ZE ŚWIATA MODY

We Francji retuszowane zdjęcia gwiazd i modelek, muszą być oznaczone. Czy sami nie potrafimy odróżnić rzeczywistości od… fantazji?

Marcin Brzeziński 5 października 2017 16:00
We Francji trzeba oznaczać zdjęcia gwiazd i modelek, które zostały wyretuszowane
Fot. Materiały prasowe

Od początku tego miesiąca we Francji zaczęła obowiązywać nowa ustawa nakazująca oznaczanie zdjęć i reklam, które poddano obróbce graficznej m.in. w popularnym programie Photoshop. Pod groźbą kary finansowej trzeba na nich umieszczać napis „Photographie retouchée” czyli „Fotografia retuszowana”. A grzywna za brak takiego napisu wynosi 30 procent budżetu kampanii reklamowej! Czemu ma służyć ta nowa regulacja? Minister zdrowia i spraw społecznych Francji, Mariol Touraine wyjaśnia, że promowanie w magazynach kolorowych czy w reklamach nienaturalnych wzorców piękna powoduje obniżanie własnej samooceny u czytelników i odbiorców reklam. A nawet często wywołuje rozmaite zaburzenia, w tym anoreksję i bulimię, które we Francji przyjęły już rozmiar epidemii.

Polecamy też: Koniec z wychudzonymi modelkami na wybiegach? Francja walczy z anoreksją i wprowadza surowe przepisy!
 

Jak się nie dać nabrać?

To rozwiązanie wywołało burzliwą debatę. Na przykład w studio TVN o ustawie z zapałem dyskutowały Jolanta Pieńkowska i Manuela Gretkowska. W nas również budzi ona pewne wątpliwości. Retusz nie jest wynalazkiem XXI wieku, a ludzie od zawsze poprawiają swoje wizerunki. Nawet dworskie portrety w XV wieku miały wiele wspólnego z rzeczywistością. Malarze starali się bowiem przedstawić swoich modeli w jak najlepszym świetle, bo od ich dobrego humoru zależało honorarium artysty. Ale po co szukać przykładów tak daleko! My sami również staramy się wypadać na zdjęciach jak najlepiej. Czy nie przybieramy najbardziej korzystnych póz przy rodzinnych uroczystościach? Czy nie ustawiamy się bokiem i nie wciągamy brzucha? Czy nie używamy filtrów przed wrzuceniem zdjęcia na Instagram? Wydaje się więc, że skuteczniejszym rozwiązaniem niż kary byłaby… edukacja. Ludzie, którzy wiedzą że Cecylia Gallerani nie wyglądała w rzeczywistości tak jak na portrecie „Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci nie dadzą się nabrać na retuszowane zdjęcia gwiazd i gwiazdeczek. A wy jak uważacie?

„Dama z gronostajem” Leonardo da Vinci
Fot. East News

Cecylia Gallerani jako „Damy z gronostajem” na obrazie Leonarda da Vinci.

Polecamy też: 73-letnia Lauren Hutton została najstarszą gwiazdą, która pojawiła się na okładce „Vogue’a”. Do kogo wcześniej należał rekord?

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!