Zakochane bociany
Fot. Adobe Stock
Viva! natura

Od 18 lat przylatywał z Afryki do swojej ukochanej... 

Niezwykła historia miłości bocianów Maleny i Klepetana dobiegła końca

Olga Figaszewska 2 kwietnia 2020 11:30
Zakochane bociany
Fot. Adobe Stock

To była miłość od pierwszego wejrzenia! Ona mieszkała w Brodskim Varoszu na wschodzie Chorwacji, niedaleko granicy z Bośnią i Hercegowiną, on każdego roku, w marcu przylatywał do niepełnosprawnej bocianicy z Afryki Południowej.  Klepetan i Malena poznali się 18 lat temu. Ale ich piękna historia, która zdobyła serca internautów na całym świecie, właśnie dobiegła końca. Bociany do końca trzymały się przyrzeczenia - „dopóki śmierć nas nie rozłączy”. Przypominamy ich niezwykłą historię... 

Historia miłości Maleny i Klepetana

Wszystko zaczęło się w 1993 roku w Chorwacji. Stjepan Vokić przy granicy z Bośnią i Hercegowiną dostrzegł postrzeloną bocianicę. Przeniósł ranne zwierzę do domu i otoczył opieką. Mężczyzna zmagał się z samotnością i ogromnym bólem po stracie żony, dlatego bocianica stała się jego kompanem w codziennym życiu, powiernikiem sekretów i prawdziwym przyjacielem. Zdarzało się nawet, że wspólnie oglądali telewizję. Bocianica otrzymała imię - Malena, a Stjepan  zbudował dla niej na dachu domu gniazdo. Jej opiekun chciał, by choć w niewielkim stopniu poczuła wolność. W okresie zimowym przenosi ją do ogrzewanej komórki, gdzie zainstalował jej akwarium ze świeżymi rybami… Czas rekonwalescencji bardzo się wydłużał.

Wydawało się, że Malena podzieli los swojego wybawcy i pozostanie samotna, ale los zadecydował inaczej!  Pewnego dnia nad Chorwacją przelatywał bocian Klepetan. Między ptakami narodziło się prawdziwe uczucie. Ich znajomość sukcesywnie się rozwijała, a Stjepan Vokić z zaciekawieniem obserwował losy zakochanych. Ale niestety jesień przyszła zbyt wcześnie i na pewien czas rozdzieliła Malenę i  Kleptana. On udał się do ciepłych krajów, ona została sama, osłabiona pogrążona w tęsknocie i rozpaczy. Gdyby nie rany po postrzale, wyemigrowałaby razem z nim. 

Jakie było zdziwienie Stjepana, kiedy Klepetan na skrzydłach miłości powrócił do Brodskiego Varosza. I tak było 18 lat! Każdego roku pokonywał dystans 14 tysięcy kilometrów między Chorwacją, a południem Afryki. Nic nie było w stanie go powstrzymać. W tym czasie Malena i Klepetan doczekali się imponującego potomstwa. Na świat przyszło 66 piskląt!

Smutne zakończenie

Trzeba podkreślić, że ich losy nigdy by się nie splotły, gdyby nie Stjepan Vokić. Mężczyzna kibicował bocianiej miłości od samego początku. Zawsze kiedy Klepetan przylatywał z Afryki Południowej, czekała już na niego świeża porcja ryb!

Niestety, jak podał RTL miłość Klepetana i Maleny została tragicznie przerwana. Nie wrócił, aby zostać ze swoją partnerką Maleną na całe lato, ale aby się z nią pożegnać. Stjepan Vokić wyznał, że „Klepo” powrócił do gniazda, ale wyglądał na przemęczonego. 

„Cztery ptaki przyszły i zaczęły wydawać bardzo smutne dźwięki. Wiedziałem wtedy, że Klepo odszedł, on umarł. Wiesz, jak mówią, że ptaki umierają śpiewając”, powiedział ze smutkiem Vokić.

Opiekun Maleny nie ukrywa, że bocianica mocno przeżyła utratę kochanego Klepetana. 

,,Malena urodziła 66 maluchów, to wystarczające dla jednej matki. Jestem do niej bardzo przywiązany. Próbuję znaleźć ryby, którymi mógłbym ją nakarmić, ale jest to bardzo trudne, ponieważ jest zdruzgotana'', komentował Stjepan.

 

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.