Reklama

Choć Joanna Krupa od lat dzieli swoje życie między Stany Zjednoczone a Polskę, tym razem jej wizyta w kraju przybrała zupełnie nieoczekiwany obrót. Zamiast realizować zaplanowane obowiązki i spędzać czas z bliskimi, znalazła się w szpitalu, gdzie przeszła nagły zabieg. Dopiero teraz zdecydowała się opowiedzieć o kulisach tamtych wydarzeń, wyjaśniając również, dlaczego postanowiła publicznie odnieść się do pojawiających się w ostatnich dniach zarzutów.

Joanna Krupa wyznała, że trafiła do szpitala. "To był jeden z najtrudniejszych tygodni w moim życiu"

W najnowszym wpisie Joanna Krupa po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o wydarzeniach, które sprawiły, że jej pobyt w Polsce niespodziewanie się wydłużył. Jak wyjaśniła, wszystko zaczęło się od nagłej sytuacji zdrowotnej, która wymagała hospitalizacji i przeprowadzenia zabiegu.

"W miniony wtorek trafiłam do szpitala w Polsce, gdzie zostałam na noc z powodu nagłego zabiegu. To był jeden z najtrudniejszych tygodni w moim życiu. Na szczęście przez jakiś czas towarzyszyły mi moja siostra i moja menedżerka" – zaczęła.

Joanna Krupa odpowiedziała na plotki. "Musiałam udowadniać, że naprawdę byłam w szpitalu"

Najbardziej poruszającą częścią opublikowanego oświadczenia okazały się słowa dotyczące wydarzeń, które rozegrały się już po zabiegu. Joanna Krupa przyznała, że w czasie, gdy dochodziła do siebie, musiała jednocześnie mierzyć się z oskarżeniami podważającymi prawdziwość jej relacji. Jak wyznała, zamiast skupić się na powrocie do zdrowia, została zmuszona do tłumaczenia się z powodów swojego przedłużonego pobytu w Polsce.

"Podczas gdy zmagałam się z bólem fizycznym i emocjonalnym, zostałam oskarżona o kłamstwo na temat mojego pobytu w szpitalu. Usłyszałam również, że zmieniłam lot z piątku na poniedziałek tylko po to, aby zatrzymać moją córkę w Polsce o trzy dni dłużej, a nie dlatego, że w piątek wróciłam do lekarza na wizytę kontrolną i postanowiłam nie podejmować niepotrzebnego ryzyka podczas rekonwalescencji" – kontynuowała.

Jak podkreśliła, cała sytuacja okazała się dla niej niezwykle bolesna. Zamiast w spokoju dochodzić do siebie po zabiegu, czuła się zobowiązana do udowadniania, że rzeczywiście przebywała w szpitalu.

Na zakończenie swojego wpisu Joanna Krupa przyznała, że konieczność tłumaczenia się w jednym z najtrudniejszych momentów życia pozostawiła w niej głęboki ślad. Nie ukrywa również, że wciąż oczekuje przeprosin od osób, które publicznie podważały jej słowa.

"To, że w jednym z najbardziej bolesnych momentów mojego życia musiałam tłumaczyć się i być podważana, było niezwykle bolesne. Nie tak wyobrażałam sobie mój ostatni tydzień w Polsce. To podróż, której nigdy nie zapomnę. Nadal uważam, że należą mi się przeprosiny" – podsumowała.

Choć modelka nie wskazała w swoim oświadczeniu konkretnych osób, do których kieruje te słowa, jasno dała do zrozumienia, że ostatnie dni były dla niej nie tylko wyzwaniem zdrowotnym, ale także wyjątkowo trudnym doświadczeniem pod względem emocjonalnym.

Joanna Krupa, Viva! 14/2025
Joanna Krupa, Viva! 14/2025 fot. Mateusz Stankiewicz /feed me lab
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...