Kamilla Baar ma dziś szczególny powód do świętowania. 6 października aktorka obchodzi urodziny, a w jej życiu właśnie trwa kolejny intensywny rozdział. Po latach, w których świadomie odsunęła się od rozpędzonej kariery, by nie przegapić dorastania syna, znów coraz mocniej zaznacza swoją obecność na ekranie i scenie. Wróciła w „Forście” i „Vinci 2”, gra w teatrze, a teraz widzowie mogą oglądać ją także w „Na Wspólnej”. Sama Baar nie ukrywa jednak, że dziś na sukces, miłość i rodzinę patrzy zupełnie inaczej niż kiedyś.

WIDEO…

player placeholder

Kamilla Baar w „Na Wspólnej”. Kim jest dr Oriana Warska?

Kamilla Baar znów pojawia się w popularnym serialu. W „Na Wspólnej” wciela się w dr Orianę Warską – wybitną kardiochirurg z dużym, międzynarodowym doświadczeniem, która przez lata pracowała w Stanach Zjednoczonych.

Oriana będzie rywalizowała z Nalepą o stanowisko zastępcy dyrektora do spraw medycznych. Oboje mają mocne charaktery i ambicje, a z rywalizacji zwycięsko ma wyjść Warska, która zostanie w placówce.

Zobacz także:

To kolejny etap zawodowego powrotu Baar po czasie, kiedy świadomie odsunęła się od intensywnej pracy. I właśnie ta decyzja sprawia, że jej obecność w kolejnej dużej produkcji ma dziś zupełnie inny kontekst.

Dlaczego Kamilla Baar wycofała się z kariery? „Przegapię coś niezwykle ważnego”

Macierzyństwo stało się dla niej momentem przewartościowania zawodowych priorytetów. Kamilla Baar nie ukrywa, że przy intensywnym tempie pracy zaczęła mieć poczucie, że może stracić coś, czego później nie będzie można odzyskać.

W rozmowie z magazynem „PANI” powiedziała:

„Zrozumiałam, że jeśli dalej będę gonić z planu na spektakl i z powrotem, to przegapię coś niezwykle ważnego – dorastanie mojego syna.”

Nie chciała, by jej dziecko dorastało między próbami, planem a spektaklami. Zależało jej na zwykłej codzienności: wspólnym czytaniu, odrabianiu lekcji, przygotowywaniu posiłków i budowaniu bliskiej relacji. Jednocześnie miała świadomość, że zawodowa przerwa wiąże się z ryzykiem.

Nie oznaczała jednak bezczynności. Baar poznawała tajniki ogrodnictwa i kuchni wegetariańskiej, opiekowała się końmi, a później prowadziła galerię sztuki współczesnej. Ważne stały się także joga, medytacja i kontakt z naturą.

W wywiadzie dla „Twojego Stylu” bardzo obrazowo opisała moment, w którym zdecydowała się zejść z wcześniej wyznaczonej drogi:

„Świadomie udałam się do krainy „nie wiem” – co się wydarzy, jak będę żyć. Ale ja uwielbiam „nie wiem”.”

Z czasem zaczęła jednak coraz mocniej tęsknić za aktorstwem. Jednocześnie widziała, że jej syn staje się bardziej samodzielny i potrzebuje coraz więcej własnej przestrzeni. To otworzyło przed nią kolejny etap.

Od „Forsta” do „Vinci 2”. Tak Kamilla Baar wracała przed kamerę

Jednym z ważnych kroków był serial „Forst”, w którym Baar zagrała prokurator Dominikę Wadryś-Hansen. Po czasie spędzonym poza regularną pracą przed kamerą aktorstwo ponownie okazało się tym, czego brakowało jej najbardziej.

W rozmowie z PAP Life przyznała:

„Dziś jednak wiem, że to aktorstwo łączy w sobie wszystko, co mogę z siebie dać.”

„Forst” miał dla niej znaczenie także ze względu na ponowne zawodowe spotkanie z Borysem Szycem. Projekt dał jej poczucie czegoś w rodzaju nowego początku. Nie był to jednak powrót do dawnego zawodowego pędu – po przerwie Baar podchodziła do swojej pracy już z innymi doświadczeniami.

Kolejnym symbolicznym krokiem było „Vinci 2”. Pierwsze „Vinci” było jej debiutem na wielkim ekranie, dlatego ponowne wejście w świat Magdy miało szczególny wymiar.

O swojej pierwszej reakcji na scenariusz aktorka mówiła w rozmowie dla TVN:

„Już od pierwszej strony się śmiałam, więc wiedziałam, że będzie tylko lepiej.”

Baar ponownie spotkała się m.in. z Robertem Więckiewiczem, Borysem Szycem, Marcinem Dorocińskim i Łukaszem Simlatem. Zdjęcia oznaczały również powrót do Krakowa.

