Anna Wojton była jedną z tych aktorek, które widzowie pokochali od pierwszego wejrzenia. Najpierw zachwyciła w „W labiryncie”, później rozbawiła jako Myćkowa w „Ranczu”. Jej twarz znała cała Polska. Odsłaniamy tajemnice Anny Wojton.

WIDEO

player placeholder

Anna Wojton – widzowie pokochali ją od pierwszego wejrzenia

Anna Wojton od najmłodszych lat wiedziała, czego chce. Scena nie była dla niej kaprysem ani chwilową fascynacją. Była marzeniem, które dojrzewało razem z nią. Miała ku temu solidne podstawy: doskonały głos, który przez lata rozwijała w szkole muzycznej, zdradzał jej sceniczny potencjał.

Choć rodzice widzieli dla niej bardziej „praktyczną” przyszłość, ona nie zamierzała rezygnować z własnej drogi. Konsekwentnie dążyła do celu. W 1984 roku ukończyła Wydział Aktorski wrocławskiej filii PWST w Krakowie, otwierając sobie drzwi do zawodowego świata teatru.

Jeszcze w tym samym roku przyszło pierwsze poważne wyzwanie. W listopadzie 1984 roku zadebiutowała na scenie warszawskiego Teatru Ateneum w spektaklu „Trans-Atlantyk”. To był moment przełomowy: pierwszy krok na scenie, o której marzyła od dziecka. Cztery lata później pojawiła się w filmie „Nowy Jork, czwarta rano”.Produkcja została zauważona na jednym z najważniejszych wydarzeń filmowych w Polsce – Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie zdobyła nagrodę za najlepszy debiut. To był sygnał, że na ekranie pojawiła się aktorka, obok której nie sposób przejść obojętnie.

Zobacz także:

Czytaj też: TYLKO W VIVIE Modzie! Edyta Zając zaczynała od deportacji jako 15-latka. Dziś zdradza, dlaczego ignoruje trendy i nosi tylko to jedno

Warszawa ok. 1987. Anna Wojton
PAP/Maciej Belina Brzozowski

„W labiryncie” – rola, która przyniosła jej popularność

Anna Wojton
fot. Gałązka/AKPA

Źródło: Super Express, Wikipedia, Pomponik, Interia, Radio Złote Przeboje