Robert i Monika Gawlińscy doczekali się dwóch synów, Emanuela i Beniamina, którzy przyszli na świat 2 grudnia 1992 roku. Choć wiadomość o bliźniakach była dla przyszłych rodziców niemałym zaskoczeniem, chłopcy od najmłodszych lat dorastali w samym środku rockandrollowego świata. Jeździli z rodzicami w trasy, obserwowali koncertowe życie Wilków, a z czasem sami sięgnęli po instrumenty. Dziś obaj grają u boku ojca, a w grudniu 2026 roku skończą 34 lata.

WIDEO

player placeholder

Emanuel i Beniamin poszli w ślady ojca i zostali muzykami

Emanuel i Beniamin przyszli na świat 2 grudnia 1992 roku. Reakcja rodziców na wieść, że będą musieli wychować od razu dwójkę, a nie jedno dziecko, wywołała u młodych małżonków panikę. "Przeżyłem lekki szok, kiedy się dowiedziałem, że będziemy mieć bliźniaki. Bardzo małą wagę przywiązuję do pieniędzy, lubię je wydawać, bo wydaje mi się, że po to żyjemy, żeby cieszyć się dobrami doczesnymi. Ale w tym przypadku, jak poszliśmy na USG i okazało się, że jest ich dwóch, aż usiadłem. W głowie mi się zakręciło. Myślę: Jezu, dwie kołyski, dwa rowerki, wagon pampersów. Czy ja temu podołam? I jak ich wychować? Świat zwalił mi się na głowę. Widziałem, że Monia też minę ma nie za tęgą", szczerze wyznał Robert Gawliński.

Podobnego zdania była przyszła mama bliźniaków. "Od razu zobaczyłam ogromny wózek dla bliźniaków. Wcześniej tego dnia byłam z teściem w sklepie. Wybrałam ładny, pojedynczy. Spojrzałam tylko na taki ogromny i pomyślałam sobie: Biedna kobieta, co ma bliźniaki. Z tym ohydnym wózkiem!", wspominała Monika Gawlińska podczas archiwalnego wywiadu dla magazynu VIVA!

Zobacz także:

Na szczęście rodzicielstwo nie przeszkodziło Gawlińskim w realizowaniu swojej pracy. Monika i Robert bardzo szybko postanowili pokazać dzieciom swój muzyczny świat. Beniamin i Emanuel mieli mocno rozrywkowe dzieciństwo. Gdy byli malutcy zespół Wilki był u szczytu popularności. Dlatego rodzice nie mieli innego wyjścia, jak zabrać ze sobą dzieci na wakacyjną trasę koncertową. Chłopcy mieli wtedy zaledwie półtora roku

"Scena im się podobała, ale bali się głośnej muzyki" — wspominał Robert. "Koncerty spędzali z nianią w hotelu. Podróżowaliśmy z dziećmi i psem. Kojec był na końcu autokaru" — dodawała Monika.

Co ciekawe, właśnie podczas jednej z takich tras chłopcy nauczyli się wypowiadać pierwsze słowa.

"Dużo fanów z nami jeździło. Więc siedzieli ciągle u ciotek na kolanach. I nauczyli się mówić podczas tej trasy" — zdradził dumny ojciec.

Z kolei Beniamin i Emanuel przyznali w rozmowie z VIVĄ! w 2018 roku, że od zawsze ciągnęło ich do rockandrollowego stylu życia. Cenili też sobie dorastanie u boku zawodowego muzyka.

"Możemy zrobić imprezę i rodzicom to nie przeszkadza. Mogę sobie pohałasować na gitarze i nikt nie ma pretensji" — opowiadali.

Choć muzyka otaczała ich od dzieciństwa, sami po instrumenty sięgnęli stosunkowo późno. W 2026 roku zdradzili, że zaczęli grać mniej więcej około 20. roku życia. Robert Gawliński przyznał z kolei, że wcale nie marzył o tym, aby synowie poszli w jego ślady. Wolał, żeby zdobyli wykształcenie i wybrali bardziej stabilny zawód.

Ostatecznie jednak muzyka okazała się silniejsza.

Bliźniacy niejednokrotnie mieli okazję współpracować z własnym ojcem. Robert Gawliński już przed laty zdradzał, że jako lider Wilków jest wobec własnych synów wyjątkowo wymagający i nie uznaje taryfy ulgowej.

"Staram się oddzielać rolę ojca od roli lidera Wilków. Jeżeli chodzi o sprawy zespołu, to rugam synów niesamowicie, jestem bardzo stanowczy. Wymagam od nich nawet więcej niż od pozostałych muzyków. Ale chłopaki o tym doskonale wiedzą i czują tę granicę" — ujawnił.

Po latach niewiele się pod tym względem zmieniło. W 2026 roku Monika Gawlińska przyznała, że Robert nadal potrafi być wobec synów bardziej wymagający niż wobec innych muzyków. Emanuel nie ma mu jednak tego za złe i w jednym z najnowszych wywiadów żartował, że jego tata jest "najlepszym szefem".

CZYTAJ TAKŻE: Para rock'n'rollowców, która kocha na zabój. Robert i Monika Gawlińscy od 40 lat tworzą zgrany duet

no headline
PIOTR LISZKIEWICZ/East News

Robert Gawliński i Monika Gawlińska z synami Beniaminem i Emanuelem, 25.04.1999 rok

Serce dla zwierz?t
RICOLORS/East News

Beniamin Gawliński, Emanuel Gawliński, Warszawa, „Serce dla zwierząt”, 07.06.2010 rok

 

Czym dziś zajmują się Emanuel i Beniamin Gawlińscy?

