Byli przykładem pary, która dla prawdziwej miłości jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Oboje wiedli ustatkowane życie, ale uczucie okazało się silniejsze. Odeszli od swoich partnerów i założyli nową rodzinę. Choć podkochiwała się w nim jeszcze jako siedemnastolatka, to dzisiaj już wie, że nigdy człowiek nie jest dany drugiemu człowiekowi na zawsze. Monika Zamachowska udzieliła wyjątkowo szczerego wywiadu. W rozmowie z Twoim Imperium opowiedziała o swoim związku z mężem, Zbigniewem Zamachowskim. „Oboje wiemy, że każdy związek można skończyć”, wyznała dziennikarka. Co skłoniło ją do takiej refleksji?

WIDEO

player placeholder

Monika Zamachowska o związku ze Zbigniewem Zamachowskim

Monika Zamachowska słynie z odważnych wyznań. Dziennikarka nie boi się wprost mówić lub pisać o tym, co myśli. „Uważam, że trzeba demaskować tabu, obnażać stereotypy, walczyć z hipokryzją. To jest oczywiście głupie. Nina Terentiew uczyła mnie, że jeśli ktoś nie chce czegoś usłyszeć, a ja mu to powiem, to nie zjednam sobie przyjaciela, więc po co to robić. Ale ja się wolno uczę i często nie przewiduję konsekwencji dla mnie samej”, powiedziała jakiś czas temu Dziennikowi.pl.

I tak jest i tym razem. Swoimi słowami zaskoczyła zarówno internautów, jak i czytelników Twojego Imperium. W rozmowie z dziennikarzem magazynu Monika Zamachowska opowiedziała o swoich obawach dotyczących tego, że boi się tego, jak mogą potoczyć się losy jej małżeństwa.

Zobacz także:

Przypomnijmy, że dziennikarka od pięciu lat jest żoną Zbigniewa Zamachowskiego. Nic nie zapowiadało tego, że połączy ich uczucie, dla którego będą w stanie poświęcić wszystko.

Niestety, rzeczywistość zweryfikowała związek pary. W najnowszym wywiadzie Monika Zamachowska w gorzkich słowach opisuje swą miłość: „Chciałabym powiedzieć, że umrzemy, trzymając się za ręce, ale nie mogę. Oboje wiemy, że każdy związek można skończyć. Pokazują to nasze doświadczenia”, opowiada. Czyżby w związku Moniki i Zbigniewa Zamachowskich nie działo się najlepiej...?

imgm9B286-2f63de3
Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik/COMPLETE
imgU4JVf3-99da326
Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO