Natascha Kampusch
Fot. East News
O NIEJ SIĘ MÓWI

Natascha Kampusch miała 10 lat, gdy została porwana. Jej koszmar trwał 3096 dni

Jak dziś wygląda jej życie?

Ksenia Krasko 29 października 2022 16:01
Natascha Kampusch
Fot. East News

Miała zaledwie 10 lat, gdy Wolfgang Priklopil uwięził ją w piwnicy. Natascha Kampusch była w niewoli przez 3096 dni, czyli nieco ponad 8 lat! Kiedy uwolniła się z rąk swojego oprawcy, Priklopil popełnił samobójstwo. Z początku go opłakiwała, później kupiła dom, w którym spędziła najgorszy czas swojego życia. Jak dzisiaj wygląda jej życie?

Kim jest Natascha Kampusch?

Natascha Maria Kampusch urodziła się w 1988 roku w Wiedniu. Pomimo problemów z alkoholem, ojciec traktował dziewczynkę lepiej niż jej matka. Brigitta Sirny strofowała i krytykowała córkę od samego początku, często na nią krzyczała. Prawnik Ludwig Adamovich powiedział kiedyś, że „Kampusch miała lepsze warunki w niewoli niż w rodzinnym domu”. Kobieta pozwała mężczyznę za to oświadczenie.

Zobacz też Krystyna Chimanienko była popularną aktorką w latach 60. Zginęła tragicznie w centrum Warszawy

Natascha Kampusch porwanie
Fot. East News

W połowie lat 90. Sirny zażądała rozwodu. Załamana Natascha nie mogła pogodzić się z tą decyzją. Stres spowodował u dziewczynki rozwój enurezy (niekontrolowane oddawanie moczu). Nieprzyjemna dolegliwość zmieniła jej życie na gorsze. Matka biła ją za każdym razem, gdy „psuła” pościel, a w przedszkolu była wyśmiewana przez inne dzieci. „Z wesołej małej dziewczynki zmieniłam się w zamknięte stworzenie, które straciło miłość do życia”, wyznała Kampusch w swojej biografii.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Natascha Kampusch (@n.kampusch)

Porwanie Nataschy Kampusch 2 marca 1998

Rankiem 2 marca 1998 roku Natascha po raz kolejny pokłóciła się z matką. Gdy szła do szkoły, zauważyła samochód, w którym siedział podejrzanie wyglądający mężczyzna. Władze Austrii apelowały wtedy o szczególną ostrożność i informowały o wielu przypadkach porwań dzieci, szczególnie dziewczynek, dlatego Kampusch była świadoma zagrożenia. Pomimo niepokojących przeczuć, szła dalej. Mężczyzna wciągnął ją do auta.

Przeczytaj także: Janusz Kulig zginął 18. lat temu. Jego śmierć wstrząsnęła całą Polską...

Porywaczem był 36-letni wówczas Wolfgang Priklopil. Jak się później okazało, cierpiał na zaburzenie dysocjacyjne tożsamości (mówiąc potocznie, rozdwojenie jaźni). Natascha wspominała później, że nastrój mężczyzny zmieniał się z minuty na minutę – w jednej chwili mógł ją przytulać, aby w następnej uderzyć w twarz. Początkowo Wolfgang przekonywał dziewczynkę, że chce ją obronić, dlatego nie jest porywaczem. Aby utrzymać w jej oczach pozytywny wizerunek, spełniał pragnienia Kampusch: pozwolił jej grać na komputerze, kupował zabawki i ubrania. Nie wypuszczał jej jednak z „domu”, czyli piwnicy o powierzchni 5 metrów. Początkowo miała tylko cienki materac, ale z czasem na ścianach pojawiły się tapety, a wnętrze wzbogacono o szafki, łóżko piętrowe, telewizor i radio.

Dom Natascha Kampusch
Fot. Police Handout via Getty Images

Po roku niewoli Natascha po raz pierwszy zobaczyła „górę” domu. Po kolejnym została tam na stałe, a Priklopil zmuszał ją do bardzo dokładnego sprzątania. Krzyczał, gdy cokolwiek mu się nie podobało, potrafił podnieść na dziewczynę rękę. I wciąż zacierał nawet najmniejsze ślady, które mogłyby wskazywać na jej obecność.

