Igor Herbut przed laty wygrał „Must Be The Music”, ale kiedy popularny program Polsatu powrócił w nowej odsłonie, zabrakło go w jury. Dlaczego artysta nie zasiadł w fotelu jurora? W rozmowie z nami muzyk zmierzył się z pytaniami o kulisy show. Nie wszystko chciał zdradzić, ale jedno powiedział wprost. Dziś jego odpowiedź na ewentualną propozycję stacji jest jednoznaczna.
Igor Herbut nie znalazł się w jury „Must Be The Music”. Dlaczego zabrakło go w show Polsatu?
To właśnie „Must Be The Music” było jednym z przełomowych momentów w jego karierze. Igor Herbut wygrał program przed laty, a dziś, kiedy patrzy na tamten czas, nie ukrywa, że była to rzeczywistość zupełnie inna od tej, w której funkcjonuje obecnie. Sam określa tamtą przygodę dwoma słowami: „Inny świat”.
Kiedy więc Polsat postanowił przywrócić muzyczne show, nazwisko Herbuta mogło wydawać się naturalnym wyborem do jury. Tak przynajmniej uważał prowadzący nasz wywiad, który przyznał artyście, że był przekonany o jego udziale w nowej odsłonie programu. Rzeczywistość okazała się jednak inna.
W jury zabrakło dawnego zwycięzcy. Dlaczego? Czy w ogóle rozważano jego kandydaturę? A może za nieobecnością muzyka kryje się historia, o której dotąd nie opowiadał? Zapytaliśmy go o to wprost. I choć Igor Herbut nie zdecydował się odsłonić wszystkich kart, jego reakcja była wymowna.
Czy Polsat chciał Igora Herbuta w jury? Muzyk zareagował na niewygodne pytanie
Podczas rozmowy padło pytanie, które zapewne nurtuje niejednego widza „Must Be The Music”. Skoro Herbut tak dobrze zna program, dlaczego nie znalazł się wśród osób oceniających nowych uczestników?
Artysta nie przedstawił konkretnego powodu swojej nieobecności. Na pytanie o sekret tego, że nie było go w jury, odpowiedział krótko: „No, nie wiem, to trzeba było się pytać po prostu”.
Igor Herbut wróciłby do „Must Be The Music”? Jego odpowiedź może zaskoczyć
A gdyby telefon z Polsatu zadzwonił właśnie teraz? Czy Igor Herbut zdecydowałby się na udział w kolejnej edycji „Must Be The Music”, tym razem po drugiej stronie sceny?
Tutaj nie było już miejsca na niedomówienia. Muzyk przyznał, że obecnie nie jest zainteresowany taką rolą. I wyjaśnił, skąd bierze się jego stanowisko.
Na dzień dzisiejszy nie, ponieważ wiele zyskałem innych rzeczy. Wiele dróg mi się pojawiło, wiele ścieżek. Przekonałem się też o pewnych ludziach więcej, więc to wszystko uczy.
To ważne wyznanie, szczególnie w kontekście jego wcześniejszych doświadczeń z telewizyjnym talent show. Herbut nie traktuje jednak swojej nieobecności w jury jako straconej szansy. Przeciwnie, mówi o życiowych możliwościach, które pojawiły się na jego drodze.
Co więcej, artysta otwarcie przyznaje, że nie chciałby zmieniać przeszłości. Nawet jeśli nie wszystkie doświadczenia były łatwe, to właśnie dzięki nim znalazł się w miejscu, w którym jest obecnie. A z tego, jak podkreśla, jest szczęśliwy.
Igor Herbut o jurorach „Must Be The Music”. Tak naprawdę ocenia swoją nieobecność
Czy brak miejsca w jury pozostawił jakikolwiek żal? Z wypowiedzi Herbuta wynika coś zupełnie przeciwnego. Artysta nie tylko nie rozpamiętuje tego, co mogłoby się wydarzyć, ale również podkreśla, że dobrze czuje się z obranym kierunkiem.
Więc niczego nie żałuję i po prostu wszystko jest po coś, bo wiem, wiem jak. Jakie byłoby teraz inne moje miejsce, gdybym tam był? Jestem szczęśliwy z tego miejsca, gdzie jestem. Bardzo, bardzo.
A co z osobami, które ostatecznie zasiadły w fotelach jurorskich? Tu również nie ma mowy o niechęci. Herbut mówi o nich z sympatią, a jednocześnie daje do zrozumienia, że jego własne artystyczne potrzeby prowadzą go dziś w innym kierunku.
No i pozdrawiam jurorów. Ze wszystkimi siebie bardzo lubię. No pewnie. Ale zupełnie to obecnie nie jest chyba miejsce dla mnie, ponieważ mam po prostu taki węższy i mniejszy, intymniejszy pokój, do którego po prostu zapraszam ludzi, którzy w jakiś sposób chcą to poznać i coś im to robi dobrego, więc to jest fantastyczne.
Trudno o bardziej osobiste podsumowanie. Dawny zwycięzca „Must Be The Music” nie zamyka swojej historii z programem w atmosferze rozczarowania. Nie ujawnia też, dlaczego ostatecznie zabrakło go w jury nowych edycji.
Jedno jest pewne: choć przed laty to właśnie ten program otworzył przed nim nowe możliwości, dziś Igor Herbut nie widzi siebie w fotelu jurora. I, jak sam mówi, niczego nie żałuje.
Źródło: Viva.pl