Anna Lewandowska z córkami kibicowała Robertowi. Ale to zdjęcie po meczu skradło całe show
Robert Lewandowski od kilku tygodni oswaja się z nową rzeczywistością w Chicago. Teraz przyszedł czas, by ten sam rozdział rozpoczęły trzy najważniejsze kobiety w jego życiu. Anna Lewandowska przyleciała do Stanów Zjednoczonych razem z Klarą i Laurą, a pierwszymi chwilami za oceanem niemal od razu zaczęła dzielić się w mediach społecznościowych. Był trening, rodzinne odkrywanie miasta, piękny gest Roberta i wreszcie wspólne kibicowanie mu z trybun. Jeszcze niedawno trenerka otwarcie mówiła o swoich obawach przed przeprowadzką. Dziś krok po kroku poznaje miejsce, które ma stać się nowym domem jej rodziny.

W ostatnich tygodniach Lewandowscy funkcjonowali na dwóch kontynentach. Robert przyleciał do Stanów Zjednoczonych w lipcu i rozpoczął przygodę z Chicago Fire, podczas gdy Anna kończyła swoje zobowiązania w Europie. Sama tłumaczyła w mediach społecznościowych, że ma intensywny zawodowo okres i domyka sprawy w Barcelonie. Teraz rodzina znów jest razem.
Jeszcze niedawno Anna Lewandowska mówiła o swoich obawach. Dziś jest już z córkami w Chicago
Kiedy pod koniec czerwca Robert Lewandowski podpisał kontrakt z Chicago Fire, dla całej rodziny stało się jasne, że nadchodzi kolejna duża życiowa zmiana. Po latach spędzonych w Monachium, a następnie w Barcelonie Lewandowscy mieli rozpocząć nowy etap za oceanem. Anna Lewandowska nie próbowała jednak przedstawiać przeprowadzki jako przygody pozbawionej trudniejszych emocji.
Barcelona przez ostatnie lata stała się dla Anny czymś znacznie więcej niż kolejnym przystankiem wynikającym z kariery męża. To właśnie tam rozwijała własne projekty zawodowe i stworzyła sobie codzienność, z którą mocno się związała. Dlatego perspektywa ponownego pakowania walizek, organizowania życia w nowym kraju i budowania rodzinnego zaplecza od początku nie wywoływała w niej wyłącznie ekscytacji. Lewandowska otwarcie pisała, że opuszcza miejsce, które zaczęła traktować jak swój dom i bezpieczną przestrzeń.
Najwięcej emocji budziła w niej jednak sytuacja córek. "Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica" — pisała. Jej szczere słowa odbiły się w sieci szerokim echem i wywołały zarówno głosy wsparcia, jak i krytyczne komentarze.
Robert rozpoczął życie w Stanach wcześniej. Dotarł on do USA 13 lipca, by skupić się na nowym klubie i organizowaniu życia rodziny na miejscu.
Ostatecznie moment, o którym przez kilka tygodni mówiło się w kontekście rodziny Lewandowskich, właśnie nadszedł. Anna razem z Klarą i Laurą dołączyła do Roberta w Chicago. I niemal od razu zaczęła pokazywać obserwatorom pierwsze kadry z amerykańskiej codzienności.
- ZOBACZ TEŻ: Pierwszy gol w Chicago Fire miał dla niego wyjątkowe znaczenie. Słowa Lewandowskiego chwytają za serce
Pierwsze chwile Anny Lewandowskiej w Chicago. Trening, kwiaty od Roberta i rodzinne odkrywanie miasta
Zmienił się kontynent i strefa czasowa, ale jeden element codzienności Anny Lewandowskiej pozostał bez zmian. Krótko po przylocie trenerka znalazła czas na wizytę na siłowni.

Na Instagramie pojawił się również znacznie bardziej romantyczny akcent. Lewandowska pokazała kwiaty, które otrzymała od męża. Robert zadbał zresztą nie tylko o nią. Anna dostała czerwone róże, natomiast na Klarę i Laurę czekały kolorowe bukiety. Niewielki gest stał się jednym z pierwszych rodzinnych obrazków po ponownym spotkaniu Lewandowskich w Stanach Zjednoczonych.

Pierwsze chwile nie upływały jednak wyłącznie na treningach i organizowaniu nowej codzienności. Anna pokazała również, jak razem z córkami poznaje Chicago. W jej relacjach można było zobaczyć panoramę miasta, a później także wspólne przemierzanie jego ulic.
Lewandowska nie ukrywała przy tym, że docenia sposób, w jaki została przyjęta. W pierwszym wpisie podziękowała za liczne wiadomości i wsparcie, wyróżniając szczególnie polską społeczność mieszkającą w Chicago.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Najważniejszym punktem jednego z pierwszych dni był jednak wieczór na stadionie. Anna Lewandowska razem z Klarą i Laurą pojawiła się na meczu Chicago Fire z meksykańskim Club Necaxa w Leagues Cup. Było to pierwsze spotkanie Roberta w Chicago, które jego żona i córki oglądały na żywo z trybun. Dziewczynki miały na sobie klubowe koszulki ze swoimi imionami oraz numerem dziewięć. Tuż po meczu para dodała wspólne zdjęcie, które zachwyciło fanów na całym świecie.
- SPRAWDŹ TEŻ: Poznali się kilka lat temu, uczucie przyszło po czasie. Tak Rafał Brzozowski poznał ukochaną