Szczególne znaczenie miało dla niej spotkanie z Juliuszem Machulskim. To właśnie on na początku jej filmowej drogi dał jej szansę na dużą rolę.

„A takie rzeczy zawsze budują ogromną, znakomitą relację” – mówiła Kamilla Baar w tej samej rozmowie dla TVN.

Powrót do „Vinci” połączył więc dwa etapy jej życia: czas aktorskiego debiutu i moment, w którym po świadomej przerwie ponownie coraz mocniej zaznacza swoją obecność przed kamerą.

Kamila Baar
Fot. Pawel Wodzynski/East News /

Kamila Baar, 19.05.2026. Warszawa. Polska premiera filmu "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu"

Kamilla Baar wróciła także do teatru. „Śpiewam, tańczę”

Film i seriale to nie wszystko. Baar gra również w „Extasy Show” w Teatrze Polonia. Premiera spektaklu odbyła się 15 października 2025. Aktorka wciela się w Suzi, a rola wymaga od niej zadań, których wcześniej na scenie nie wykonywała.

W rozmowie z PAP Life tak opisywała swoją postać:

„Gram showmankę, śpiewam, tańczę i muszę być jednocześnie w stałym kontakcie z publicznością.”

Teatr jest więc kolejną częścią jej obecnej aktywności. Baar nie myśli jednak wyłącznie o następnych rolach. Coraz wyraźniej mówi również o tym, że w przyszłości chciałaby przekazywać swoje doświadczenie młodszym.

Zapytana przez PAP Life o możliwość uczenia przyszłych aktorów przyznała, że chciałaby się w takiej roli sprawdzić, bo – jak powiedziała – „czuję, że mam do tego serce”.

Ten kierunek nie oznacza rezygnacji z własnego grania. Przeciwnie – „Forst”, „Vinci 2”, teatr, a teraz także „Na Wspólnej” pokazują, że Kamilla Baar ponownie jest zawodowo bardzo aktywna.

Syn Kamilli Baar sam trafił przed kamerę. Dziś ma własny świat

Macierzyństwo, dla którego przed laty zwolniła zawodowo, dziś pojawia się w jej życiu w zupełnie nowym kontekście. Syn Kamilli Baar, Bruno, zagrał jedną z głównych ról w filmie „Ministranci”.

Aktorka mówi o swoim 15-letnim synu jako o coraz bardziej samodzielnym młodym człowieku. Była obecna na planie filmu, ale nie ingerowała w pracę ekipy. Zależy jej, by wspierać Bruna, a jednocześnie pozwalać mu budować własny świat.

To mocna klamra dla historii jej zawodowej przerwy. Wtedy zatrzymała się, ponieważ nie chciała przegapić jego dorastania. Teraz obserwuje jego coraz większą samodzielność, a sama odzyskuje więcej przestrzeni na aktorstwo.

Bruno Błach-Baar
Artur Zawadzki/REPORTER /

Bruno Błach-Baar 19.11.2025 Warszawa Premiera filmu "Ministranci" w rezyserii Piotra Domalewskiego 

Kamilla Baar o miłości i życiu dzisiaj. Ważny stał się spokój

Zmieniła się nie tylko jej relacja z zawodem. Baar mówi również o nowym spojrzeniu na miłość. Jest w związku partnerskim, który daje jej dużo satysfakcji. Ważne są dla niej podobne zainteresowania, wspólne pasje, zbliżony gust, zasady i wrażliwość.

W rozmowie z „PANI” dojrzałą miłość określiła krótko jako „synonim spokoju”.

Nie oznacza to jednak rezygnacji z przygody. Z partnerem podróżuje z małymi plecakami, wybiera namioty i bungalowy, korzysta z tuk-tuków, autobusów, pociągów czy promów.

Jej rozumienie domu również nie wiąże się dziś wyłącznie z jednym adresem. Do Warszawy przeniosła się w wieku 18 lat. Obecnie przeprowadza się z synem w obrębie Warszawy, ale miejscem, do którego wraca i gdzie się regeneruje, jest Warmia.

W historii Kamilli Baar wyraźnie widać więc dwa etapy: najpierw świadome odejście od zawodowego rozpędu, później stopniowy powrót na własnych zasadach. „Forst”, „Vinci 2”, teatr i „Na Wspólnej” pokazują, że znów jest bardzo blisko aktorstwa. Różnica polega na tym, że dziś jej kariera funkcjonuje obok życia, które wcześniej postanowiła chronić.

Kamila Baar
Fot. Michal Wozniak/DDTVN/East News /

Kamila Baar  14.09.2026

Źródła: TVN, Czytelnia.pl, Twój Styl, TVN, PAP, Teatr Polonia