Dom, w którym przetrzymywana była Natascha Kampusch
Fot. Police Handout via Getty Images

Kampusch wyznała po latach, że wielokrotnie chciała popełnić samobójstwo. „Leżałam sztywna ze strachu w łóżku sprawcy. Zamknął drzwi za sobą, a klucz położył na szafie, która była tak wysoka, że sam musiał stanąć na palcach, żeby go dosięgnąć. Potem położył się przy mnie. Za pomocą kabla przywiązał mój nadgarstek do swojego”, opisywała przeżyty dramat w swojej biografii.

Natascha Kampusch: wyjście na wolność

Śledztwo w sprawie uprowadzenia Nataschy Kampusch było pełne sprzeczności. Policja podejrzewała nawet, że to jej matka odpowiedzialna jest za jej uprowadzenie. Najbardziej przydatna okazała się informacja innej nastolatki, która zeznała, że Natascha została wepchnięta do białej furgonetki. Początkowo nikt nie wierzył w jej słowa, ale wobec braku innych dowodów, postanowili przyjąć taką wersję wydarzeń.

Policja sprawdziła 776 białych furgonetek, w tym samochód Priklopila. Stało się to po miesiącu od uprowadzenia 10-latki. I chociaż alibi mężczyzny było mało prawdopodobne, nikt tego nie sprawdził. Kiedy Natascha miała 17 lat, porywacz zaczął zabierać ją ze sobą do miasta. Co ciekawe, dziewczyna nigdy nie skorzystała z okazji, aby uciec. Stało się to dopiero 23 sierpnia 2006 roku. Miała wówczas osiemnaście lat.

Zobacz również: Agnieszka Chylińska: „Czuję się kochana. Nie muszę błagać o akceptację”

Wieczorem tego samego dnia, gdy uciekła, Wolfgang Priklopil popełnił samobójstwo. Gdy dowiedziała się o tym od policji, Natascha wybuchnęła płaczem, przez co prasa przez wiele lat przypisywała dziewczynie „syndrom sztokholmski”. Ona zaprzeczyła tym plotkom w swojej książce 3096 dni. Przyznała jednak, że powróciła do domu Priklopila i mieszka w nim do dziś.

Natascha Kampusch dziś
Fot. SIPA/EAST NEWS

Jak dziś wygląda życie Nataschy Kampusch?

Natascha Kampusch ma dziś 34 lata i zaangażowała się w działalność charytatywną. Wpłaciła 25 tysięcy euro na konto Elisabeth Fritzl, która przez 24 lata była więziona i gwałcona przez swojego ojca, Josefa Fritzla. W 2010 ukazała się jej pierwsza książka 3096 dni, a w 2016 druga – 10 lat wolności, w 2019 - Cyberneider . Wkrótce na rynku wydawniczym pojawi się kolejna pozycja. 

„Przez lata wiele osób pytało mnie, jak udało mi się przeżyć to, co mi zrobiono w niewoli. Jak udało mi się stawić czoła życiu, pomimo wrogości i oszczerstw, z jakimi się spotkałam. Jak przetworzyłam wszystko, czego musiałam doświadczyć. A skąd czerpię swoją siłę...

Próbowałam dotrzeć do sedna tych pytań i odpowiedzieć na nie w mojej książce i mam nadzieję, że jedno lub drugie możecie zabrać ze sobą”, zapowiada. Na udzielaniu wywiadów i sprzedaży książek dorobiła się niemałej fortuny, która pozwoliła jej wieść życie na godnym poziomie. Nie założyła własnej rodziny.

Po dzień dzisiejszy nie potrafi zaufać żadnemu mężczyźnie. Nie marzy też o macierzyństwie. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek otrząśnie się z tego, co ją spotkało...  

Natascha Kampusch – pierwszy wywiad

 

Natascha Kampusch porywacz
Fot. Nick Cornish / Rex Features/EAST NEWS

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.