O TYM SIĘ MÓWI

Jak nożownik Stefan W. przedostał się na scenę gdańskiego finału WOŚP? Już wiadomo...

Sprytny plan pomógł mu w zabójstwie prezydenta Pawła Adamowicza

Rafał Kowalski 16 stycznia 2019 10:57

Niedzielny wieczór, kilka chwil przed godziną dwudziestą, centrum Gdańska. Na scenę miejskiego finału WOŚP wbiega nieznany mężczyzna i atakuje nożem prezydenta Pawła Adamowicza. To Stefan W., który dziś jest oskarżony o zabójstwo. Jak 27-latek dostał się na scenę mijając ochroniarzy? Dziś już wiadomo…

Stefan W. podrobił plakietkę dla dziennikarzy

Dziennikarze trójmiejskiego oddziału Gazety Wyborczej dotarli do nowych faktów w sprawie. Regionalne Centrum Wolontariatu w Gdańsku, które zajmowało się organizacją lokalnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, twierdzi według dziennikarzy, że identyfikator dla mediów znaleziony przy nożowniku nie został wykonany przez pracowników Centrum.

Wszystko wskazuje na to, że Stefan W. samodzielnie wykonał, czyli podrobił, plakietkę, dzięki której dostał się w pobliże sceny, jako przedstawiciel mediów. „Według naszej oceny to nie jest nasz identyfikator. Możliwe, że mężczyzna sam wykonał dla siebie plakietkę, ale to już ustala policja. My nie widzieliśmy tej plakietki. Każdy przedstawiciel mediów był zobowiązany do noszenia identyfikatora na szyi, na smyczy. Plakietki nie były imienne”, przekazał dziennikarzom portalu Trójmiasto.Wyborcza.pl. Wawrzyniec Rybak, pracownik Regionalnego Centrum Wolontariatu.

Dziennikarze dotarli także do informacji, jakoby organizator zamówił 50 identyfikatorów dla mediów. 19 z nich zostało wydanych chętnym pracownikom różnych redakcji, a lista z ich nazwiskami trafiła do policji.

Jak wyglądał fałszywy identyfikator Stefana W.?

Plakietka mężczyzny była zalaminowana, a ja jej środku na białym tle widniał napis MEDIA. Pod spodem zostały umieszczone loga firm wspierających wydarzenie. Z kolei prawdziwy identyfikator, zamówiony przez organizatorów, choć również miał białe tło, to jego centralną część stanowiła grafika karuzeli. Ta dla mediów miała mieć kolor niebieski. Inne barwy oznaczały artystów, gości itd. Dopiero na samym dole umieszczono napis MEDIA.

Szczegółowe informacje, na temat tego, dlaczego Stefanowi W. udało się wejść na scenę WOŚP i śmiertelnie zaatakować prezydenta Gdańska wciąż są sprawdzane i weryfikowane. 

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.