michael jackson i diana ross
Fot. Images Press/IMAGES/Getty Imag
Niezwykłe historie

Chciał się do niej upodobnić, powierzył jej opiekę nad swoimi dziećmi. Diana Ross była miłością życia Michaela Jacksona

Nikogo nie kochał tak, jak jej

Agnieszka Dajbor 26 marca 2024 16:15
michael jackson i diana ross
Fot. Images Press/IMAGES/Getty Imag

Dianę Ross i Michaela Jacksona łączyły bardzo bliskie relacje. On poznał ją jako dziesięcioletni chłopiec i pokochał. Była jedyną kobietą, z którą chciał się ożenić z prawdziwej, głębokiej miłości. To dla niej śpiewał takie piosenki jak: „Who is it”, „Remember the Time”, czy „Dirty Diana”. „Od zawsze kochałem Dianę, ona była moją pierwszą i wielką miłością. Różnica wieku nie miała dla mnie żadnego znaczenia”, mówił w jednym z wywiadów gwiazdor. Mówił też, że była dla niego całym światem. Gdy odwiedzała go w szpitalu w 1995 roku, wyrzucał swoją ówczesną żonę Marię Lisę Presley, by przygotować się na przybycie Diany.

Michael Jackson robił sobie operacje plastyczne między innymi po to, by upodobnić się do swojej ukochanej. „To ja tak wyglądam?”, dziwiła się ze śmiechem Diana Ross. Swoim siostrom, Janet i La Toyi powtarzał „nie jesteście ładne, bo nie wyglądacie jak Diana”. Po śmierci idola fani mieli do Diany Ross żal, że nie powstrzymała Michaela Jacksona przed robieniem sobie tylu operacji. Jak wyglądały relacje Michaela Jacksona i kobiety jego życia, Diany Ross?

Michael Jackson o Dianie Ross: Czy pamiętasz, jak się zakochaliśmy? (z piosenki „Remember the time”)

Wszyscy pewnie wiedzą, że Elvis Presley poznał swoją ukochaną Priscillę, gdy miała 14 lat. Diana i Michael spotkali się jeszcze wcześniej. Ona była już wielką gwiazdą. On miał 10 lat i jako chłopiec od razu się nią zauroczył. W końcu lat 60. cała rodzinna grupa „Jackson Five” podpisała kontrakt ze słynną wytwórnią muzyczną Motown Records, która wydawała płyty Afroamerykanów i miała nosa do gwiazd. Rodzina Jacksonów przeniosła się do Kalifornii, Michael był jednym z tych braci, którzy zamieszkali u Diany Ross, która była wtedy z  szefem wytwórni. 

Zobacz też: Gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, „siedziała i płakała”. Dziś córka Beaty Kawki jest jej prawdziwym powodem do dumy! 

michael jackson i diana ross
Fot. Zuma Press/Forum

Różne były spekulacje, ale Diana Ross zapewniała, że nigdy nie wykorzystała niepełnoletniego Jacksona. Potwierdzała to także rodzina piosenkarza. Brat Michaela Jacksona - Jermaine tak wspominał w swojej książce: „Zbliżyli się do siebie, dopiero gdy Michael osiągnął pełnoletność. Wiem, że Michael zawsze kochał Dianę, już jako mały chłopiec wiedział, że nie będzie w stanie spełnić swojej miłości do niej, dopóki nie stanie się dorosły”. Pod koniec lat 70. Diana Ross i Michael Jackson flirtowali, a media spekulowały, czy ta dwójka ma romans. Michael Jackson nazywał Dianę swoją dziewczyną i nie pozwalał nikomu się do niej zbliżyć.

