Natalia Kukulska, Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, Warszawa, 1995/1996
Fot. Darek Majewski / Forum
WSPOMNIENIE

Nazywała ją babcio-mamą. Oto historia niezwykłej relacji Natalii Kukulskiej z babcią, Haliną Szmeterling

Wokalistka uczciła 5. rocznicę śmierci ukochanej babci Haliny Szmeterling

Damian Brillowski 22 września 2021 19:07
Natalia Kukulska, Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, Warszawa, 1995/1996
Fot. Darek Majewski / Forum

Natalia Kukulska straciła mamę Annę Jantar, gdy miała zaledwie cztery latka. Piosenkarka zginęła w katastrofie lotniczej na warszawskim Okęciu. Ojciec Natalii, Jarosław Kukulski w wychowaniu córki mógł liczyć na pomoc teściowej Haliny Szmeterling. Babcia była jedną z najważniejszych osób w życiu artystki. Ze wszystkich sił starała się zastąpić jej mamę. Natalia Kukulska do dziś z ogromnym szacunkiem i empatią wspomina zmarłą pięć lat temu babcię... Oto historia ich niezwykłej relacji. 

Natalia Kukulska uczciła 5. rocznicę śmierci swojej babci 

Halina Szmeterling, babcia Natalii Kukulskiej odeszła 21 września 2016 roku. W dniu piątej rocznicy śmierci, jej wnuczka Natalia Kukulska opublikowała na Instagramie post, w którym wspomniała jak bliskie relacje łączyły ją z babcią i jak wielką rolę odegrała ona w życiu artystki. 

„Pięć lat temu musiałyśmy się pożegnać… do końca byłyśmy blisko i to się nie zmienia, bo rezonują we mnie wszystkie wspólne chwile, które mnie tworzyły, wychowywały… przeciwko którym nawet się buntowałam. Teraz tyle bym dała, by znów poczuć się przez nią zaopiekowana, jak wtedy, gdy byłam dzieckiem albo poczuć się potrzebną, gdy role się odwróciły i ona potrzebowała mojej opieki. Babcia Halinka (92) Moja Kochana… no spójrzcie na tę twarz pełną dobroci. Choć życie nie było często dla niej łaskawe, zawsze potrafiła błyszczeć szlachetnością. Jestem pełna wdzięczności i wiele rzeczy rozumiem coraz bardziej”, napisała ze wzruszeniem o swojej babci artystka. 

Artystka co roku upamiętnia na swoich mediach społecznościowych rocznicę odejścia jej ukochanej babci. Dwa lata temu również zamieściła wzruszający post: „Dostałam wczoraj takie zdjęcie. Symboliczne. Szłyśmy razem z moją babcią pod rękę przez 40 lat. Najpierw ona trzymała mnie, potem ja ją. Nie umiem opisać jak wiele jej zawdzięczam i jak wielki miała na mnie wpływ. Wczoraj minęły trzy lata od jej śmierci. Nie była osobą publiczną, więc myślałam, ze pamięć o niej będę pielęgnować po cichu, w sercu... ale pomyślałam, ze dla wielu fanów mojej mamy i moich jest również ważną postacią. Dlatego czasem o niej wspomnę z utęsknieniem i miłością w tej przestrzeni. Mój "Bacik". Halina Szmeterling", napisała z nostalgią gwiazda.

Czytaj także: Poruszające wyznanie Natalii Kukulskiej o odejściu rodziców i ukochanej babci: „Śmierć jest blisko mnie, odkąd pamiętam”

Śmierć Haliny Szmeterling ciosem dla Natalii Kukulskiej

Śmierć babci Natalii Kukulskiej pięć lat temu była dla wokalistki bolesnym przeżyciem. W tamtym momencie, gwiazda była akurat w ciąży, co dodawało jej sił, aby się nie załamać po śmierci najbliższej osoby. Podczas wywiadu dla magazynu Viva artystka opowiadała, że: „To był przedziwny czas. Na pewno metafizyczny. Mam też wrażenie, że fakt, iż nosiłam w sobie dziecko, był jakimś rodzajem ochrony dla mnie. Dla mojej siły i psychiki, żebym nie siadła wtedy, kiedy odchodziła babcia. Była w tym ta dziwna zakładka, jakieś coś za coś. Czasami, jak o tym myślę, aż mam dreszcze, że się tak złożyło”, wyznała.

Halina Szmeterling do ostatnich chwil mieszkała razem z wnuczką i jej rodziną w domu w podwarszawskim Komorowie. Pod koniec życia miała problemy z pamięcią i praktycznie nie wychodziła z mieszkania. Artystka wspomina, że jej babcia nie była w zupełności świadoma tego, że zostanie prababcią. 

