Irena Jarocka, Pytanie na śniadanie, 08.12.2010 r.
Fot. Krzysztof Kuczyk/Forum
WSPOMNIENIE

Wielka klasa, niezwykły talent. Irena Jarocka zgasła zbyt wcześnie

Od jej odejścia mija 10 lat...

Konrad Szczęsny 21 stycznia 2022 12:50
Irena Jarocka, Pytanie na śniadanie, 08.12.2010 r.
Fot. Krzysztof Kuczyk/Forum

Kochały ją miliony. Zachwycała klasą, stylem i wyjątkowym, ciepłym głosem. Irena Jarocka odeszła 10 lat temu w wieku 66 lat, jednak pamięć o niej jest wciąż żywa. Tak trudno uwierzyć, że już jej z nami nie ma...

Irena Jarocka: dzieciństwo, kariera, wielka popularność

Przyszła na świat 18 sierpnia 1946 roku. W dzieciństwie uchodziła za nieśmiałą. Szczególnie peszyli ją chłopcy, w których obecności się rumieniła. Nie zabiegała, by znajdować się w centrum zainteresowania. Dlaczego? Jej ojciec Henryk lubił zaglądać do kieliszka. Jak mówią jej przyjaciele, może dlatego była tak znerwicowana i płochliwa...

Młodość spędziła w Gdańsku. Tam kształciła się również na wokalistkę pod okiem m.in. profesor Haliny Mickiewiczówny i Jacka Ujazdowskiego.

Irena Jarocka: kariera, małżeństwo, dzieci, choroba
Fot. PAP/Maciej Belina Brzozowski

Przełomowy był dla niej rok 1965. Wówczas wystąpiła po raz pierwszy na festiwalu w Opolu, na którym później pojawiała się wielokrotnie. Podobnie było zresztą z Międzynarodowym Festiwalem w Sopocie.  Od 1969 do 1974 roku przebywała w Paryżu na prestiżowym stypendium. Dzięki temu mogła rozwijać zdolności wokalne oraz sceniczne m.in. przy legendarnej już Olimpii. Miała również okazję koncertować u boku śmietanki towarzyskiej tamtych czasów: Charlesa Aznavoura, Mireille Mathieu, Michela Sardou czy Enrico Maciasa.

Irena Jarocka na VI Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki, Opole, 06.1968 r. 

Irena Jarocka: kariera, małżeństwo, dzieci, choroba
Fot. PAP/Ryszard Okoński

Gwiazda Ireny Jarockiej rozbłysła najjaśniej w latach 70. Wówczas – jak się mówiło – stanowiła największą konkurencję dla innej wielkiej artystki, Anny Jantar. Podobno ich fankluby nienawidziły się i wzajemnie oskarżały obie panie o kopiowanie stylu i piosenek. Choć, jak się wydaje, one do tych walk podchodziły z dużą rezerwą... 

Pochodząca z Gdańska wokalistka olśniewała talentem również poza granicami Polski. Regularnie wyjeżdżała i występowała w takich krajach, jak Niemcy Zachodnie oraz Wschodnie, Czechosłowacja, Włochy, Szwajcaria, Bułgaria, Portugalia, Australia, Francja czy Luksemburg.

Wystąpiła również na dużym ekranie w „Motylem jestem, czyli romans 40-latka”. Dzięki temu wylansowała hit „Motylem jestem”, dziś uznawany za klasykę polskiej muzyki popularnej. Jej inne hity to „Odpływają kawiarenki” oraz „Zawsze pójdę z tobą”.

Irena Jarocka: życie prywatne. Mąż i córka

Pierwsze małżeństwo Ireny Jarockiej zakończyła się po czterech latach rozwodem. Jej mężem był Marian Zacharewicz. Po rozstaniu pozostawała aktywna zawodowo. Dzięki temu w Leningradzie w latach 70. poznała inżyniera i naukowca Michała Sobolewskiego. Połączyło ich wielkie uczucie, które finał znalazło na ślubnym kobiercu. 

Zamieszkali razem w 1976 roku, sześć lat później na świat przyszła ich córka Monika. Zobowiązania zawodowe spowodowały, że mąż artystki w 1989 roku przebywał na stypendium w Stanach Zjednoczonych. Rok później Irena Jarocka wraz z córką zdecydowała się do niego dołączyć, przerywając błyskotliwą karierę w Polsce. Wznowiła ją dopiero w 2008 roku. 

Wydawało się, że odnalazła szczęście, w wywiadach podkreślała, że z nadzieją i optymizmem patrzy w przyszłość. Miała tyle planów... Chciała koncertować, wydawać kolejne płyty i single. Nie było jej to dane.

Czytaj też: Irena Jarocka i Marian Zacharewicz: „Nasz związek to był wspaniały poryw młodości”

Irena Jarocka, Michał Sobolewski. 04.03.2010 r.
Fot. Studio69 / Studio69 / Forum

Irena Jarocka z mężem Michałem Sobolewskim, marzec 2010

Irena Jarocka: walka z chorobą i śmierć

Pierwsze niepokojące objawy, które zwiastowały chorobę, pojawiły się w 2011 roku, kiedy artystka pojechała na urlop wypoczynkowy do jednego z uzdrowisk. Podczas spaceru zgubiła się w parku i nie potrafiła przypomnieć sobie drogi powrotnej ani nazwy pensjonatu, w którym przebywała. Kiedy o sytuacji dowiedział się mąż wokalistki, zaniepokoiło go to na tyle, że natychmiast przyjechał z USA do Polski i zabrał żonę na badania do neurologa. Po wykonaniu rezonansu magnetycznego mózgu otrzymali dramatyczną diagnozę: nowotwór złośliwy, który zdążył zaatakować całą lewą półkulę mózgu.

Lekarze zalecili operację, ale Irena Jarocka początkowo nie wyrażała na nią zgody. Ostatecznie zrobiła to na prośbę męża, który błagał, żeby poddała się leczeniu ze względu na nich. „Później przyznała, że zgodziła się tylko dlatego, by mieć więcej czasu na pożegnanie. Po operacji dowiedzieliśmy się, że to najgorszy rodzaj glejaka” – wyznał Michał Sobolewski dla portalu gazeta.pl. 

O tym, że cierpi na nowotwór mózgu, wiedziało wąskie grono najbliższych jej osób. Nic nie zapowiadało tragedii... Jeszcze pół roku przed śmiercią udzielała wywiadów, błyszczała. Wydawało się, że ma ogromny apetyt na życie i nowe osiągnięcia. W grudniu przygotowała, zgodnie z tradycją, wigilię dla całej rodziny.

Zmarła 21 stycznia 2012 roku w Warszawie. Jej pogrzeb odbył się sześć dni później w Kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach. W tamtejszych katakumbach złożono później jej prochy.

Pamięć o Irenie Jarockiej wciąż jest żywa wśród jej fanów i bliskich...  

Michał Sobolewski, mąż Ireny Jarockiej. 06.07.2018 r.
Fot. Krzysztof Jarosz / Forum

Michał Sobolewski, mąż Ireny Jarockiej. Lipiec 2018

Irena Jarocka, Pytanie na śniadanie, 08.12.2010 r.
Fot. Krzysztof Kuczyk/Forum

Irena Jarocka w grudniu 2010 roku

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.