Muzyka nadal odgrywa ogromną rolę w życiu obu synów Roberta i Moniki Gawlińskich. Beniamin i Emanuel są członkami Wilków i regularnie występują u boku ojca.

Beniamin dołączył do zespołu jako pierwszy. Od 2014 roku gra w Wilkach na gitarze. Emanuel dołączył do formacji pięć lat później, w 2019 roku, i został basistą.

Dla obu wspólne koncertowanie z ojcem stało się ważną częścią zawodowego życia.

"Dla mnie to jest niesamowity zaszczyt, że mogę z tatą zagrać i niesamowita przygoda. Jeździmy razem na trasy, gramy razem piosenki, nagraliśmy razem płytę. Generalnie skupiam się na tym, żeby grać muzę z tatą i to mi daje największą satysfakcję i największą radość" — mówił Beniamin w archiwalnej rozmowie z "Party".

Bliźniacy nie kończyli szkół muzycznych. Zanim całkowicie pochłonęła ich scena, próbowali innych dróg.

Beniamin studiował grafikę komputerową, jednak na trzecim roku zrezygnował z nauki. Coraz więcej czasu poświęcał wówczas grze na gitarze. Jak po latach wspominał Robert Gawliński, syn porzucił studia zaledwie kilka miesięcy przed ukończeniem licencjatu.

Emanuel z kolei ukończył studia, a dopiero później zdecydował, że także chce związać swoją przyszłość z muzyką. Po pewnym czasie zapytał ojca, czy może dołączyć do Wilków i ostatecznie w 2019 roku zasilił skład zespołu jako basista.

Beniamin Gawliński wziął ślub. Jego żona także jest związana z muzyką

W lipcu 2023 roku rodzina podzieliła się z fanami radosną wiadomością. Beniamin Gawliński i jego ukochana Julia stanęli na ślubnym kobiercu..

"To był niezapomniany wieczór, pełen wzruszeń, śmiechu, tańca i radości. Do tej pory miałam dwóch Synów, teraz mam jeszcze cudowną Córkę" — pisała wówczas Monika Gawlińska.

Julia również pojawia się w muzycznym świecie rodziny. W 2026 roku Gawlińscy zapowiadali, że podczas jubileuszowych koncertów Wilków żona Beniamina będzie grała na pianinie i śpiewała.

Tym samym muzyczne tradycje Gawlińskich zataczają coraz szerszy krąg.

Czytaj też: Jego śmierć wstrząsnęła światem muzyki. Tak wyglądały ostatnie chwile Grzegorza Ciechowskiego

imgYGNkhj-503d2f9
Zosia Zija i Jacek Pióro

Robert Gawliński z żoną Moniką oraz z synami Beniaminem i Emanuelem, sesja dla magazynu VIVA!, kwiecień 2016 rok

Robert i Monika Gawlińscy dzielą życie między Polskę i Grecję

Kilka lat temu w życiu Roberta i Moniki Gawlińskich nastąpiła spora zmiana. W czasie pandemii małżeństwo spędziło dużo czasu w Grecji, gdzie mają dom na Peloponezie.

Wcześniej odwiedzali ten śródziemnomorski kraj podczas rodzinnych wakacji, z czasem jednak stał się on dla nich prawdziwym drugim domem. Gawlińscy zamieszkali w starej willi położonej wśród oliwnych drzew i chętnie korzystali z zupełnie innego tempa życia niż to, które znali z koncertowych tras.

"Dom jest nad morzem, a za plecami mamy góry. To niesamowite połączenie, jak jin i jang. Peloponez nie jest tak turystyczny, jak np. wyspy greckie. Tu jest dziko i życie płynie spokojnie w rybackich wioskach. Tego mi potrzeba po intensywnych trasach koncertowych, po tym, jak codziennie byliśmy z Wilkami w nowym mieście, w innym hotelu" — opowiadał Robert Gawliński w rozmowie z "Party".

Dziś Robert i Monika nie mieszkają jednak wyłącznie w Grecji. Dzielą życie między Polskę i Peloponez, a Robert nadal intensywnie koncertuje z Wilkami.

Grecki dom pozostaje dla nich przede wszystkim miejscem odpoczynku od sceny i szybkiego tempa życia. Małżeństwo zajmuje się tam także oliwkami i innymi roślinami, a w najnowszych rozmowach cała rodzina z uśmiechem opowiadała m.in. o własnej oliwie.

Gawlińscy nie ukrywają, że Grecja wciąż zajmuje wyjątkowe miejsce w ich sercach. Robert nie wyklucza, że w przyszłości mogliby spędzać tam jeszcze więcej czasu, jednak obecnie jego życie nadal mocno związane jest z Polską, zespołem i koncertami.

Choć Emanuel i Beniamin od dawna prowadzą własne, dorosłe życie, rodzina pozostaje bardzo blisko. Wspólne granie sprawia, że regularnie spotykają się na trasach. Robert wspominał także, że przed koncertami mają zwyczaj wspólnych obiadów z synami i członkami ekipy.

Dla Gawlińskich rock'n'roll od lat jest więc nie tylko sposobem na życie, ale także prawdziwie rodzinną sprawą.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Tak dziś wygląda córka Anny Samusionek! W przeszłości łączyły je skomplikowane relacje...

 
 
 
 
 
img30zGhh-0329090
Zosia Zija i Jacek Pióro

Robert Gawliński z żoną Moniką oraz z synami Beniaminem i Emanuelem, sesja dla magazynu VIVA!, kwiecień 2016 rok

Źródła: halo tu polsat” — 3.01.2026, ZAiKS — 3.04.2026, oficjalna strona zespołu Wilki, Plejada — 2026, WP Kobieta — 31.08.2026, Interia Muzyka — 2026.