balkon z widokiem na Paryż
Fot. adobe.stock.com
Podróże

Tego lata zakochaj się w Paryżu!

I w barwnych historiach miłości gwiazd, które tam mieszkały!

Redakcja VIVA! 25 lipca 2021 11:30
balkon z widokiem na Paryż
Fot. adobe.stock.com

Paryż to miasto marzeń, artystów i gwiazd. Zakochani przyjeżdżają tu, by spędzić romantyczne chwile, przypiąć kłódkę na moście Pont des Arts na znak wiecznej miłości, pocałować się na wieży Eiffla, pospacerować bulwarami nad Sekwaną. 


Najbardziej romantyczne miejsca w Paryża


Pamiętacie słynny film Woody’ego Allena „O północy w Paryżu”? Główny bohater (Owen Wilson) co noc, gdy wybija północ, przenosi się w lata 20. poprzedniego wieku i spotyka niezwykłych bywalców Paryża. Na jego drodze stają między innymi Zelda i Scott Fitzgeraldowie, Josephine Baker, Gertruda Stein, a nawet Pablo Picasso i Ernest Hemingway. Ulubionym przybytkiem tego ostatniego był New York Bar (obecnie znany pod nazwą Harry’s) mieszczący się pod numerem 5 Rue Daunou. Tu właśnie umawiam się z moim znajomym, Sebastianem, rodowitym paryżaninem, który obiecał oprowadzić mnie po romantycznych zaułkach słynnego miasta miłości. 

panorama Paryża
Fot. adobe.stock.com

Magia Damy Paryża
Paryż zawsze kojarzył się z gwiazdami: Brigitte Bardot, Catherine Deneuve, Charlotte Gainsbourg, wielką projektantką mody Coco Chanel. To tutaj swoje dramaty przeżywała Edith Piaf, a jej historia stała się jedną z legend miasta. To tutaj można było spotkać wielkie pary, jak choćby znanych aktorów – Simone Signoret i Yves’a Montanda. „Na czym polega fenomen tego miasta? Jest w nim trochę tajemnicy, szczypta grzechu, a jego smak przyprawiony jest odrobiną pikanterii. To wszystko przyciąga jak magnes”, rozpoczyna swoją opowieść Sebastian. „Każde spotkanie z Paryżem rozpędza krew w żyłach i przyśpiesza bicie serca. Jest w nim jakaś magia, która fascynuje, oczarowuje, wciąga w świat sztuki, poezji i niedającego się odtworzyć nigdzie indziej romantyzmu. Zacznijmy naszą wycieczkę. Zabieram cię pod wieżę Eiffla”. Ten symbol Paryża zna chyba każdy – masywną, strzelistą wieżę widać z każdego zakątka miasta. Mieszkania w pobliżu wieży Eiffla są droższe niż w innych dzielnicach. Ale czy można wyobrazić sobie lepszy początek dnia niż filiżanka kawy wypita w towarzystwie ukochanej osoby przy oknie z widokiem na Paryż i osławioną stalową konstrukcję? Wieża Eiffla nazywana jest Damą Paryża. Na przestrzeni lat stała się inspiracją dla malarzy i poetów, ale przede wszystkim jest mekką dla zakochanych. Trzymając się za ręce, stoją w długich kolejkach tylko po to, by kupić bilety i dostać się na najwyższe piętro wieży. I tam pocałować się, najlepiej w blasku księżyca. Przy wieży Eiffla spotykała się wielka para paryskiej bohemy lat 60. – Serge Gainsbourg i Jane Birkin. Dzisiaj są jedną z ikon Paryża. Awanturowali się i kochali na zabój, Jane Birkin zła na Serge’a potrafiła wskakiwać, tak jak stała, do Sekwany. Zakochani włóczyli się po uliczkach miasta całe noce. Śpiewana przez nich erotyczna, zmysłowa piosenka „Je t’aime… moi non plus” ciągle robi wrażenie. 


Na moście zakochanych

„Chodźmy na most zakochanych”, mówi Sebastian i ciągnie mnie w stronę Sekwany. Znam to miejsce. Jest tam i moja kłódka. Razem z moim ówczesnym narzeczonym wydrapaliśmy na niej nasze inicjały, przypięliśmy kłódkę do balustrady mostu Pont des Arts, a kluczyk wyrzuciliśmy do rzeki, by nasza miłość była już wieczna. Dwa lata później byliśmy małżeństwem. I jak tu nie wierzyć w magię tego miasta? Tak naprawdę nie da się odnaleźć własnej kłódki. Co roku na tym i na innych mostach w Paryżu zawieszanych jest ponad 100 tysięcy kłódek. Najwięcej oczywiście na Pont des Arts. W 2014 roku doszło do niebezpiecznego incydentu. Obciążona kłódkami część balustrady oderwała się i spadła na chodnik. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale most zamknięto na czas naprawy i usunięto z niego wiele kłódek. Oczywiście nie zatrzymało to potęgującego się miłosnego procederu. Jednak, ze względu na bezpieczeństwo, co roku duża liczba kłódek jest usuwana, żeby dać szansę wszystkim, którzy chcą pieczętować w ten sposób trwałość swojego związku. 


