Joe Biden walczy z ciężką chorobą. Jego syn przerwał milczenie. „Sytuacja nie jest dobra”
Joe Biden od ponad roku zmaga się z chorobą nowotworową. Najnowsze informacje przekazane przez jego syna nie napawają optymizmem. Hunter Biden w rozmowie z BBC przyznał, że rak się rozprzestrzenił, a jego ojciec zmaga się z bólem. Mimo trudnej sytuacji były prezydent USA nie wycofał się całkowicie z życia publicznego.

Dziś 83-letni Joe Biden mierzy się z wyzwaniem, które nie ma nic wspólnego z politycznymi sondażami, wyborami czy walką o poparcie. Jego choroba stała się niezwykle osobistym doświadczeniem całej rodziny. Teraz głos zabrał Hunter Biden i opowiedział, jak wygląda stan zdrowia jego ojca. Jego słowa trudno pozostawić bez emocji.
Joe Biden od ponad roku zmaga się z nowotworem. Choroba dała przerzuty
W maju 2025 roku świat obiegła informacja o poważnej chorobie byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. U Joe Bidena zdiagnozowano raka prostaty z przerzutami do kości. W oficjalnym komunikacie przekazano wówczas, że polityk zgłosił się do lekarzy po nasileniu objawów ze strony układu moczowego. Badania wykazały zmianę w obrębie prostaty, a dalsza diagnostyka potwierdziła chorobę nowotworową.
Joe Biden nie zniknął całkowicie z przestrzeni publicznej. Po opuszczeniu Białego Domu znacznie rzadziej pojawia się przed kamerami, ale wciąż zabiera głos w sprawach, które uważa za istotne. W lipcu zapowiedział również wydanie kolejnej książki. Jego wspomnienia „Promise Me, America” mają ukazać się 17 listopada 2026 roku i opowiedzieć między innymi o czterech latach spędzonych w Białym Domu, najważniejszych decyzjach jego prezydentury oraz powodach, dla których najpierw zdecydował się walczyć o reelekcję, a następnie wycofał się z wyborów.
Za tymi planami kryje się jednak codzienność naznaczona leczeniem. Dla rodziny Bidenów temat choroby nowotworowej jest przy tym szczególnie bolesny. W 2015 roku Joe Biden stracił swojego najstarszego syna, Beau Bidena, który miał zaledwie 46 lat. Przyczyną jego śmierci był glejak mózgu. Polityk wielokrotnie mówił później o żałobie po synu, a ich relacji poświęcił wydaną w 2017 roku książkę „Promise Me, Dad”.
Dziś role w pewnym sensie się odwróciły. To dzieci i pozostali bliscy Joe Bidena obserwują, jak były prezydent przechodzi przez kolejne etapy leczenia. Szczególnie osobisty obraz tej sytuacji przedstawił właśnie jego młodszy syn.

Hunter Biden o chorobie ojca. „To naprawdę smutne na to patrzeć”
Hunter Biden w rozmowie z BBC otwarcie opowiedział o aktualnym stanie zdrowia Joe Bidena. Nie próbował przy tym ukrywać, że ostatnie miesiące są dla całej rodziny niezwykle trudne. Z jego relacji wynika, że choroba postępuje, a były prezydent zmaga się z bólem.
„Rak się rozprzestrzenił, dał przerzuty do kości i dalej. To bardzo bolesne i w wielu aspektach niezwykle wyniszczające” — powiedział Hunter Biden.
„To naprawdę smutne na to patrzeć. Jedyna rzecz, jaką mógłbym teraz powiedzieć o moim tacie i jego zdrowiu, to, że chciałbym, aby więcej narzekał, bo sytuacja nie jest dobra” — wyznał.
Mimo bólu i trwającego leczenia były prezydent nie zamierza jednak całkowicie rezygnować z tego, czym zajmował się przez większość dorosłego życia. Hunter Biden podkreślił, że jego ojciec nadal interesuje się sytuacją w Stanach Zjednoczonych i pozostaje zaangażowany w sprawy publiczne.
„On wciąż robi swoje. Naprawdę głęboko wierzy w ten kraj” — podsumował.

