Anna Lewandowska układa swoją codzienność w Chicago, ale przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych przyniosła pierwsze komplikacje. Trenerka nadal uczestniczy w spotkaniach związanych z Europą i właśnie tutaj pojawiła się konkretna trudność. Lewandowska przyznała, że różnica stref czasowych jest dla niej „niemałym wyzwaniem”.
WIDEO…
Anna Lewandowska w Chicago. Tak wygląda jej nowe życie
Anna Lewandowska rozpoczęła nowy etap życia w Stanach Zjednoczonych. Przeprowadzka do Chicago związana jest z transferem Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire. Zmiana miejsca zamieszkania nie nastąpiła jednak od razu. Jak wynika z przekazanych informacji, Robert Lewandowski ruszył do Chicago wcześniej, natomiast jego żona pozostała jeszcze w Hiszpanii, aby załatwić ostatnie sprawy.
Rozstanie z Barceloną było dla Anny Lewandowskiej trudne. To właśnie tam zdążyła ułożyć swoje życie. Ostatecznie spakowała walizki i dołączyła do męża w Chicago.
ZOBACZ TEŻ: Anna Lewandowska znalazła idealne sneakersy na jesień. Do pracy, na trening i spotkanie na mieście
Po przylocie do Stanów trenerka zaczęła publikować pierwsze relacje z nowego miejsca. Zapewniała, że Chicago jej się podoba, a jednocześnie ujawniła, że ma już plany dotyczące swojej działalności w USA.
„Powoli, krok po kroku, przygotowujemy się i robimy duże postępy w USA! Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła już planować nowych projektów w Chicago... ale podzielę się z wami szczegółami, gdy nadejdzie odpowiedni moment!” – przekazała fanom.

Pierwsza trudność po przeprowadzce do USA. Lewandowska powiedziała o niej wprost
Aklimatyzacja w Chicago oznacza dla Anny Lewandowskiej nie tylko poznawanie nowego miejsca. Trenerka próbuje jednocześnie kontynuować swoje dotychczasowe obowiązki zawodowe związane z Europą. I właśnie tutaj pojawiła się konkretna komplikacja.
Lewandowska uczestniczy w spotkaniach online. W mediach społecznościowych pokazała swoją kawę i przy okazji zdradziła, co utrudnia jej pracę po przeprowadzce za ocean.
„Inna strefa czasu to jednak niemałe wyzwanie, aby móc dołączać na różne spotkania w Europie” – przyznała.
To właśnie różnica czasu jest więc wskazanym przez nią problemem związanym z funkcjonowaniem pomiędzy nowym życiem w USA a zobowiązaniami pozostającymi w Europie.
Anna Lewandowska nie rezygnuje z pracy związanej z Europą
Anna Lewandowska w Chicago stara się łączyć rodzinną codzienność z dotychczasowym rytmem zawodowym. Pomimo dzielącej ją od Europy odległości bierze udział w spotkaniach online i kontynuuje swoją aktywność.
Jednocześnie trenerka myśli już o kolejnych przedsięwzięciach w Stanach Zjednoczonych. Sama zapowiedziała, że planuje nowe projekty w Chicago, choć na razie nie ujawniła ich szczegółów.
CZYTAJ TEŻ: Anna Lewandowska z córkami kibicowała Robertowi. Ale to zdjęcie po meczu skradło całe show
Jej pobyt w USA nie oznacza również zerwania z działalnością w Europie. Z przekazanych informacji wynika, że Lewandowska nadal pozostaje związana zawodowo z tym kontynentem. Konieczność dopasowania codziennego planu do spotkań odbywających się w innej strefie czasowej okazała się jednak „niemałym wyzwaniem”.

Po Chicago i Kolumbii czas na Barcelonę
Nowa codzienność Anny Lewandowskiej nie ogranicza się wyłącznie do Chicago. Po przylocie do Stanów trenerka wybrała się z przyjaciółkami do Kolumbii. Podczas wyjazdu znalazł się czas na aktywny wypoczynek, wycieczki, relaks na plaży i podziwianie widoków.
Po zakończeniu pobytu w Ameryce Południowej wróciła do męża i ponownie zajęła się pracą. Na horyzoncie pojawiła się jednak następna podróż. Tym razem chodzi o dobrze jej znaną Barcelonę.
Lewandowska poinformowała bowiem o przygotowywanym tam wydarzeniu.
„Kto jest w Barcelonie pod koniec sierpnia? Szykujemy specjalne wydarzenie na katamaranie!” – ogłosiła.
Anna Lewandowska planuje wydarzenie na katamaranie
Barcelona pozostaje więc obecna w zawodowych planach trenerki również po jej przeprowadzce do USA. Z opublikowanej przez nią zapowiedzi wynika, że pod koniec sierpnia szykowane jest specjalne wydarzenie na katamaranie.
Jednocześnie Anna Lewandowska próbuje odnaleźć się w amerykańskiej rzeczywistości. Chicago jest miejscem, w którym układa obecnie rodzinną codzienność i planuje nowe projekty. Europa nadal pozostaje natomiast istotnym miejscem jej aktywności zawodowej.
To właśnie połączenie tych dwóch rzeczywistości przyniosło wskazaną przez samą Lewandowską trudność. Trenerka nie mówiła o problemach z samym Chicago, lecz konkretnie o innej strefie czasowej i konieczności uczestniczenia w spotkaniach w Europie.
Jej najnowsze relacje pokazują zatem codzienność podzieloną pomiędzy Chicago i europejskie obowiązki, a także kolejne podróże. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych i wyjeździe do Kolumbii w jej planach ponownie pojawiła się Barcelona, gdzie przygotowywane jest wydarzenie na katamaranie.
Źródło: Fakt, Plejada



























