Wojciech Fibak, Roman Opałka, Spectra Art Space Masters - wernisaż
Fot. Niemiec/AKPA
Historia miłości

Wojciech Fibak poślubił Ewę w bardzo młodym wieku. Ich relacja nie przetrwała próby czasu

Dlaczego im nie wyszło?

Marta Nawacka 4 września 2023 18:48
Wojciech Fibak, Roman Opałka, Spectra Art Space Masters - wernisaż
Fot. Niemiec/AKPA

Przed laty cieszył się mianem utalentowanego tenisisty, który robił zawrotną karierę. Przylgnęła także do niego opinia podrywacza, łamacza serc i miłośnika pięknych kobiet. Wojciech Fibak łączony był z wieloma paniami, dwukrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Z pierwszą żoną, Ewą, doczekał się dwóch córek. Co wiemy o ich związku? Dlaczego ta relacja nie przetrwała?

Wojciech Fibak: pierwsza żona. Dlaczego im nie wyszło?

Jeszcze zanim do tenisisty przylgnęła łatka podrywacza i łamacza kobiecych serc, jego własne skradła piękna studentka, Ewa. Wojciech Fibak ożenił się z ukochaną, a z czasem wspólnie doczekali się dwóch córek: Agnieszki i Pauliny. Niestety relacja małżonków nie przetrwała próby czasu... Pod koniec lat 80. sportowiec i jego pierwsza żona się rozstali.

„Brakowało mi rodzinnego domu, ale prowadziłem intensywne życie. I bardzo szybko pochłonęła mnie moja własna rodzina. Z Ewą, moją pierwszą żoną, pobraliśmy się jako młodzi ludzie, a Agnieszka urodziła się, kiedy miałem 23 lata. Szybko to życie płynęło”, wyznał po latach w jednym z wywiadów Wojciech Fibak.

Później tenisista całkowicie rzucił się w wir życia towarzyskiego, a z czasem doczekał się wspomnianej wyżej łatki miłośnika pięknych kobiet. „Fibak jest miłośnikiem piękna, w tym pięknych kobiet”, pisał o Wojciechu Fibaku Daniel Passent w jednej ze swoich książek.

Czytaj też: Cała Polska mówi o ich romansie... Co tak naprawdę łączy Dawida Podsiadło i Marię Dębską?

Wojciech Fibak, Roman Opałka, Spectra Art Space Masters - wernisaż
Fot. Niemiec/AKPA

Wojciech Fibak, Roman Opałka, Spectra Art Space Masters - wernisaż

Wojciech Fibak: związki ze znanymi kobietami, druga żona

Po rozstaniu z żoną sportowca zaczęto łączyć z wieloma pięknymi i znanymi kobietami. Widywano go z Sarah Ferguson, a nawet z uważaną w latach 90. za topową modelkę, Claudią Schiffer. Sam chętnie pozował do zdjęć z płcią piękną, co powodowało kolejne domysły i skandale. W swojej paryskiej rezydencji Wojciech Fibak organizował liczne imprezy, na których nie brakowało elit z całej Europy. Niedługo później pojawiły się nawet oskarżenia o molestowanie w domu tenisisty, jakie miało mieć miejsce podczas jego nieobecności.

W 1998 roku serce Wojciecha Fibaka ponownie mocniej zabiło, kiedy poznał młodszą od siebie o 23 lata studentkę, Olgę Sieniawską. Piękna modelka wkrótce została jego drugą żoną. Zakochani musieli mierzyć się z liczną krytyką swojej miłości. „Zobaczyłem zmysłową, piękną dziewczynę. Ale instynktownie wyczułem w niej także klasę i osobowość...”, wspominał po latach tenisista. „Dał mi swoją wizytówkę. Zadzwoniłam po kilku dniach, zgodnie z obietnicą - zawsze staram się być słowna”, mówiła ukochana sportowca w VIVIE!.

Dopiero z czasem udało im się przekonać ludzi, że łączy ich prawdziwe uczucie, a nie chwilowa miłostka. Wspólnie doczekali się córeczki Niny, jednak po ponad dekadzie małżeństwa okazało się, że i ta relacja dobiega końca...  

Zobacz także: Połączyły ich wspólne pasje. Historia miłości Ewy Wachowicz i Sławomira Kowalewskiego

Wojciech Fibak z żoną Ewą i córkami, Muzeum Narodowe w Warszawie, 1992 rok
Fot. Krzysztof Wojcik / Forum

Wojciech Fibak z żoną Ewą i córkami, Muzeum Narodowe w Warszawie, 1992 rok

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Dziś pomaga mężczyznom, ją umocniła choroba ukochanego: „Diagnoza spadła na nas nagle. Rinke był na granicy życia i śmierci”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA w intymnym wywiadzie chwilę przed narodzinami córeczki. HANNA ŻUDZIEWICZ I JACEK JESCHKE o zmiennych losach ich związku i bajkowym ślubie w Ligurii. MATTEO BRUNETTI: ambasador włoskiej kuchni i polskiej kultury o… włosko-polskich korzeniach. KOBIETY IKONY:  Santor, Kunicka, Rodowicz, Majewska, Sipińska, Sośnicka… – one rządziły zbiorową wyobraźnią w PRL-u.