„Babcia była już ledwo świadoma tego, że będę miała dziecko. Raz pamiętała, raz nie pamiętała, a byłam bardzo blisko niej. To było trudne, ale też piękne doznanie. Naprawdę miałam taki rodzaj spokoju w sobie, pomimo tego, że działy się rzeczy dramatyczne. Myślę, że właśnie dzięki temu, że było już nowe życie. Boję się tego nazywać, ale nie ukrywam, że dopatruję się różnych znaków. I nie wiem, dlaczego miałabym być jakoś wybrana, że akurat tak mi ktoś tutaj wspaniale to wymyślił. Niemniej jednak tak się stało. I to była rzecz, która była dla mnie na tym etapie zbawienna”, wspominała piosenkarka.

Czytaj także: „Była bardzo chora. Całe życie było ustawione pod nią”. Natalia Kukulska o śmierci ukochanej babci

Natalia Kukulska, Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, Warszawa, 11.06.2015 rok
Fot. VIPHOTO/East News

Natalia Kukulska, Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, Warszawa, 11.06.2015 rok

Silna więź łączyła Natalię Kukulską z babcią. Kim była Halina Szmeterling?

Pod koniec życia Haliny Szmeterling, role się odwróciły i to wnuczka pełniła funkcję opiekunki, dlatego niejednokrotnie miała wyrzuty sumienia zostawiając babcię samą w domu.  „Role się odwróciły już wiele lat temu, to ja opiekowałam się babcią, a nie babcia mną. Był w tym jakiś rodzaj Opatrzności, w takim sensie, że byłam przygotowywana do tego, że kiedyś mnie opuści. Gasła stopniowo. Były dni, kiedy przychodziła do nas do salonu, żeby z nami posiedzieć, a później były dni, kiedy już nie wstawała z łóżka. Pod koniec była już zupełnie inną osobą i to było dla mnie bardzo trudne doświadczenie. Kochała mnie miłością olbrzymią, ale i zaborczą. Żyła moim życiem, w związku z tym trudno było mi mieć to swoje życie, bo babcia cały czas chciała w nim uczestniczyć. Na spotkaniach, imprezach zwykle było tak: „Boże, babcia, muszę wracać! Miałam poczucie winy, że gdzieś wychodzę", wyznała gwiazda w wywiadzie dla Urody życia

Relacje wnuczki z babcią były niezwykłe, choć nie zawsze takie proste i idealne jak mogłoby się wydawać: „To akurat było naturalne, bo między nami naprawdę była bliska i ważna więź. Chciałam jej okazać, ile dla mnie znaczy i zwykle miałam wyrzuty sumienia, że na przykład jadę na wakacje i jej nie zabieram. Choć i tak często nam towarzyszyła. "Babciu, moi znajomi nie zabierają dziadków albo rodziców na spotkania towarzyskie", tłumaczyłam jak najdelikatniej. Gdy szliśmy do kina czy do teatru, to była obrażona, jeśli czasem nie szła z nami. Dawała mi to odczuć. Nie było łatwo.  Bo jak tu być wdzięcznym, a z drugiej strony jednak niezależnym? W pewnym sensie odzyskałam wolność”, wspominała po śmierci babci Natalia Kukulska.

Z informacji prasowych dowiadujemy się, że „Halina Szmeterling, wywodziła się z rodziny Surmacewiczów, herbu Leliwa. Jej ojciec był ułanem kresowym. Kiedy przyjechał do Wronek zakochał się w Zofii Czosnowskiej, która ślicznie śpiewała. Z miłości do niej gotów był popełnić mezalians. Z tego powodu rodzina Surmacewiczów zerwała z nim kontakt, przez co Halina nie znała swych dziadków ze strony ojca. 4 lutego 1948 r. we Wronkach Halina Surmacewicz wyszła za mąż za Józefa Szmeterlinga. Ich pierwszym dzieckiem był Roman. Potem mąż Haliny dostał pracę w Poznaniu, gdzie pozyskał małe mieszkanie przy ul. Ratajczaka. Lokal miał 14 m²  i składał się się z jednego pokoju i wspólnej kuchni. 10 czerwca 1950 r., w poznańskim szpitalu przy ul. Polnej urodziła się Anna Jantar. Szmeterlingowie podczas pobytu we Wronkach mieszkali w kamienicy przy Rynku, do dziś dom należy do krewnych rodziny”, informuje portal "Moje Wronki".

Piosenkarka często powtarzała, że nie wyobraża sobie domu bez babci. Dziś, tęsknota za babcio-mamą, jak często ją nazywała, wciąż nie ustaje...  

Czytaj także: Natalia Kukulska uczciła 11. rocznicę śmierci ukochanego taty. Piękne słowa

Natalia Kukulska, Jan Dąbrówka, Halina Szmeterling, Jarosław Kukulski, Warszawa, Teatr Roma, 15.03.2008 rok
Fot. Wojciech OLSZANKA/East News

Natalia Kukulska, Jan Dąbrówka, Halina Szmeterling, Jarosław Kukulski, Warszawa, Teatr Roma, 15.03.2008 rok

Natalia Kukulska, Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, Warszawa, 1995/1996
Fot. Darek Majewski / Forum
Natalia Kukulska, Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, Warszawa, 1995/1996

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.