O TYM SIĘ MÓWI

Bibi i Poldi rozstali się po... 115 latach bycia w związku!

Z okazji Dnia Żołwia przypominamy tę niezwykłą historię!

Olga Figaszewska 23 maja 2021 11:27

Chyba każdy marzy o wielkiej, prawdziwej miłości... Ale życie to nie bajka i czasem nawet najpiękniejsze historie kończą się tragicznie. Bibi i Poldi wiedzą o tym najlepiej! O relacji dwóch żółwi zamieszkujących austriackie zoo mówi się już od kilku lat! Ich stuletni związek przeszedł do historii…

Od miłości do nienawiści...

Poldi jest przystojny i towarzyski, ma jasne oczy, a Bibi porusza się z niesamowitym wdziękiem. Tych dwoje połączyły wspólne przechadzki po słonecznych... i tych zacienionych miejscach. Dzielą wzajemną miłość do pomidorów i oboje pochodzą z Galapagos.

Prawdopodobnie żółwie urodziły się około 1897 roku. Zrządzenie losu sprawiło, że ich ścieżki się złączyły w zoo w Szwajcarii. Wspólnie dorastały i pokonywały pierwsze trudności. Pod koniec lat 70. przenieśli się do Austrii. I tak, Bibi i Poldi stali się nierozłączni, ale po ponad stu latach związku nastąpił kryzys… W 2012 roku w ich „małżeństwie” coś zaczęło się psuć. Pojawiły się pierwsze sprzeczki, dochodziło nawet do przejawów agresji! Bibi gryzła skorupę Poldiego! Żółwie uzbrojone w ostre szczęki o postrzępionych krawędziach, stały się w końcu dla siebie realnym zagrożeniem. 

Nikt nie był w stanie odkryć powodów, dla których ta para się rozpadła. Po prostu nie mogą ze sobą wytrzymać”, mówiła kilka lat temu Helga Happ. W końcu po 115 latach żółwie zostały rozdzielone. Nie pomogła terapia dla par, próby zaangażowania Poldiego i Bibi do wspólnych gier czy romantyczne kolacje, które miały poprawić ich samopoczucie. „Tolerują swoją obecność tak długo, jak długo nie jest zbyt zimno, nie za gorąco i jest dużo jedzenia -  informowali ich opiekunowie. 

Separacja Bibi i Poldiego 

Pracownicy Happ Reptile Zoo w Klagenfurcie byli bezradni. Wszystko wskazuje na to, że to uczucie się zwyczajnie wypaliło. „Zbudowaliśmy dwa domy z dwoma łazienkami”, mówi Helga Happ. Żółwie w końcu mogą cieszyć się życiem. Zamieszkują już oddzielne pomieszczenia, od czasu do czasu widują się z bezpiecznej odległości. Bibi lubi spędzać czas w ogrodzie i jeść trawę. Ale kiedy podnosi wzrok i widzi przez okienko Poldiego, nie kryje swojej niepohamowanej niechęci do byłego ukochanego, sycząc na niego jak wąż.

Jak to mówią… od miłości do nienawiści wiedzie krótka droga. Koniec Bibi i Poldi jest szczególnie dotkliwy, ponieważ oboje pokonali wiele przeciwności. Warto podkreślić, że w środowisku naturalnym żółwie Galapagos na ogół nie dążą do monogamii, nie mówiąc już o dożywotnim "związku". Ale pracownicy zoo nadal wierzą w to, że miłość zwycięży. Kto wie? Może wkrótce zapragną znów zmienić swój status? ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.