Zanim został ojcem Michał Koterski uważany był za skandalistę i Piotrusia Pana polskiego show-biznesu. Potem poznał kobietę swojego życia. Przed „Miśkiem oszołomem” wszyscy ją ostrzegali. W 2017 roku ich życie wywróciło się do góry nogami. Na świeci powitali swoje pierwsze dziecko, synka Fryderyka. W najnowszym wywiadzie VIVY! Marcela Leszczak i Michał Koterski opowiedzieli o swoim niezwykłym związku Beacie Nowickiej. Jak radzą sobie z rodzicielskimi obowiązkami?

Marcela Leszczak i Michał Koterski o synku

Szczęśliwi rodzice nie chcą, by ich synek, Fryderyk dorastał w "blasku fleszy". Cenią sobie prywatność swojej rodziny i podkreślają, że nie będą fundować swojemu dziecku dodatkowego stresu. Zależy im na tym, by cieszył się beztroskim czasem dzieciństwa.

Zobacz także:

„Ludzie to lubią. Ale nie chcę, żeby mój syn był częścią mojej kariery, promocji, elementem tego całego kołowrotu. On jest dzieckiem i ma być dzieckiem i ma zajmować się swoim dzieciństwem. Nie będziemy go ciągać po telewizjach czy reportażach, że nagle gdzieś idziemy na spacer”, mówi Michał Koterski.

Aktor w rozmowie z Beatą Nowicka pięknie mówił o swojej rodzinie i ojcostwie:

,,Wierzę, że w tym moim trzeźwieniu nie tylko dostałem Marcelę i dziecko, ale Bóg dał mi kolejną szansę na rozwój. Nigdy nie stworzyłem związku jako mężczyzna. Zawsze byłem rozkapryszonym dzieckiem, chłopcem tupiącym nóżkami i szukałem mamy. A teraz pierwszy raz dzięki Marceli uczę się, co to znaczy być mężczyzną w związku, co to w ogóle znaczy zbudować relację z kobietą, uczę się szacunku i takich małych domowych rzeczy, bo Marcela jest perfekcjonistką. Często pokazuje mi, gdzie zostawiłem ślady paluchów, a ja biorę szmatkę i pucuję (śmiech). U nas jest perfekcyjnie czysto i to jest super. Marcela stworzyła nam ciepły, otwarty dom. A marzenia…? Pierwszy raz w życiu mam poczucie, jakby wszystkie się spełniły, więc marzę tylko o tym, żeby to szczęście nigdy nie minęło''.

Co jeszcze para zdradziła w naszym video? Przekonajcie się sami!