W swojej autobiografii „Moonwalk” tak pisał o czasie spędzonym w domu Diany: „naprawdę wiele mnie nauczyła. Wszystko to było dla mnie nowe i ekscytujące. Jakże różne od tego, co robiłem do tej pory, żyjąc i oddychając wyłącznie muzyką i codziennie spędzając czas na próbach. Nikt nie domyślałby się, że taka wielka gwiazda jak Diana, może tracić czas na uczenie młodego chłopca malowania czy wprowadzania go w świat sztuki, a jednak robiła to i właśnie za to ją pokochałem”. Matka Michaela Jacksona, Katherine, powiedziała kiedyś: był w niej zakochany, odkąd on i jego bracia byli gośćmi w jej domu.

diana ross
Fot. AFF/ONS

Michael Jackson o Dianie Ross: Będziesz moją żoną

Diana Ross urodziła się w 1944 roku w Detroit. Wychowała się w ubogiej, wielodzietnej rodzinie. Ale miała wielki życiowy atut – talent muzyczny. W latach 60. występowała z dwoma koleżankami w grupie The Supremes. Wytwórnia „Motown Records” wypromowała je na wielkie gwiazdy. Ich piosenki okupowały listy przebojów, a wszystko zaczęło się od kawałka „Where did our love go”. Pod koniec lat 60. Diana Ross zaczęła solową karierę, Szybko podbiła serca publiczności na całym świecie. 

Była nominowana do Oscara za rolę Billy Holiday w biograficznym filmie o tej wielkiej afroamerykańskiej piosenkarce. W 1980 roku nagrała jeden ze swoich najbardziej popularnych albumów „The Chic”, z którego pochodził wielki przebój „Upside down”. Wylansowała też takie hity, jak „Love Hangover”, czy „I’m coming out”.

W 1978 roku zagrała razem z 20-letnim Michaelem Jacksonem w kolejnej ekranizacji „Czarnoksiężnika z krainy Oz”. Przy nagrywaniu ścieżki muzycznej prosiła go, by podejmował decyzje: Michael ty tutaj jesteś szefem, mówiła. On odparł: Diana po prostu nie jestem w stanie wydawać ci poleceń". Niesamowicie się z nią liczył, zawsze. 

Zobacz też: Wspólne życie nie było im pisane, rozstali się przez zazdrość. Historia miłości Andrzeja Kopiczyńskiego i Marii Chwalibóg 

Od początku lat 80. Diana i Michael stali się nierozłączni 

W życiu prywatnym piosenkarce wiodło się różnie. Kiedy poznała Michaela Jacksona, była rozwódka i matką trójki dzieci. Z Jacksonem pojawiali się wspólnie na imprezach, galach, wspólnie występowali w telewizji. Chodzili na imprezy do znanego nowojorskiego klubu Studio 54. Podczas kręcenia filmu mieli spędzić ze sobą noc. A Diana mówiła potem, że Jackson „na pewno nie jest gejem”. Podobno Michael myślał o ślubie, podarował ukochanej piękny zaręczynowy pierścionek. Jak ktoś napisał „żył i oddychał Dianą”. Chciał mówić otwarcie o ich związku, a ona bała się tego. Peszyła ją duża różnica wieku między nimi, co w latach 80. było na pewno większym problemem niż teraz. Bała się, jak wpłynie to na jej wizerunek i karierę, a Diana Ross była bardzo ambitną kobietą. Wiedziała też, jak długą drogę przeszła od biedy do sławy.

Na pewno pomagała Jacksonowi w karierze, mówiono nawet, że go odkryła. Nie była to prawda, odkryli go producenci z wytwórni Motown, ale można powiedzieć, że Diana Ross przedstawiła go amerykańskiej publiczności. Występowali razem, nazywała go swoim dzieckiem i przytulała. W 1983 roku zwierzała się w miesięczniku Ebony: „Szaleję za Michaelem i bardzo go kocham. Był moją inspiracją. Jest bardzo delikatnym, cudownym człowiekiem, jednym z wyjątkowych w tym wszechświecie i nawet nie wiem, czy on zdaje sobie sprawę, jaki jest wyjątkowy. Więc kiedy tylko mogę być w jego pobliżu, podoba mi się to. Jego aura dotyczy wyłącznie miłości”

Zobacz też: Tragedia goni tragedię. Przed śmiercią partnera Aryna Sabalenka straciła jeszcze jedną bliską osob

mchael jackson
Fot. Steve Granitz/WireImage

Ta miłość była obsesją Jacksona, zbudował dla Diany kapliczkę

Dla Diany relacja z Michaelem była flirtem podszytym naturalną sympatią. Dla niego ta miłość stała się obsesją, zbudował w swoim domu kapliczkę poświęconą Dianie Ross. Były w niej zdjęcia i pamiątki. W 1983 roku Michael Jackson zwierzył się: „Diana Ross jest wszystkim, czego można sobie życzyć. Kocham ją. Mam nadzieję, że wyjdzie za mnie. Zawsze zdradza mi swoje najbardziej prywatne sekrety. Właśnie taki rodzaj relacji mamy. To trwa wiecznie”.

