczornych wiadomościach w wielu krajach świata. Pod wieczór – z lotniska Okęcie - zaplanowany jest wylot prezydenta USA.