Uchodziła za jedną z najzdolniejszych i najpiękniejszych aktorek, lecz praca przed kamerą szybko zaczęła ją nużyć. "Aktorstwo to już zamknięty temat", ogłosiła pewnego dnia Grażyna Trela, choć pasja do filmu pozostała w niej na zawsze... Czym dziś zajmuje się świętująca 66. urodziny skandalistka?

WIDEO

player placeholder

Ostatnia publikacja na VUŻ-u 14.05.2024 r.

Grażyna Trela rzuciła aktorstwo dla reżyserii. Pożegnała się z fanami sesją w Playboy'u

Niegdysiejsza seksbomba, wielka skandalistka i obiekt westchnień (oraz zazdrości) setek tysięcy mężczyzn i kobiet... Grażyna Trela nie obawiała się mierzyć z przytykami dotyczącymi zbyt częstego eksponowania wdzięków na ekranie. "Jestem aktorką i, chociaż rozbieranie się na planie jest krępujące, muszę traktować je jak po prostu zadanie do wykonania" — puentowała na łamach magazynu Ekran, dodając, że żal byłoby nie pokazywać tak pięknego ciała podarowanego jej przez los.

Zobacz także:

Grażyna Trela, Dominique Horwitz, Tajemnica trzynastego wagonu (La treizieme voiture)

imgFSOJp7-891cdce
AKPA

Widzowie ją uwielbiali, inni zaś złorzeczyli za olbrzymi skandal obyczajowy, w którym grała pierwsze skrzypce. Mowa o romansie z żonatym Stanisławem Sojką, którego ukochana spodziewała się w tym samym czasie dziecka. Gdy wyszło na jaw, że wokalista zostawił dla niej rodzinę, aktorkę zaczęto nazywać... modliszką. Zawiłe życie prywatne zbiegło się w czasie z wypaleniem zawodowym. To z kolei pchnęło Grażynę Trelę do podjęcia ostatecznej decyzji o zakończeniu swojej kariery ekranowej.

Z wiernymi fanami pożegnała się... sesją w magazynie Playboy, który trafił do sprzedaży w maju 1997 r. Początkowy entuzjazm przerodził się w rozczarowanie, kiedy to okazało się, że była to niespodzianka pożegnalna, a seksbomba zamierza już wkrótce usunąć się w cień...

Grażyna Trela, Stanisław Sojka

Lubuskie Lato Filmowe, 1995
Wydawało się, że Grażyna Trela i Stanisław Sojka będą nierozłączni. Na zdjęiu podczas Festiwalu Lubuskie Lato Filmowe, 1995. Fot. Tomasz Gawałkiewicz/Forum,

Co dziś robi Grażyna Trela?

W tym samym roku Grażyna Trela potwierdziła najgorszy możliwy scenariusz — koniec swojej ekranowej kamery. "Sporo było filmów i do tego równolegle grałam na deskach Starego Teatru. Był jeszcze kabaret, jeden, drugi, teatry telewizji... Poczułam, że muszę coś zmienić w swoim życiu. Postanowiłam wrócić do pisania" — tak Gazecie Krakowskiej tłumaczyła swoją decyzję. W tym samym wywiadzie wyznała, że podjęła stosowną edukację oraz cieszy się na zupełnie nowe, zawodowe wyzwania.

"Zaczęłam się uczyć scenariopisarstwa w łódzkiej filmówce, a potem reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach" — opowiadała wówczas artystka.cm

Przygodę z reżyserią rozpoczęła, będąc jeszcze w związku ze Stanisławem Sojką. Tworzyła dla niego teledyski aż do rozstania. W 2001 r. wyreżyserowała swój pierwszy film dokumentaly "Eros-ex" według własnego scenariusza; dziesięć lat później sprawowała pieczę nad krótkometrażowym filmem "Klajmax", a w 2018 r. powstał animowany "Masterclass".

Ściśle współpracowała też z nieżyjącym reżyserem, Marcinem Wroną — według jej scenariusza zrealizowała najpierw "Moją krew", a później nagradzany na festiwalach filmowych "Chrzest". Pomimo próśb i zachęt tragicznie zmarłego przyjaciela, aktorka nigdy nie zdecydowała się ponownie pojawić na ekranie. Odrzuciła nawet propozycję Jerzego Jarockiego — wymarzoną rolę Mańki w "Ślubie" Gombrowicza. "Teraz interesuje mnie wyłącznie pisanie i reżyseria. Romans z filmem był miły, ale definitywnie go zakończyłam" — podkreślała w Gazecie Krakowskiej.

Dziś Grażyna Trela (występująca czasem pod pseudonimem Graża T) robi wszystko, by nie wrócić przed kamery, a dziś interesuje ją przede wszystkim kariera akademicka. Od 2008 r. jest wykładowcą Krakowskiej Szkoły Scenariuszowej. Wykłada także w Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego oraz Akademii Multi Art. W 2013 r. została wykładowcą scenariopisarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Grażyna Trela, Premiera filmu "Moja Krew". 29.01.2010 r.

scena z: Gra¿yna Trela SK: , fot. Engelbrecht/AKPA
Engelbrecht / AKPA