Tajemnice Café de Flore
Sam spacer wzdłuż Sekwany jest wyjątkowym przeżyciem. Przez kilometry nabrzeży ciągną się stoiska ze starymi książkami, rzeźbami, rękodziełem. Nie brakuje malarzy, którzy tylko tu potrafią pracować, odtwarzając na płótnie panoramę miasta lub malując portrety turystom. Taka przechadzka uświadamia jedno – to zawsze będzie miasto najbardziej ukochane przez artystów. Hipnotyczny wiatr znad Sekwany jest w stanie zmienić każdego mistrza rzemiosła w prawdziwego wirtuoza. Mijając katedrę Notre Dame, którą cały czas otaczają rusztowania, idziemy w stronę dzielnicy Saint-Germain-des-Prés. Zatrzymujemy się na kawę w osławionej Café de Flore. Szybko poddajemy się nastrojowi tego miejsca, tym bardziej że z wnętrza dobiega akurat kojący utwór Malcolma McLarena „Paris, Paris”. A głos śpiewającej piosenkę Catherine Deneuve potrafi wprowadzić umysł w stan błogości. Ale Café de Flore kojarzy się z inną parą. Od lat 40. ubiegłego wieku chętnie przychodzili tu intelektualiści, przede wszystkim para słynnych francuskich filozofów: Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir. To była ich mekka, każdy marzył, by usiąść przy ich stoliku, ściągali spojrzenia. Przez ponad 50 lat żyli w wolnym otwartym związku. Kochali się, ale mieszkali osobno. W kawiarni spotykali się i rozmawiali między innymi o swoich erotycznych fascynacjach. Ich związek miał posmak skandalu, choć żyli też jak normalna para, pisali książki, spotykali się z przyjaciółmi, prowadzili dyskusje. Świadkiem tego wszystkiego była między innymi Café de Flore – sama w sobie tak słynna, że śpiewano o niej piosenki, filmowano ją, choćby w filmie Louisa Malle’a „Błędny ognik”. 


Magiczny Montmartre
Bierzemy taksówkę i jedziemy do IX dzielnicy. W drodze do bazyliki Sacré-Coeur mijamy charakterystyczny czerwony budynek w kształcie młyna. To Moulin Rouge! Natychmiast zaczynamy rozmawiać o musicalu pod tym samym tytułem z Nicole Kidman i Ewanem McGregorem w rolach głównych. No jakże by inaczej, to również była historia miłosna rozgrywająca się pomiędzy pisarzem i kabaretową artystką. Na wzgórze Montmartre, na którym mieści się bazylika, decydujemy się podejść własnymi siłami. Stopni do pokonania jest aż 234 i z każdym krokiem wydają się bardziej strome. Pewnie dlatego wielu turystów decyduje się skorzystać z kolejki linowej. Ale my chcemy doświadczać wszystkimi zmysłami tej najbardziej malowniczej dzielnicy Paryża. To tu mieszkał kiedyś George Brassens, najsłynniejszy francuski bard. To miejsce uwielbiała Dalida. Stąd czerpał natchnienie Pablo Picasso i poeta Paul Verlaine słynący ze swojego burzliwego związku z Arthurem Rimbaud. Widok ze wzgórza na miasto jest obłędny. Zbiegamy w stronę Place du Tertre, a stamtąd krętą uliczką dochodzimy do Place du Calvaire. Przy tym maleńkim placyku znajduje się perełka, której absolutnie nie można przeoczyć – Dalí Paris, muzeum poświęcone Salvadorowi Dalí. W latach 20. ubiegłego wieku Paryż przyciągnął do siebie i tego mistrza. Teraz w Dalí Paris można podziwiać aż 300 jego prac. „Wiesz, jaki wpływ na Dalego wywarła jego żona?”, pyta Sebastian. „To ona, Gala, wyzwoliła w nim wielki potencjał. Kto wie, czy w ogóle by stworzył swoje dzieła, gdyby nie ona”. 


Ostatni Pocałunek
No tak… kobiety. Muzy dla swoich mistrzów. Bez nich z pewnością nie byliby w stanie osiągać tak wielkich sukcesów. Jedną z muz w takim razie jest również Paryż jako prawdziwy triumfator w sztuce uwodzenia. W nim można się zatracić, nawet wędrując po alejkach cmentarzy, jak Père-Lachaise czy Montparnasse, które są świadectwem niedokończonych lub gwałtownie przerwanych miłosnych historii, burzliwych związków i życia przepełnionego pasją, namiętnością lub rozpaczą. Nawet na nagrobkach stoją podziwiane przez tłumy dzieła sztuki. Milcząc, wieńczą ludzkie dramaty. Jednym z nich jest „Pocałunek” autorstwa największego rumuńskiego rzeźbiarza Constantina Brâncuşiego. Rzeźba przedstawia dwie obejmujące się postacie i stoi na grobie młodej Rosjanki Tatiany Raszewskiej, która w wieku 23 lat odebrała sobie życie z miłości. W Paryżu nie ma miejsca dla letnich uczuć. Nic nie jest tuzinkowe. Rozstajemy się z Sebastianem na placu Pigalle, który o zmroku zaczyna tętnić światłami i muzyką dobiegającą z barów. Umawiamy się następnego dnia na Place de la Concorde. Dziś było nastrojowo, jutro będzie monumentalnie. 
Tekst Małgorzata Sobońska-Szylińska

Paryż Sekawana
Fot. adobe.stock.com

 

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA KUCZYŃSKA „MAFFASHION” – Influencerka, ikona stylu, bizneswoman. Teraz przyszedł czas na nowy rozdział w jej życiu. ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI w dniu 60. urodzin wyjawia „całą” prawdę o karierze i swoich pryncypiach. MODA W WIELKIM MIEŚCIE – Czy Carrie i jej przyjaciółki z serialu „Seks w wielkim mieście” zrezygnują z designerskich strojów, zobaczymy w sequelu „And Just Like That”. KRYSTYNA KOFTA – Nagła choroba spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Jak wyglada teraz jej życie? W cyklu EXTRA: Co się stanie z milionami Afganek w kraju, gdzie wciąż kamienuje się kobiety?