Był zdruzgotany, gdy w 1985 roku Diana Ross poznała swojego drugiego męża, norweskiego magnata żeglugowego Arne Naessa Jr. Pobrali się w następnym roku, a Michael Jackson najwyraźniej w ostatniej chwili odwołał swój udział w publicznym weselu. „Kiedy dowiedziałem się, że Diana Ross wychodzi za mąż, ucieszyłem się z jej powodu, bo wiedziałem, że sprawi jej to wiele radości. Mimo wszystko było to dla mnie trudne (…) Chciałem, żeby była szczęśliwa, ale muszę przyznać, że poczułem się trochę zraniony i trochę zazdrosny”. Musiał być zazdrosny, gdy Diana powiedziała, że Arne, który zginął tragicznie, był miłością jej życia.

A jednak nadal była mu bliska, stała się mitologizowaną miłością, przyjaciółką i niemal matką. Zwierzał się, że ta miłość mu umknęła. Był zły i zawiedziony, w pewnym sensie Diana Ross podważyła jego zaufanie do kobiet. W 1994 roku Michael Jackson ożenił się z Lisą Marie Presley, ale małżeństwo trwało tylko dwa lata i nikt w nim nie był szczęśliwy. W 1996 roku pojął za żonę pielęgniarkę Debbie Rowe, z którą był cztery lata.

Opowiadał, że nie podobają mu się kobiety, które ciągle mówią: „Muszę sobie zrobić paznokcie. Muszę zrobić pedicure. Potrzebuję manicure. „Nienawidzę tego. Podoba mi się, kiedy dziewczyny są bardziej chłopięce. Kiedy się siłują, wspinają na drzewa. Uwielbiam to. To jest dla mnie bardziej sexy. Ale podoba mi się też klasa. Klasa jest wszystkim”.

Z kolei gdy Diana Ross zobaczyła, jak Michel Jackson się zmieniał, była zaskoczona. Miała zapytać: "Mój Boże, co ten chłopiec ze sobą robi?". "Podobno stara się upodobnić do Pani, pani Ross", odpowiedział jego asystent. "Boże, to ja TAK wyglądam?",  miała wykrzyknąć Diana.

Zobacz też: Syn Doroty Szelągowskiej zmienił nazwisko. Nie do wiary, co było powodem tej decyzji

Wyznaczył Dianę na opiekunkę swoich dzieci

Po śmierci Michaela Jacksona w 2009 roku, w jego testamencie pojawiła się Diana Ross, jako drugi opiekun jego dzieci. To było niezwykłe, że uczynił ją matką zastępczą dla swoich dzieci, na wypadek gdyby umarła jego mama, Katherine. Ostatecznie do tego nie doszło, dzieci Michaela Jacksona są dzisiaj pełnoletnie, ale Diana była gotowa je adoptować.

Ten akt uhonorował ją jako wspaniałą matkę, jaką była dla piątki swoich dzieci. W tym zapisie była też wiara Michaela Jacksona, że to Diana będzie najlepszym przewodnikiem dla jego dzieci. A także uhonorowanie ich przyjaźni na całe życie, trwałej więzi, którą stworzyli przez lata. Diana Ross była zrozpaczona po śmierci Michaela Jacksona, zawsze go broniła, nawet wtedy, gdy został oskarżony o molestowanie 13-letniego chłopca, Inni, choćby Barbara Streisand wycofywali się z bronienia Jacksona pod wpływem opinii publicznej. Diana - nie. Dzisiaj ma 80 lat.  

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.